Lux Express tnie polski biznes

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2017-02-26 22:00
zaktualizowano: 2017-02-26 17:09

Estoński przewoźnik autobusowy pozostawia z Warszawy tylko połączenia z republikami nadbałtyckimi.

Dwa lata trwała przygoda estońskiego przewoźnika autobusowego z polskim rynkiem. Od 1 kwietnia 2017 r. Lux Express nie będzie już świadczyć usług transportowych z Warszawy i Krakowa do Pragi, Budapesztu, Wiednia,

Bratysławy, Brna czy Donovaly. Nadal będą możliwe podróże z Warszawy do takich miast, jak Wilno, Kowno, Ryga czy Tallin. Linia Warszawa — Kowno — Wilno będzie nadal kursować 4 razy dziennie. — Branża transportowa wymaga ciągłego dostosowywania się do aktualnej sytuacji rynkowej i koncentracji na działaniach istotnych z punktu widzenia całej firmy. Obecnie zauważyliśmy, że to właśnie

dynamicznie rozwijający się rynek w krajach bałtyckich daje nam największe możliwości rozwoju, w szczególności, że mamy tam mocno ugruntowaną pozycję. W związku z tym zdecydowaliśmy się zweryfikować naszą strategię i skupić się na rynkach, gdzie możliwości rozwoju są dla nas najbardziej perspektywiczne — tłumaczy Hannes Saarpuu, prezes Lux Expressu. Firma pojawiła się w Polsce w marcu 2015 r., otwierając linięWarszawa-Kraków. Potem jej autobusy zaczęły odwiedzać Rzeszów, Kielce, Tarnów, Jasło. We wrześniu 2016 r. zlikwidowała jednak ostatnią trasę wewnątrz Polski, choć do końca roku jej pasażerowie mogli wysiadać w Kielcach w ramach trasy Wilno — Praga. Na początku lutego 2017 zamknięta też została linia Berlin — Wilno. Wchodząc do Polski, firma chciała stać się bardziej komfortową alternatywą dla PolskiegoBusa.com.