Małe elektrownie szansą dla sektora

Piotr Kozłów
18-04-2002, 00:00

Od kilkunastu lat trwa dynamiczny rozwój energetyki rozproszonej w krajach Unii Europejskiej. Technologia ta dotarła już do Polski i wywiera coraz silniejszy wpływ na rodzimą energetykę. Energetyka rozproszona to źródła wytwórcze małej i średniej mocy od kilkunastu kilowatów do około 200 MW, nie podlegające centralnemu planowaniu i produkujące energię elektryczną w skojarzeniu z ciepłem. Energia wytwarzana jest w układach z silnikami, turbinami i mikroturbinami gazowymi. Dzięki idealnemu dopasowaniu do bieżących potrzeb, brakowi strat przesyłowych, niewielkiemu wpływowi na środowisko i niskim kosztom, znajdują coraz szersze zastosowanie w różnych branżach gospodarki.

Do 2010 roku Unia zamierza podwoić udział tej energii z 9 proc. obecnie do 18 proc. całości produkcji energii. Żeby osiągnąć standardy efektywności, bezpieczeństwa i ochrony środowiska obowiązujące w Unii, w ciągu 10 lat w polską energetykę należy zainwestować 10-15 mld USD. Na rynkach lokalnych, w sektorze elektrociepłowni dla dużych i średnich zakładów przemysłowych oraz dla gmin i osiedli mieszkaniowych nakłady wyniosą 5-8 mld USD. Ocenia się, że w Polsce istnieje możliwość budowy co najmniej 600 małych elektrociepłowni o średniej mocy około 500 kW i kilkudziesięciu obiektów o większych mocach. Zużycie gazu w Polsce kształtuje się praktycznie na stałym poziomie około 11 miliardów metrów sześciennych rocznie. Dokonując pewnych szacunków, można określić, że budowa 550 MW w źródłach rozproszonych może podnieść zużycie gazu w Polsce o blisko 1 miliard metrów sześciennych.

Dynamiczny rozwój polskiej energetyki rozproszonej rozpoczął wybudowany w 1999 roku układ parowo-gazowy w Elektrociepłowni Gorzów. Powstały już kolejne: Elektrociepłownia Nowa Sarzyna, elektrociepłownie w Bolesławcu, w Zakładach Polar, w Opolu, w Ostrowie Wielkopolskim. W różnym stopniu realizacji jest kilkanaście następnych.

Duże układy, takie jak Nowa Sarzyna czy pracujące elektrociepłownie węglowe, torują drogę swoim małym kolegom. Powstają nowe ustawy i standardy działania. Wprowadzono między innymi obowiązek zakupu energii ze źródeł skojarzonych. PGNiG w nowej taryfie z 2002 roku obniżył ceny gazu dla odbiorców przemysłowych około 10 proc. Na znaczenie energetyki gazowej dla PGNiG wskazuje również podpisany w lutym 2002 r. list intencyjny pomiędzy PGNiG, Shell Gas and Power oraz Gasunie Trade and Supply, przewidujący wspólne prowadzenie analiz możliwości rozwoju małych gazowych układów skojarzonych.

Zakłady przemysłowe, które będą posiadały elektrociepłownie, ograniczą zakupy energii z sieci. Zakłady energetyczne i energetyka zawodowa straci część najlepszych klientów. Ponadto polski rynek energii ma w tej chwili ogromną nadwyżkę mocy energetycznych. Powstający nowy segment producentów — energetyka rozproszona — jeszcze bardziej ją powiększy. W 2005 roku elektrownie mają wytwarzać 150 tys. GWh — o blisko 6 proc. więcej niż w roku 2000, gdy w tym samym czasie zapotrzebowanie na energię w Polsce zmaleje o 8 proc. Liczby te pochodzą z korekty do „Założeń polityki Energetycznej Polski do 2020 roku”. Wejście gazowej konkurencji pogłębi bezpardonową walkę o przetrwanie części energetyki. Dotyczy to szczególnie elektrowni wytwarzających drogą energię oraz małych nisko sprawnych elektrociepłowni opalanych węglem.

Piotr Kozłów pracownik Instytutu Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kozłów

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Małe elektrownie szansą dla sektora