Maersk osiągnął w czwartym kwartale 3,6 mld USD zysku EBITDA. To 600 mln USD więcej niż oczekiwano. W całym roku zysk wyniósł 12,1 mld USD. Duńska spółka spodziewa się w tym roku zysku EBITDA w przedziale 6-9 mld USD. Analitycy prognozują ok. 7 mld USD. Akcje Maersk drożały w pierwszych minutach czwartkowej sesji o ponad 7 proc., najmocniej wśród wszystkich spółek ze Stoxx Europe 600.
Władze duńskiej spółki podkreśliły, że do wysokiego zysku w 2024 roku przyczyniły się wydarzenia na Morzu Czerwonym. Wyłączenie z żeglugi tego akwenu po atakach Huti na statki spowodowało wzrost stawek frachtu. Maersk sygnalizuje, że jego zysk może osiągnąć górną granicę prognozowanego zakresu jeśli Morze Czerwone nadal będzie niedostępne w tym roku. Jeśli statki zaczną jednak korzystać ponownie ze szlaku przez Kanał Sueski zysk będzie zbliżony do dolnej granicy prognozy.
W 2025 roku duńska spółka spodziewa się 4 proc. wzrostu rynku przewozów kontenerowych, ale podkreśla wzrost niepewności wynikający z polityki handlowej administracji Donalda Trumpa.
- Lista geopolitycznych napięć wpływających na łańcuchy dostaw nadal się wydłuża, obejmując niepewność związaną z podwyższonymi cłami w USA, a także bardziej rygorystycznymi kontrolami eksportu kluczowych towarów, sankcjami oraz wzrostem zainteresowania polityką przemysłową – głosi raport Maersk.
Duńska spółka wskazuje na niepewność wynikającą ze zmian polityki celnej w USA, której wpływ będzie zależeć od wysokości stawek, zakresu objętych nimi krajów i towarów oraz działań odwetowych partnerów handlowych USA.
