Luksusowe apartamentowce kosztujące miliony złotych i zaprojektowane z myślą o czerpaniu przez przyszłego właściciela zysków z najmu sporadycznie pojawiają się w ofercie nadbałtyckich kurortów. Są rzadkością nawet w Trójmieście. Przyczyna jest prosta: bogaci klienci wolą mieć, a nie wynajmować. Jeśli jednak deweloper szczęśliwie wejdzie w posiadanie doskonale położonej działki, najchętniej tuż przy plaży w malowniczym miejscu popularnego kurortu wakacyjnego, i zdecyduje się na luksusowy projekt aparthotelowy, w którym nawet najmniejszy detal został dokładnie zaplanowany — nie musi się martwić o brak chętnych.

— Inwestorzy kierują się zasadą, że apartament premium to dobro luksusowe, którego wartość na pewno nie spadnie, wręcz powinna rosnąć — zapewnia Wojciech Konferowicz, dyrektor sprzedaży i marketingu inwestycji deweloperskich w spółce Sun & Snow. Informuje też, że najczęściej wybierane są inwestycje, które rocznie przynoszą zwrot 5,4- -5,8 proc. W grę wchodzą więc obiekty bardziej dostępne cenowo. Dla luksusowych nieruchomości roczna stopa zwrotu nie przekracza na ogół 3-4 proc. netto, jeśli właściciel zdecyduje się na wynajem.
Z dodatkowymi usługami
Inwestycje w projekty apart- i condohotelowe nad Bałtykiem przeżywają hossę. Ta dobra passa polskich kurortów, trwająca już od kilku lat, zachęca do lokowania kapitału w wakacyjne nieruchomości.
— Polacy po fascynacji Egiptem, Turcją czy Włochami oraz w wyniku dość napiętej sytuacji geopolitycznej na nowo zaczęli odkrywać turystyczne uroki własnego kraju — zapewnia Jarosław Geller z Poland Sotheby’s International Realty. Do turystycznego ruchu przyczyniają się zresztą nie tylko Polacy — coraz bardziej luksusowe i atrakcyjne hotele, usługi i rozrywki przyciągają także zasobniejszych turystów z zagranicy. Rosnącą popularność polskich kurortów wśród cudzoziemców potwierdzają dane GUS.
— Liczba noclegów udzielonych turystom zagranicznym w miejscowościach nadmorskich w 2017 r. wzrosła aż o 9,4 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Deweloperzy również dostrzegli ten trend, dzięki czemu oferta nieruchomości inwestycyjnych nad polskim morzem zadowoli nawet najbardziej wymagających inwestorów — zapewnia Jarosław Geller.
Praktycznie każdy polski kurort walczy o zamożnych klientów. Nawet takie, które dotychczas kojarzyły się z masowym wypoczynkiem, otwierają się na bogatszych gości, oferując im luksusowe warunki. Widać to m.in. we Władysławowie.
— Zamożni klienci poszukują także inwestycji, które poza mieszkaniem mogą zaoferować dodatkowe usługi. Nie chcą jednak, by był to condohotel, bo wówczas możliwość swobodnego korzystania z lokalu jest bardzo ograniczona — zauważa Marlena Kosiura, właścicielka serwisu Inwestycjewkurortach.pl. Inwestorzy z zasobnymi portfelami interesują się przede wszystkim projektami aparthotelowymi i apartamentami w nietuzinkowych budynkach.
Sopot wiedzie prym
Stawki za lokale o podwyższonym standardzie w Trójmieście czy na Helu nie dorównują warszawskim — z wyjątkiem dwóch najdroższych punktów na polskiej mapie mieszkaniowej: Sopotu i Juraty — ale w nadmorskim pasie apartamenty premium również kosztują co najmniej 12 tys. zł za mkw. Najdroższe propozycje, jak wylicza Sun & Snow, sięgają 26 tys. zł za mkw., a czasem nawet więcej. Na cenę obok popularności kurortu w dużym stopniu wpływa także położenie w linii brzegowej lub przy samej plaży i oczywiście widok na morze.
— Najdroższe i najbardziej prestiżowe apartamenty są do nabycia w Sopocie, który mimo rozwoju innych miejscowości nadmorskich od lat utrzymuje pozycję lidera. Nie zanosi się tu na zmiany — zapewnia Wojciech Konferowicz.
Jedną z topowych sopockich inwestycji, której budowa właśnie dobiega końca, jest La Playa Palace. Przedsięwzięcie spółki Arkona Sopot obejmuje przebudowę i rozbudowę przedwojennej willi La Playa Palace i budowę pensjonatu La Playa Apartments. Największy apartament w willi, liczący 800 mkw., wyceniono na grubo ponad 21 mln zł (27 tys. zł za mkw.). Luksusowa oferta pojawiła się również we Władysławowie — to Gwiazda Morza, realizowana etapami w latach 2013 i 2015. Powstały dwa obiekty aparthotelowe — w sumie 88 lokali. Buduje się jeszcze hotel, który zapewni całej inwestycji pełną infrastrukturę: sale konferencyjne, restauracje, klub muzyczny, klub zabaw dla dzieci, cztery baseny, ściankę wspinaczkową, klub fitness, kompleks spa i gabinety urody.
— W hotelu znajdzie się 87 pokoi i 13 apartamentów dostępnych w ofercie Exclusive Serviced Apartments, które zostaną wyłączone z oferty hotelowej, ale ich właściciele będą mieli zapewniony pełen serwis hotelowy non stop — wyjaśnia Agnieszka Łuczak, dyrektor zarządzająca obiektami Gwiazdy Morza.
Apartamenty w tym kompleksie kosztują około 20 tys. zł za mkw. Inwestycja zakończy się w 2019 r. Natomiast jeszcze w 2018 r. ma zostać zbudowany prestiżowy obiekt przy molo w Juracie. Apartamenty w wysokim standardzie buduje tam warszawska spółka Medical Investment Trust na działce i według projektu przejętych od Qualia Development.
— W inwestycji zaplanowano jedynie 29 lokali od 48 do 106 mkw. Ich ceny oscylują w granicach 20-25 tys. zł za mkw. Deweloperzy nie mają jednak problemu ze sprzedażą. Powodem jest przede wszystkim boom na inwestowanie w nieruchomości, a także bardzo duże zainteresowanie czerpaniem zysków z najmu krótkoterminowego — twierdzi Marlena Kosiura. &
