Logistycy przygotowują się na jutro

opublikowano: 04-10-2017, 22:00

Forum „PB”: Digitalizacja, autonomiczne pojazdy, podnoszenie efektywności łańcucha dostaw i zarządzanie informacją — to najważniejsze wyzwania dla branży TSL

XIV Forum Polskich Menedżerów Logistyki „Polska Logistyka” rozpoczęło się 4 października 2017 r. dyskusją o zmianach na rynku transportu, spedycji i logistyki (TSL) w Polsce i Europie. Paneliści uznali, że zmienia się na lepsze, ale jest jeszcze wiele przeszkód do pokonania i wyzwań, z którymi trzeba się zmierzyć.

OWOCNA DYSKUSJA: Uczestnicy panelu podczas Forum Polska Logistyka (od lewej): Małgorzata Połeć-Włoch, dyrektor na Środkową, Południową i Wschodnią Europę Red Bulla, Piotr Sędziak, dyrektor operacyjny ABC Data, Tomasz Rusak, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju Rusak Business Services, dr Waldemar Osmólski, kierownik Centrum Wiedzy Logistycznej w Instytucie Logistyki i Magazynowania.
Zobacz więcej

OWOCNA DYSKUSJA: Uczestnicy panelu podczas Forum Polska Logistyka (od lewej): Małgorzata Połeć-Włoch, dyrektor na Środkową, Południową i Wschodnią Europę Red Bulla, Piotr Sędziak, dyrektor operacyjny ABC Data, Tomasz Rusak, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju Rusak Business Services, dr Waldemar Osmólski, kierownik Centrum Wiedzy Logistycznej w Instytucie Logistyki i Magazynowania. Fot. SZYMON ŁASZEWSKI

Korzystne zmiany

Uczestnicy dyskusji podkreślali wpływ polityki na stan tego sektora.

— Amerykański instytut Material Handling & Logisticsod od 2014 r. tworzy drogową mapę obsługi materiałów i logistyki. Wydawało się, że wszystko jest oczywiste, wiadome i ustalone, a co za tym idzie — śmiało można oszacować, jak ta mapa będzie wyglądała w 2030 r. Polityczne rozstrzygnięcia pokazują jednak, że szybkość zmian jest na tyle zaskakująca, iż przewidywanie jest bardzo trudne — uważa Piotr Sędziak, dyrektor operacyjny ABC Data.

— Bardzo intensywnie rozwijamy się gospodarczo, więc firmy lokalne i międzynarodowe odnotowują duży wzrost. Bogacić zaczynają się również społeczeństwa do niedawna postrzegane jako biedne — w Rumunii, Bułgarii, krajach bałkańskich — tam także są dość silne nastroje nacjonalistyczne. Wpływa to na sektor logistyki, jednak nie ma to jeszcze przełożenia bezpośrednio na gospodarkę — stwierdziła Małgorzata Połeć-Włoch, dyrektor na Europę Środkową, Południową i Wschodnią Red Bulla. Dobry gospodarczo okres trzeba dobrze wykorzystać.

— Mamy najdynamiczniejszy okres w rozwoju gospodarczym, m.in. 3,9 proc. PKB przewidywane na ten rok, a prognozy na następny mówią o 3,7-3,8 proc. Bezpośrednio na rozwój przemysłu i logistyki wpływa też bezrobocie, które zgodnie z informacjami Eurostatu wynosi obecnie 4,7 proc. W Polsce nie utrzyma się tak niskie — oceniał dr Waldemar Osmólski, kierownik Centrum Wiedzy Logistycznej Instytutu Logistyki i Magazynowania. Inny ważny problem to normy prawne — w Unii Europejskiej są ujednolicone, ale stanowią wyzwanie dla poszczególnych krajów.

