Mała firma, duże wymagania

opublikowano: 28-11-2012, 00:00

Mniejsze przedsiębiorstwa umieją sprecyzować swoje oczekiwania wobec IT

Do produkcji farb i lakierów proszkowych bytowski Eko-Color używa importowanych surowców. Musi stale kontrolować ich ceny i zmiany kursu złotego w stosunku do innych walut, bo te dwa czynniki stanowią podstawę kalkulacji ceny gotowego wyrobu. Do obliczeń spółka z Pomorza wykorzystywała początkowo arkusze kalkulacyjne. Teraz korzysta z systemu ERP Navireo (produkt InsERT), który również zintegrował i usprawnił jej procesy biznesowe.

— Dzięki Navireo wzmocniliśmy efektywność i zoptymalizowaliśmy produkcję. Obsługa narzędzia jest łatwa, a interfejs przejrzysty, w związku z czym nie tracimy czasu na długie szkolenia pracowników. Wdrażając rozwiązanie, uzyskaliśmy spójny system organizujący pracę firmy — od przyjęcia zgłoszenia klienta poprzez procesy przedprodukcyjne i produkcję do sprzedaży naszych wyrobów — mówi Zygmunt Dyks, dyrektor generalny Eko-Color.

Potrzeby i oczekiwania

Eko-Color zatrudnia tylko 22 osoby. Oznacza to, że o celowości inwestowania w zaawansowane technologie nie decyduje wielkość firmy i skala działalności, ale jej potrzeby. Na szczęście tzw. small biznes już to rozumie.

— Polscy przedsiębiorcy są świadomi, że systemy ERP odgrywają istotną rolę w prowadzeniu biznesu, dlatego wdrożenie nowego systemu postrzegają jako inwestycję w dalszy rozwój firmy. Umieją także dokładnie określić swoje oczekiwania wobecIT. W najbliższym czasie spodziewamy się wzrostu zainteresowania nowymi modelami udostępniania oprogramowania, integracją z aplikacjami mobilnymi i zaawansowaną analityką — podkreśla Hermann Stehlik, wiceprezes Epicor na Europę Środkową. 35 proc. firm określa rolę takich narzędzi jako strategiczną, a 41 proc. widzi w nich wsparcie w codziennej działalności. A zaledwie 4 proc. nie dostrzega istotnego wpływu tego typu aplikacji na kształt firmy — wynika z ogłoszonego niedawno raportu „Epicor. System ERP na miarę potrzeb”.

Średnie i małe przedsiębiorstwa już nie pytają, czy inwestować w ERP, ale w jakie systemy. Przy wyborze konkretnego rozwiązania kierują się zaś głównie jego funkcjonalnością (45 proc.), międzynarodowym doświadczeniem dostawcy (27 proc), opiniami spółek o podobnym profilu (23 proc.) i tempem zwrotu z inwestycji (5 proc.). Oczekiwania zależą też od rodzaju działalności. Na przykład dla firm z sektora produkcji najistotniejsze w tych rozwiązaniach są moduły finansowo-raportowy (42 proc.) i produkcyjny (33 proc.). W branży dystrybucyjnej również najbardziej ceni się raporty i finanse (35 proc.), ale na drugim miejscu stawia obsługę magazynu (29 proc.). System ERP — według podmiotów z sektora MŚP — ma być przede wszystkim łatwy w obsłudze (18 proc.), spersonalizowany (25 proc.), kompleksowy (28 proc.) i modyfikowalny (29 proc.).

Ta ostatnia cecha jest kluczowa m.in. dla Eko-Coloru. Po zakończeniu kolejnych inwestycji rozbudowujących park maszynowy firma planuje dalsze rozwijanie Navireo, m.in. wzbogacenie go o funkcjonalności do obsługi nowych potrzeb, głównie przygotowania produkcji. Przewiduje także bieżące wprowadzanie zmian i ulepszeń związanych z organizacją pracy w firmie.

Chmura czy dotacje

Dla prawie 30 proc. firm głównym kierunkiem poprawy rentowności jest rozwój narzędzi informatycznych. Jednocześnie aż 40 proc. menedżerów wskazuje na zbyt wysoki koszt inwestycji w IT jako największą przeszkodę we wdrażaniu zaawansowanych rozwiązań do zarządzania spółką — pokazuje ostatnie badanie firmy Todis Consulting Group (oficjalny przedstawiciel producenta systemu wspomagającego zarządzanie Deltek Maconomy w Polsce). A jednak pieniądze nie muszą być już problemem, co jest dobrą informacją szczególnie dla mniejszych spółek. Wystarczy skorzystać z chmurowego modelu Software as a service (SaaS), w którym aplikacje są przechowywane i udostępniane użytkownikom poprzez internet. Klient zrzuca z siebie ciężar zakupu, instalacji i uruchamiania programu na komputerze.

Może nawet odchudzić swój dział IT, bo dostawca odpowiada za zarządzanie, aktualizację i pomoc techniczną. Wszystko w zamian za cykliczne opłaty (abonament).

— Warto zwrócić uwagę na to, że są różne modele finansowania takiej inwestycji. Coraz popularniejszy model SaaS pozwala wyeliminować znaczące koszty już na wstępie inwestycji, dając szansę korzystania z możliwości rozwiązań praktycznie od początku użytkowania. Innym ułatwieniem są kierowane na rozwój technologii dotacje Unii Europejskiej — pozwalają skorzystać nawet z 50-procentowych dopłat na ten cel — wskazuje Anna Turzańska-Sadlej, prezes Todis Consulting Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu