Mali szturmują giełdę

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-05-05 00:00

W maju co najmniej 7 firm przeprowadzi oferty publiczne. Wielkich brakuje

W maju inwestorzy będą mogli przebierać w ofertach na rynku pierwotnym. Na ten miesiąc zapisy na akcje zaplanowało siedem firm, trzy kolejne ruszą z emisjami prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca. W najbliższą środę na GPW zadebiutuje CAM Media, dzień później w notowaniach pojawi się Drewex, a w przyszłym tygodniu do obrotu powinny wejść papiery New World Resources (czytaj obok). Zapowiada się więc gorący okres, przede wszystkim dla menedżerów firm i ich doradców. Będą musieli włożyć sporo wysiłku, by przekonać inwestorów do zakupu akcji.

Walory nowicjuszy sprzedać bowiem coraz trudniej, a mnogość ofert może dodatkowo przeszkadzać w ich powodzeniu. Podobnie jak kalendarz (dwa przedłużone weekendy, mniej okazji do spotkań z inwestorami) i sezon wyników kwartalnych.

Niskie obroty na GPW, wciąż niejasny kierunek, w którym podążą indeksy, słabość notowań maluchów i średniaków to kolejne — zapewne najważniejsze — czynniki, które mogą zdecydować o fiasku lub przynajmniej przesunięciu kilku ofert. Tak jak było to już w kwietniu. Famed Żywiec pogodził się z porażką i pieniędzy poszuka poza giełdą. Polskie Jadło i Trimtab przełożyły zapisy, oficjalnie z powodów formalnych. Nowego harmonogramu można się też spodziewać od Vereteksu.

Większość ostatnich IPO nie kończy się objęciem przez inwestorów wszystkich dostępnych akcji. W skrajnych przypadkach — jak przy ofercie Towarzystwa Finansowego SKOK — nabywców znajduje śladowa liczba papierów. Ceny akcji ustalane są zazwyczaj w pobliżu dolnej granicy widełek. To skutek spadku wycen na całym rynku, czego chyba nie wszyscy ambitni nowicjusze są jeszcze świadomi. „PB” zwracał uwagę na zaskakująco wysokie prognozowane wyceny, m.in. wspomnianych już TF SKOK czy Polskiego Jadła. Obie spółki dopiero rozkręcają działalność, a inwestorzy — nauczeni złym doświadczeniem z niewykonanymi prognozami przez kilku ubiegłorocznych debiutantów — chyba słusznie patrzą najpierw na wyniki, a dopiero później na obietnice.

Oferty publiczne, na które inwestorzy będą mogli zapisać się w maju, to bez wyjątku oferty małe, o wartości od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych (licząc łącznie emisje i sprzedaż starych akcji). W sumie siedem zaplanowanych IPO ma wartość 165-230 mln zł. Na ich powodzenie raczej nie będzie mieć wpływu to, jak zakończyła się megaoferta Cyfrowego Polsatu i zakończy się NWR. To zupełnie inna historia.

