Li-Ion wypiera ołów

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2017-02-22 22:00
zaktualizowano: 2017-02-22 19:40

Logistyka wewnętrzna Magazyny uniezależniają się od ropy. Rewolucji nie będzie jutro, ale rewolucjoniści już się zjeżdżają

Ze względu na wyczerpywanie się złóż paliw kopalnych światowa gospodarka musi w przyszłości uniezależnić się od ropy, węgla czy łupków. Trudno przewidzieć, ile potrwają zmiany. Wydaje się jednak, że już w tym roku można się spodziewać zmierzającej w tym kierunku napędowej zmiany opartej na bateriach Li-Ion. Zainteresowanie energią ze źródeł pierwotnych stale rośnie. W latach 1990-2008 zwiększyło się o 39 proc. To zasługa przede wszystkim krajów Bliskiego Wschodu (zapotrzebowanie większe o 170 proc.) i Chin (146 proc.). Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że przez ćwierć wieku wzrośnie ono o kolejne 37 proc., przekładając się na 80-procentowy skok popytu na energię elektryczną. Nieuchronnym tego następstwem jest coraz szybsze zużywanie złóż paliw kopalnych. Ograniczenie ich podaży w średnio- i długofalowej perspektywie zaowocuje wzrostem cen. Niektóre kraje i firmy już się na to przygotowują. Jednym z przejawów nadchodzącej energetycznej rewolucji jest przestawianie napędów na zasilanie nowoczesnymi bateriami litowo- -jonowymi.

JESZCZE POCZEKAMY: Ze względu na opóźnienie transferu technologii do naszego kraju, nie słychać jeszcze o masowych wdrożeniach litowo-jonowych flot intralogistycznych w Polsce. Na Zachodzie staje się to już faktem.
Bloomberg

Magazyny, nie ulice

Lit to lekki metal odkryty w 1817 r. przez szwedzkiego chemika Johana Augusta Arfwedsona. Przez dwa wieki używano go między innymi w terapii zaburzeń psychicznych, jednak największe możliwościdaje jako surowiec do produkcji akumulatorów. Dzięki ostatnim odkryciom ceny wydajnych baterii w technologii litowo-jonowej spadają i, jak stwierdził w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Martin Winter z firmy Munster Electrochemical Energy Technology, jest to i będzie w najbliższej przyszłości najlepszy spośród dostępnych systemów zasilania. — Zanim powstanie nowa technologia z porównywalnym potencjałem, minie wiele lat. W tym czasie układy litowo-jonowe będą stale ewoluowały — stwierdził Martin Winter. Co ciekawe, areną elektrycznej rewolucji nie są tylko ulice, a jej aktorami nie są tylko samochody osobowe. Na największą skalę takie rozwiązania wykorzystuje się dzisiaj w intralogistyce — wyposaża się w nie wózki widłowe nowej generacji. — W porównaniu z konwencjonalnymi akumulatorami ołowiowymi baterie litowo-jonowe charakteryzują się dużo większą gęstością energii i wielokrotnie dłuższą żywotnością. Dzięki szybszemu ładowaniu i możliwości jego przerwania w dowolnym momencie bez negatywnych konsekwencji pojazdy wykorzystujące technologię Li-Ion są wydajniejsze. Niższe są koszty serwisowe. Takie akumulatory są bezobsługowe, a średnia liczba cykli ładowania jest nawet dwukrotnie większa niż dla konwencjonalnych odpowiedników — twierdzi Tobiasz Jakubczak, specjalista do spraw produktu Still Polska.

U nas jeszcze nie

Ze względu na opóźnienie transferu technologii do naszego kraju (powodowane m.in. kursami walut), nie słychać jeszcze o masowych wdrożeniach litowo-jonowych flot intralogistycznych w Polsce. Na Zachodzie staje się to już faktem (również w międzynarodowych firmach działających u nas). Przykładem jest włoski oddział sieci supermarketów Carrefour.

— Firma zamówiła 66 zasilanych bateriami litowo-jonowymi wózków niskiego unoszenia do swoich sklepów. Jako główne przyczyny wskazano brak ryzyka wydostania się z akumulatora szkodliwych substancji. Znacząco ułatwia to bezpieczne ładowanie baterii. Poza tym to rozwiązanie jest o około 20 proc. bardziej energooszczędne niż jego ołowiowy odpowiednik — opowiada Tomasz Jakubczak.

Bezprecedensowy jest przykład modernizacji niemieckiego zakładu firmy H. & J. Brüggen, w którym wszystkie pojazdy do transportu wewnętrznego mają baterie Li-Ion. Dzięki temu zmniejszono liczbę niezbędnych maszyn o 23,8 proc., obniżając koszty inwestycji i nakłady na utrzymanie ruchu. Nie wiadomo, kiedy takie rozwiązania upowszechnią się w Polsce ani jak długo potrwają zmiany prowadzące do ograniczenia masowego zużycia paliw kopalnych w naszej gospodarce. Ale rewolucja jest nieuchronna. I — jak pokazuje przykład wykorzystania urządzeń intralogistycznych — opłacalna.