— Branża logistyki jest bardzo wystandaryzowana, podlega kodeksom i przepisom Unii Europejskiej, ale w rzeczywistości każdy kraj musi sam sobie poradzić z wdrażaniem tych standardów i interpretowaniem przepisów. Trudno dzisiaj określić, gdzie Polska w tych wdrożeniach jest, ale to, czego możemy być pewni, to ilość pracy, którą mamy jeszcze do wykonania — zaznaczył Tomasz Rusak, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju Rusak Business Services.

Technologie i ludzie

Waldemar Osmólski zwrócił uwagę na jeszcze inną sprawę sprawę.

— W Chinach na tysiąc pracujących przypadają dwa tysiące robotów. U nas zaś 10 robotów na tysiąc pracujących. Mamy więc w tej sprawia jeszcze wiele do zrobienia — stwierdził. Jeśli nie przeprowadzi się robotyzacji i nie usprawni chociażby procesów przemysłowych i logistycznych, nie można myśleć o rozwoju i konkurencyjności.

— Wprowadza się wiele zmian w ramach tzw. procesu od Polski papierowej do Polski cyfrowej, m.in. program, który ma wspomóc maksymalizację cyfryzacji przepływu informacji i odpraw celnych i ujednolicenie wszystkich procedur, żeby informacje można było przekazywać nie tylko wewnątrz naszego kraju, ale również poza jego granicami. Technologicznie to już zostało rozwiązane. Teraz pozostaje rozwiązać problemy prawne — wskazywał Waldemar Osmólski. Inne wyzwania to optymalizacja procesów i ich analizowanie.

— Kierunek wydaje się jednoznaczny: czeka nas automatyzacja procesów. Będziemy zmuszeni przede wszystkim zadbać o ich stałą optymalizację. Po drugie zaś — przeprowadzać dokładne analizy, ale nie tylko dotyczące poprawności działania systemów czy funkcjonowania procesów, ale również analizowania, czy są w ogóle potrzebne. Nad tymi sprawami powinniśmy też rozciągnąć swego rodzaju pajęczynę technologiczną, która ułatwiłaby zmiany — mówił Piotr Sędziak.

Paneliści wskazywali również na znaczenie zarządzania informacją, planowania i doboru odpowiedniej kadry pracowniczej.

— Powinniśmy planować długo- i krótkookresowo i — co być może jest jeszcze ważniejsze, a nie tak oczywiste— ściśle ze sobą współpracować. Poza tym potrzebujemy naprawdę świetnych zabezpieczeń informacji. Bez tego możemy jedynie skutecznie sparaliżować przedsiębiorstwo — ostrzegała Małgorzata Połeć- Włoch.

Natomiast Tomasz Rusak dodawał, że podstawowym wyzwaniem będzie pozyskiwanie dobrych pracowników.

— Od dawna wiemy, że warto stawiać na jakość, ale będzie to jeszcze ważniejsze. Dodatkowo ważne będzie również umiejętne wdrażanie pracowników, aby nie tylko mogli wykorzystać w pełni swoje kompetencje, ale również doskonale rozumieli specyfikę firmy, w której przyjdzie im pracować — stwierdził przedstawiciel Rusak Business Services.

W sprawie digitalizacji i automatyzacji jest jeszcze w Polsce wiele do zrobienia. Cyfryzację szacuje się na tylko 10-14 proc. A jak podkreśla Tomasz Sączek, właściciel firmy Teslog, coraz trudniej wybierać informacje rzeczywiście wartościowe i nimi zarządzać.

— Ogromna pracę trzeba wykonać również w zarządzaniu informacją. W pędzie do cyfryzacji i huraoptymizmie związanym z jej wdrażaniem w codzienne życie nie możemy zapomnieć o czynniku ludzkim. Nie wyobrażam sobie, żeby dzięki mailom, bez rozmowy twarzą w twarz i uściśnięcia dłoni, można było zbudować jakiekolwiek partnerstwo, a co za tym idzie — efektywność — podsumował Tomasz Sączek.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Logistycy przygotowują się na jutro