Panorama rynku pierwotnego

Najbliższe oferty publiczne spółek

Drewex

8.05

debiut na GPW

Wartość oferty

4,5

mln zł

NWR

5.05

ostatni dzień zapisów na akcje

14.05

planowany debiut na GPW

Krossglass

5-6.05

book building

7-8.05

zapisy w transzy indywidualnej

7-9.05

zapisy w transzy instytucjonalnej

Wartość oferty

35-50

mln zł

Hefal

5-6.05

book building

8-13.05

zapisy w transzy otwartej

16.06

zapisy w transzy instytucjonalnej

Wartość oferty

14,6-19,9

mln zł

MSU

8-9.05

book building

12-14.05

zapisy na akcje

Wartość oferty

25-35

mln zł

Polskie Jadło

8-13.05

zapisy w transzy detalicznej

12-13.05

book building

15-16.05

zapisy w transzy dużych inwestorów

Wartość oferty

17,6-20,8

mln zł

Elmo

12-13.05

book building

14-16.05

zapisy w transzy indywidualnej

14-19.05

zapisy w transzy instytucjonalnej

Wartość oferty

56-70

mln zł

Pozbud

12-13.05

book building

15-21.05

zapisy w transzy indywidualnej

26-27.05

zapisy w transzy instytucjonalnej

Wartość oferty

16,8-22,4

mln zł

Comes

19-20.05

book building

26-30.05

zapisy w transzy indywidualnej

3-4.06

zapisy w transzy instytucjonalnej

Wartość oferty

21,6-28,8

mln zł

Trimtab

26-28.05

book building

2-4.06

zapisy na akcje

Wartość oferty

14,4-21,6

mln zł

New World Resources wybrał na giełdowy debiut bardzo dobry moment

Rosnące w szybkim tempie ceny węgla, silna pozycja na lokalnym rynku i rozsądna wycena — to czynniki, które zadecydowały o wielce prawdopodobnym sukcesie oferty międzynarodowej New World Resources (NWR). Kropką nad i były szybki wzrost zysków i wyższe niż średnie w branży wskaźniki rentowności. NWR to zarejestrowany w Holandii podmiot, który zajmuje się wydobyciem i produkcją węgla w Czechach. W planach ma też uruchomienie kopalni w Dębieńsku koło Rybnika. Tu szacowane zasoby węgla wynoszą więcej niż w pozostałych projektach spółki razem wziętych. W ubiegłym tygodniu NWR poinformował o skróceniu terminu book buildingu i zapisów w transzy inwestorów indywidualnych z powodu dużego zainteresowania inwestorów. Dziś koniec zapisów.

Równie prawdopodobne, co powodzenie oferty NWR, jest to, że obecność spółki na GPW będzie symboliczna, bo głównym parkietem będzie Londyn. O resztki z giełdowego stołu walczyć będą Praga z Warszawą. Szkoda, bo tego typu spółek (także ze względu na wielkość — kapitalizacja NWR to 12-15 mld zł) brakuje na naszym rynku. Szeroko rozumiany przemysł wydobywczy reprezentuje tylko KGHM. Z sektora węglowego notowani są natomiast wyłącznie producenci maszyn i urządzeń górniczych (m.in. Famur i Kopex). Dopiero w drodze na GPW są kontrolowane przez skarb państwa koksownie, kopalnia Bogdanka i Katowicki Holding Węglowy. Można mieć tylko nadzieję, że akcjami spółki zainteresowały się krajowe fundusze emerytalne i inwestycyjne.

Wydaje się, że powinny, bo NWR ma sporo atutów. Przede wszystkim — czerpie profity z szybkiego wzrostu cen węgla na rynkach światowych. Doprowadził on wręcz do tego, że w niektórych krajach powraca się do eksploatacji kopalń zamkniętych przed laty z powodu nierentowności. Prognozy na ten rok są równie optymistyczne i znajdują odzwierciedlenie w liczbach. Spółka zakontraktowała już ceny na 2008 r. z większością odbiorców. Węgiel koksowniczy sprzedawany będzie o 61 proc., a węgiel energetyczny o 44 proc. drożej w porównaniu z cenami z 2007 r. Zagrożeniem dla węglowej hossy może być jednak słabnący wzrost gospodarczy na świecie.

W 2007 r. NWR wypracował 1,36 mld EUR przychodów, 351 mln EUR wyniku EBITDA i 191 mln EUR zysku netto. Poprawa na tym ostatnim poziomie była wyraźna, bo rok wcześniej zysk netto sięgnął 100 mln EUR. Istotnie poprawiły się też wskaźniki rentowności. Są one mniej więcej dwukrotnie wyższe niż mediana wskaźników dla europejskich spółek górniczych (głównie rosyjskich i ukraińskich). Podobnie korzystnie wygląda zestawienie wskaźników rynkowych: cena do zysku dla ceny z górnej granicy widełek (w przeliczeniu na złote to 47-58 zł) równa jest 23. Mediana, obliczona przez agencję Bloomberg na podstawie danych dla porównywalnych walorów, wynosi 30. EV/EBITDA wynosi 14 (wobec 21 dla sektora). Spółka jest dość poważnie zadłużona, ale to skutek dużych potrzeb kapitałowych, typowych dla branży.

13

Tyle spółek zadebiutowało w tym roku na GPW…

875,6

mln zł …a taka była wartość ich ofert.

Kamil Zatoński