Manta znów wstrzymuje debiut

Bartłomiej Mayer
opublikowano: 10-01-2019, 22:00

Producent elektroniki kilka miesięcy temu zakładał, że wejdzie na GPW jesienią 2019 r. Teraz plany debiutu wstrzymał. Kolejny raz.

Plan był już zarysowany: przewidywał pozyskanie z emisji publicznej co najmniej 30 mln zł , które firma miała przeznaczyć na podwyższenie kapitału obrotowego oraz debiut w III kwartale tego roku.

Sprzedaż kierowanej przez Bogdana Wicińskiego Manty przekroczyła w
2017 r. 200 mln zł, co oznacza, że w ciągu trzech lat jej przychody się
podwoiły.
Zobacz więcej

WZROST BEZ GIEŁDY:

Sprzedaż kierowanej przez Bogdana Wicińskiego Manty przekroczyła w 2017 r. 200 mln zł, co oznacza, że w ciągu trzech lat jej przychody się podwoiły. Fot. Marek Wiśniewski

— Proces wchodzenia na giełdę jest skomplikowany i czasochłonny, wymaga gruntownych studiów strategicznych dotyczących zysków i strat, czy też ograniczeń płynących z bycia na giełdzie. Mimo to zdecydowaliśmy się na wejście na GPW — deklarował w rozmowie z „PB” w maju zeszłego roku Rafał Wilczopolski, szef marketingu w firmie Manta.

Teraz okazało się, że ani emisji, ani debiutu w zakładanym wtedy terminie nie będzie.

— Na razie nie planujemy IPO, choć z niego nie zrezygnowaliśmy — mówi prezes firmy Bogdan Wiciński.

Na pytanie, kiedy mógłby nastąpić debiut Manty, menedżer odpowiada, że nie wie. Nie wyjaśnia też powodów zmiany wcześniejszych planów.

— Całą uwagę skupiamy na bardzo ważnym projekcie i nic innego się teraz nie liczy — deklaruje menedżer, ale nie chce ujawnić żadnych konkretów dotyczących tego przedsięwzięcia, bo — jak twierdzi — wymaga ono ciszy.

Przypomnijmy, że nie była to ani pierwsza deklaracja Manty dotycząca debiutu na warszawskiej giełdzie, ani pierwsze wycofanie się z niej. Spółka miała się pojawić na głównym parkiecie w pierwszej połowie 2014 r. Pod koniec 2013 r. rozpoczęła nawet przygotowania, w tym poszukiwanie doradcy, który przygotowałby prospekt emisyjny. Pięć lat temu zarząd też chciał pozyskać z rynku — dzięki sprzedaży inwestorom 30 proc. akcji — około 30 mln zł, które planował wtedy przeznaczyć m.in. na zagraniczną ekspansję i poszerzenie oferty produktowej, a także na rozwój działu R&D. W pierwszym półroczu 2014 r. termin IPO najpierw lekko przesunięto, a potem w ogóle wstrzymano. Manta istnieje od 1998 r. Początkowo była znana głównie jako wytwórca odtwarzaczy DVD, ale szybko, w miarę jak rynek się nasycał, przerzuciła się na dekodery DVB-T i tablety. Kilka lat temu ofertę rozszerzono o smartfony, później sprzęt audio i akcesoria RTV, a także pierwszą polską produkcję telewizorów 3D.

Firma prowadzi produkcję w Polsce oraz w Chinach. Tam też ma placówkę badawczą, która pracuje głównie nad urządzeniami dla tzw. inteligentnego domu. Podobny do chińskiego oddział R&D Manty miałby też powstać w jakimś innym kraju, na razie jednak nie podano gdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Manta znów wstrzymuje debiut