Były premier Kazimierz Marcinkiewicz zostanie prezesem PKO BP; decyzja ta zapadła podczas czwartkowego spotkania z premierem Jarosławem Kaczyńskim - informują źródła zbliżone do kierownictwa PiS.
Rzecznik rządu Jan Dziedziczak potwierdził, że w czwartek po południu doszło do spotkania premiera z Marcinkiewiczem, rozmowa trwała ok. 40 minut.
Pod koniec czerwca br. z funkcji prezesa PKO BP, największego polskiego banku, zrezygnował Andrzej Podsiadło. Bankiem kierował cztery lata.
Na prośbę rady nadzorczej Podsiadło miał kierować bankiem do końca października, ale ostatecznie odszedł z końcem września. Od tego momentu rada nadzorcza banku powołała Sławomira Skrzypka jako pełnieniącego obowiązki prezesa zarządu. Funkcję tę miał pełnić nie dłużej niż do końca listopada, ale rada przedłużyła mu te uprawnienia do czasu wyboru nowego prezesa.
Niedawno wiceminister skarbu Paweł Szałamacha wskazywał, że niskie zarobki i ograniczona liczba dobrych kandydatów to główne powody niepowołania nowego prezesa PKO BP. Prezes największego polskiego banku może zarabiać najwyżej 16 tys. zł miesięcznie brutto.
Rzecznik Narodowego Banku Polskiego Karol Smoląg powiedział PAP, że to, czy kandydat na prezesa banku spełnia wymogi Prawa bankowego i uchwały Komisji Nadzoru Bankowego w sprawie trybu wykonywania nadzoru bankowego, bada Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego. Następnie decyzję podejmie Komisja Nadzoru Bankowego.
Zgodnie z Prawem bankowym, z wnioskiem do Komisji Nadzoru Bankowego o wyrażenie zgody na powołanie prezesa banku występuje jego rada nadzorcza.
PKO BP jest największym uniwersalnym bankiem komercyjnym w Polsce, pod względem wartości aktywów, wolumenu depozytów, kredytów, liczby placówek własnych i bankomatów, liczby kont osobistych i obsługiwanych kart bankowych. 51,51 proc. akcji PKO PB należy do Skarbu Państwa. Bank jest notowany na warszawskiej giełdzie. (PAP)
DI, PAP)