Liczy się nie tylko kasa

Sebastian Ogórek
opublikowano: 2006-10-16 00:00

Zamiast dawać pracownikowi podwyżkę, zaproponuj mu świadczenia pozafinansowe. Dzięki temu polubi swoje miejsce pracy.

— Świadczenia pozapłacowe sprawdzają się wśród pracowników mających wysokie płace, zwłaszcza wśród specjalistów i menedżerów, osób o bogatym doświadczeniu zawodowym — uważa Przemysław Gacek, prezes portalu Pracuj.pl.

Jakie świadczenia firmy oferują pracownikom?

— Najczęściej jest to telefon komórkowy, laptop i samochód służbowy, ale tak naprawdę nie są to środki motywacyjne, lecz przedmioty konieczne do wykonywania pracy. Część pracowników po prostu potrzebuje samochodu — na przykład przedstawiciele handlowi, a telefonu czy laptopa — osoby kontaktujące się z klientami — zauważa Marzena Jakubiec, redaktor portalu Wynagrodzenia.pl.

Co więc, wyłączając narzędzia pracy, jest najbardziej popular- nym dodatkiem pozafinansowym w Polsce? Jak wynika z internetowego badania przeprowadzonego przez portal Wynagrodzenia.pl, w 2005 roku były to kolejno: opieka medyczna (13 proc.), dofinansowanie nauki (11 proc.) oraz szkolenia i zajęcia sportowe (po jakieś 10 proc.).

— W najbliższym czasie wzrośnie znaczenie motywowania związanego z rozwojem menedżerów oraz zaspokajającego potrzeby związane ze zdrowiem, czasem wolnym i zabezpieczeniem na starość — twierdzi Marzena Jakubiec.

Zamiast kolejki do lekarza

Jaka jest publiczna służba zdrowia, wszyscy wiemy. Tym cenniejsza dla pracownika może być fundowana przez pracodawcę prywatna opieka medyczna.

— Można ją nazwać pozafinansowym hitem — ostatnio jest najbardziej popularna. To już coraz częściej nie jest świadczenie, które się negocjuje, lecz po prostu standard — stwierdza Krzysztof Nowak z firmy doradczej Mercer.

W dodatku przedsiębiorca może na rynku wybrać propozycję jednej z kilku firm medycznych i pakiety różnych świadczeń za różną cenę.

— Przy tworzeniu oferty bierzemy pod uwagę przede wszystkim liczebność załogi, specyfikę pracy i usług medycznych. Niektórzy najwięksi klienci korporacyjni korzystają z możliwości założenia we współpracy z nami własnej przychodni przyzakładowej lub są zainteresowani, by taka firma przejęła przychodnię istniejącą — informuje Anna Rulkiewicz, członek zarządu Luxmedu.

A nie zapominajmy, że sprawna opieka medyczna to dla przedsiębiorcy także zysk: na przykład dzięki szczepieniom mniej jest zwolnień chorobowych, pracownicy nie marnują czasu w kolejkach do lekarza, gdy już zachorują, to prywatna przychodnia szybciej postawi ich na nogi.

Prywatna złota jesień

W ramach pozafinansowego motywowania pracodawca może też zaoferować pracownikom udział w pracowniczym programie emerytalnym.

— Pracodawcy zyskali narzędzie, dzięki któremu mogą uatrakcyjnić swoją ofertę pracy i poprawić wizerunek firmy. Program emerytalny może stanowić w przyszłości ważny atut przy wyborze pracodawcy. Jego utworzenie powinno być także czynnikiem zapobiegającym fluktuacji kadr, motywującym pracowników do związania się z firmą — zachwala Mirosław Kozłowski, dyrektor biura klienta korporacyjnego w PZU Życie.

Co istotne, takie programy mogą wprowadzać nie tylko wielkie firmy.

— Nie widać wyraźnego zróżnicowania firm zainteresowanych wprowadzeniem programu. Wśród już działających są zarówno małe, jak i zatrudniające powyżej 1000 osób, są zagraniczne koncerny i firmy polskie — twierdzi Kinga Mrowiec z ING Nationale-Nederlanden.

Składki w programach emerytalnych są zwolnione z opłat na ZUS, płaci się podatek dochodowy.

— Składki są finansowane przez pracodawcę, ale później należą w całości do pracownika. Podlegają dziedziczeniu, ale są zwolnione z podatku od spadków. Mogą być wypłacone tylko po spełnieniu ustawowych warunków: ukończeniu 60 lat lub uzyskaniu wcześniejszych uprawnień emerytalnych i ukończeniu 55 lat — wyjaśnia Kinga Mrowiec.

Pracodawca może też w każdej chwili zmienić wysokość składek, a w razie problemów finansowych — nawet czasowo zawiesić ich wpłacanie.

Na razie zarejestrowane są 1063 programy, a aktywne — 954.

— Firmy boją się trudnego procesu rejestracji. Poza tym dobrowolnie trzeba poddać się kontroli Komisji Nadzoru Finansowego —uważa Krzysztof Nowak z Mercera.

Zbuduje zaufanie

Świadczenia pozafinansowe, takie jak emerytura czy służba zdrowia, nie tyle motywują do lepszej pracy, ile zapewniają firmie mniejszą rotację pracowników i budują więź zaufania między pracownikiem a firmą.

— Nikt nie zauważy trzyprocentowej podwyżki, ale za te same pieniądze można wykupić opiekę medyczną i zakomunikować pracownikom: „To wyraz mojego myślenia o was”. To coś więcej niż tylko podwyżka — uważa Krzysztof Nowak.

Tak postępuje firma Comarch, nasza Gazela Biznesu.

— Mamy bogatą ofertę świadczeń socjalnych, która obejmuje prywatną opiekę medyczną dla pracowników i ich rodzin, dostęp do placówek rekreacyjno-sportowych. Szczególną troską otaczamy rodziców: oprócz dodatku wypłacanego z okazji narodzin dziecka organizujemy też wiele imprez: mikołajki, Dzień Dziecka czy dzień wolnej opiekunki. Współpracujemy również z placówkami kulturalnymi, dzięki czemu nasi pracownicy otrzymują darmowe lub ulgowe wejściówki do kin, teatrów, na koncerty i mecze piłki nożnej — wymienia Joanna Techmańska, specjalistka ds. personalnych w Comarchu.

Oferta świadczeń pozapłacowych jest w tej firmie bogatsza niż w wielu innych.

— Nasze badania pokazują, że w bardzo wielu firmach około 95 proc. wynagrodzenia stanowią pieniądze, a 5 proc. — świadczenia pozafinansowe. Sądzę, że te proporcje będą się zmieniały na korzyść tych drugich. Polski pracodawca nie może zaoferować tych samych pieniędzy, co w Anglii, ale może za to stworzyć przyjazny wizerunek firmy właśnie za pomocą takich świadczeń — sądzi Krzysztof Nowak.

Możesz zainteresować się również: