Jeszcze dalej niż północ

AGNIESZKA RODOWICZ
aktualizacja: 30-03-2018, 12:44

Polskie Wybrzeże jest znakomitą bazą wypadową do zwiedzania Skandynawii.

W sezonie promy Stena Line wypływają z portu w Gdyni do Szwecji trzy razy dziennie. W 12 godzin można dotrzeć do położonej na 33 wyspach Karlskrony, zwiedzić ją i ponownie spędzić noc na promie. Żeby zobaczyć większy kawałek Skandynawii, można wybrać się na weekend, zabierając samochód i grupę przyjaciół. Trzy, cztery dni wystarczą, by zwiedzić Sztokholm, Kopenhagę a nawet Oslo. By dotrzeć nad fiordy czy daleką północ Norwegii, warto wybrać rejs z samochodem i powrót po 11 dniach. Przy czwórce pasażerów w samochodzie o standardowych wymiarach koszt przejazdu w obie strony wynosi 349 zł od osoby. Stena Line oferuje też wycieczki weekendowe, podczas których dwa dni spędza się na statku, gdzie nie brakuje rozrywek, a jeden dzień na zwiedzaniu wybranego miasta lub regionu Szwecji. Do wyboru jest Malmö — największe szwedzkie miasto, Lund, któregohistoria sięga średniowiecza, czy Kalmar z otoczonym wałami nadmorskim zamkiem. Z Kalmaru 6-kilometrowy most prowadzi na Olandię, drugą co do wielkości wyspę na Bałtyku. Podczas weekendowego rejsu odkryć też można malowniczą Smalandię, rozsławioną przez książki Astrid Lindgren, albo popłynąć w rejs z dziećmi i odwiedzić wspólnie Świat Astrid Lindgren, park rozrywki, w którym odtworzone zostały scenerie z książek autorki. Można się tu bawić w chowanego z Pippi, poznać przygody Nilsa Paluszka albo odwiedzić Karlssona z dachu.

Zobacz więcej

Karlskrona. Muzeum Marynarki Wojennej to jedna z wielu atrakcji tego szwedzkiego miasta. Zbudowano je na pirsie na wodzie w otoczeniu historycznego krajobrazu wyspy Stumholmen. FOT. PER PIXEL PETERSSON:IMAGEBANK.SWEDEN.SE

Promem i rowerem

Z Kołobrzegu wypływają statki Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej (KŻP) na duński Bornholm. Do wyboru są jednodniowe wycieczki lub dłuższy pobyt na wyspie. Koszt rejsu to 240 zł od osoby plus 50 za rower. Bornholm to idealne miejsce na wycieczki na dwóch kółkach. Na wyspie jest prawie 250 km ścieżek rowerowych — o 100 km więcej, niż mierzy linia brzegowa Bornholmu. Poza tym wyjątkowo często świeci tu słońce i panuje specyficzny mikroklimat, pozwalający na wegetację roślin śródziemnomorskich. W ogródkach można wypatrzeć figi, morwy, brzoskwinie. W soczystej zieleni kryją się urocze miasteczka z kolorowymi domkami. Bornholmczycy nigdzie się nie spieszą, a na pięknych plażach prawie nie ma ludzi. Jednym z miejscowych przysmaków są śledzie: w śmietanie, cynamonie, curry, oleju, occie, smażone, wędzone, rolmopsy, na słono z musztardą i burakami. Specjalnością Bornholmu jest danie o nazwie „słońce nad Gudhjem”: wędzony śledź podawany na ciemnym chlebie ze szczypiorkiem, cebulą i surowym żółtkiem jajka. Warto też spróbować makreli, węgorzy, łososi, małży, krewetek… A potem zalec na szerokiej plaży w Dueodde, najlepszej nie tylko w Danii, ale i na wybrzeżu Bałtyku. Nieskazitelnie biały czysty piasek ciągnie się przez kilkanaście kilometrów. KŻP oferuje też jednodniowy rejs statkiem połączony z 4-godzinną wycieczką po wyspie. Zaczyna się w porcie Nexo i wiedzie wzdłuż wschodniego, skalistego wybrzeża. Po drodze zobaczyć można Svaneke, najmniejsze miasto Danii. Jest wyjątkowo urocze, a poza tym cieszy się największą liczbą słonecznych godzin. W Svanake Bryhus warzy się piwo według starych bornholmskich receptur. Do wyboru kilka smaków, w tym czekoladowy. Godzinny postój w Hammershus pozwala zwiedzić ruiny potężnego zamku, z kolei w Olsker obejrzeć można jeden z czterech bornholmskich kościołów rotundowych. Trasa wycieczki biegnie też przez kompleks leśny Almindingen, trzeci co do wielkości las Danii i zbiorowisko unikatowej flory i fauny bornholmskiej, w tym szczególnych gatunków anemonów i paproci. Cena rejsu to 190 zł w dwie strony plus 90 zł za wycieczkę.

Droga Atlantycka

Zamiast rejsu można wybrać lot. WizzAir oferuje połączenia z Gdańska z najstarszym miastem w Finlandii — Turku, duńskim Billund, w którym znajduje się Legoland, największy taki park rozrywki na świecie, czy Rejkjavikiem, łączącym z wdziękiem tradycję i nowoczesność. WizzAir lata też do trzech miast szwedzkich i aż dziewięciu w Norwegii. Jednym z nich jest Ålesund, doskonała baza wypadowa na narty i piesze wycieczki po górach. Miasto słynie też z architektury Art Nouveau. Zostało odbudowane w tym stylu w 1904 r. po wielkim pożarze. Bergen, drugie co do wielkości miasto Norwegii, nazywane jest bramą do fiordów. Korzenie założonego ponad 900 lat temu Bergen sięgają czasów Wikingów. Przez cztery wieki miasto było jednym z głównych urzędów Hanzy, centrum handlu między Norwegią a resztą Europy. Drewniane Bryggen, nabrzeże hanzeatyckie, jest pamiątką tamtych czasów. Z kolei Molde w północno-zachodniej Norwegii, przy wejściu do fiordu Romsdalsfjord, jest raz do roku sceną międzynarodowego, najstarszego w Europie festiwalu jazzowego. Molde to także Droga Atlantycka, licząca 36 kilometrów długości trasa prowadząca przez mosty i groble między wyspami, zawieszone tuż nad oceanem. Droga Atlantycka łączy Molde z Kristiansund. Miasto położone jest na czterech wyspach, co czyni z niego idealną bazę wypadową na wycieczki do tradycyjnych wiosek rybackich. Oslo, stolica Norwegii, jest jednym z najszybciej rozwijających się w tym dziesięcioleciu miast w Europie. Dlatego jego symbolami są nowoczesne budynki, m.in. gmach Opery. Jego charakterystyczna bryła z marmuru z Carrary i białego granitu sprawia wrażenie, jakby wyłaniała się z wody. Dach Opery jest jednocześnie tarasem. Jedną z największych atrakcji turystycznych Oslo jest też Muzeum Muncha, malarza i grafika, którego najbardziej znanym dziełem jest „Krzyk”.

Muzea i widoki

Region Stavanger słynie natomiast z zapierających dech w piersiach krajobrazów fiordów, gór i ciągnących się wzdłuż wybrzeża piaszczystych plaż. To tu znajduje się znane na całym świecie Preikestolen. „Skalna półka” wznosi się 604 metry nad poziomem morza, a Lonely Planet uznało ją za najbardziej zapierającą dech w piersiach platformę widokową na świecie. Położone 350 kilometrów na północ od Koła Podbiegunowego Tromsø jest największym miastem w Północnej Norwegii. Nazywane Bramą Arktyki, w połowie XIX w. stanowiło centrum połowów arktycznych i bazę wypadową słynnych arktycznych ekspedycji. Tromsø to także doskonałe miejsce na obserwację zorzy polarnej. Z Ryanairem można z kolei polecieć z Gdańska do Sztokholmu w Szwecji, Oslo w Norwegii i Aarhus w Danii. W tym ostatnim ciekawe jest Muzeum Starego Miasta, gdzie można zobaczyć, jak wyglądało Aarhus w XIX w. ARoS — muzeum sztuki nowoczesnej z charakterystycznym panoramicznym punktem widokowym na dachu — pozwala obejrzeć Aarhus w kolorach tęczy.

W położonym kilka kilometrów za miastem Moesgaard Museum można zaś poznać historię tych terenów: epokę brązu, żelaza, erę Wikingów. Spacerując po pochyłym, porośniętym trawą dachu muzeum, można podziwiać widoki na zatokę i las. Po drugiej stronie Bałtyku każdy znajdzie coś dla siebie. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AGNIESZKA RODOWICZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Jeszcze dalej niż północ