Marek Borowski, marszałek Sejmu, skierował do ministra skarbu zapytanie poselskie, jaki jest sens prywatyzacji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Nowy szef MSP odpowiedź już ma i zapewne nie tylko dla marszałka, ale również dla Muzy, która negocjuje ich kupno.
Pod koniec grudnia Marek Borowski, marszałek Sejmu i jeden z najważniejszych polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wysłał do ministra skarbu zapytanie poselskie w sprawie budzącej wiele kontrowersji prywatyzacji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. O zakup lidera rynku edukacyjnego stara się giełdowa Muza, której Agora i MAC Edukacja nie dotrzymały pola.
Z listów, jakie otrzymuję od wyborców, wynika, iż zarówno cele, jak i skutki prywatyzacji WSiP budzą rozliczne wątpliwości. W szczególności pojawiają się obawy, czy sprzedaż państwowego wydawcy podręczników nie wpłynie negatywnie na politykę państwa w dziedzinie edukacji i kultury. W związku z tym kieruję do Pana ministra zapytanie: Po pierwsze, czy musimy, a jeśli tak, to dlaczego prywatyzować spółkę, która nie jest zadłużona, osiąga zyski, ma środki na rozwój, a w dodatku odgrywa poważną rolę w polityce edukacyjnej państwa? — czytamy w poselskiej interpelacji.
Zdaniem Marka Borowskiego, kwoty, jakie Skarb Państwa może uzyskać ze sprzedaży WSiP, są skromne, a szkody dla edukacji i kultury wynikające z ograniczenia dotychczasowej działalności wydawnictwa mogą być znaczące.
— Odpowiedź jest już gotowa. Czeka jeszcze na podpis ministra — powiedziano nam w resorcie skarbu.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie sprzedaży WSiP. W końcowej fazie są jednak negocjacje z Muzą, w której udziały ma Włodzimierz Czarzasty, związany z SLD członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Spółka wynegocjowała już kształt umowy prywatyzacyjnej. Nie ma jeszcze porozumienia w sprawie pakietu socjalnego. Sławomir Cytrycki, nowy minister skarbu, zapowiedział, że w najbliższych dniach podejmie decyzję.
Gazety nieoficjalnie informowały, że Muza jest skłonna zaoferować za 51 proc. akcji WSiP 175 mln zł. Skarb Państwa mógłby jednak liczyć na większy zastrzyk gotówki. WSiP miałby bowiem odkupić od MSP kolejne 34 proc. akcji spółki i je umorzyć. Jeśli cena odkupu byłaby taka sama, jak w przypadku transakcji MSP-Muza, Skarb Państwa otrzymałby dodatkowo 116 mln zł. Łącznie więc do budżetu trafiłoby 219 mln zł. 15 proc. akcji otrzymaliby pracownicy. Po umorzeniu własnych akcji przez WSiP wielkość pakietu Muzy wzrosłaby do 77 proc., a pracowników — do 23 proc.



