W Adiuvo Investment, funduszu inwestującym w projekty biomedyczne, najbliższe miesiące zapowiadają się bardzo pracowicie. Anna Aranowska- Bablok, członek zarządu Adiuvo, deklaruje, że spółka wkrótce zadebiutuje na NewConnect, a do końca roku przeniesie się na główny parkiet.

— Debiutowi na głównym parkiecie GPW może towarzyszyć emisja akcji. Dzisiaj jest za wcześnie, aby mówić o jej wielkości — mówi Anna Aranowska- -Bablok.
Obecnie Adiuvo, za którym stoi Marek Orłowski, założyciel kosmetycznego Nepentesa, ma na NewConnect jedną spółkę portfelową — biotechnologiczne Airway Medix. Fundusz nie wyklucza, że w przyszłości na małą giełdę trafią również inne spółki z jego portfela. Anna Aranowska- -Bablok zastrzega, że na ewentualne debiuty będzie trzeba poczekać przynajmniej do 2016 r. Obecnie spółki rozwijają się w większości bez pomocy inwestorów giełdowych, ale międzynarodowe ambicje mogą wymusić upublicznienie.
— Nasza strategia zakłada ogólnoświatową ekspansję spółek portfelowych. Oczywiście na polski rynek również wchodzimy, ale to raczej pilotaż. Najważniejsze obecnie kierunki to Europa Zachodnia i USA — informuje Anna Aranowska- -Bablok.
160 mln zł Tyle zainkasował Marek Orłowski za sprzedaż pakietu akcji w firmie kosmetycznej Nepentes.
Portfel z przyszłością
Cambridge Chocolate Technologies (CCT)
W brytyjską firmę, za którą stoją naukowcy z Cambridge, Adiuvo zainwestował w 2013 r. Jest najbardziej zaawansowana w komercjalizacji produktów spośród spółek z portfela funduszu. Od kilku tygodni sprzedaje pod własną marką czekoladę funkcjonalną EstheChoc. Jej działanie ma polegać na podwyższaniu poziomu przeciwutleniaczy w skórze i poprawianiu transportu tlenu do tkanek, żeby zapobiegać procesom starzenia. — Technologia jest chroniona zbiorem zgłoszeń patentowych. W Cambridge przeprowadzono też badania na 3 tys. pacjentów, które potwierdziły jej skuteczność — informuje Anna Aranowska-Bablok. EstheChoc jest już dostępna w Wielkiej Brytanii, m.in. w słynnym domu towarowym Harrods. W Polsce spółka sprzedaje ją na razie tylko w kanale e-commerce. Kończy uzgodnienia z dystrybutorami — m.in. salonami SPA, gabinetami kosmetycznymi i perfumeriami. Równolegle prowadzi rozmowy w sprawie wejścia do USA, Brazylii i na rynki Europy Zachodniej, w tym Skandynawii. — Debiut w tych krajach jest planowany na ten rok — mówi Anna Aranowska-Bablok. Rynek, na którym chce zaistnieć CCT, jest niemały — według szacunków, na które powołuje się spółka, globalna sprzedaż funkcjonalnych przekąsek wynosi 17 mld USD, a segment czekolady funkcjonalnej to około 460 mln USD.
Carocelle
Spółka biotechnologiczna, która wykorzystuje tę samą opatentowaną technologię, co CCT. W ofercie będzie miała suplementy diety w kapsułkach, m.in. z likopenem (przeciwutleniacz chroniący przed chorobami układu krążenia i nowotworami), reswaratrolem, a także luteiną stosowaną w ochronie wzroku. Podobnie jak produkty CCT, jej wyroby trafią przede wszystkim na rynki zachodnioeuropejski i amerykański. — Pierwsze wdrożenia za granicą zaplanowane są na drugą połowę 2015 r. Sprzedaż w kraju rozpocznie się jeszcze w tym półroczu — zapowiada Anna Aranowska-Bablok.
AlgaeLabs
Spółka biotechnologiczna, w portfelu Adiuvo od 2009 r., specjalizuje się w syntezie z alg astaksantyny, najsilniejszego naturalnego antyoksydantu. Produkt końcowy znajdzie zastosowanie w kilku branżach — kosmetycznej i suplementów diety (jako opóźniający starzenie się skóry), żywności dla zwierząt i spożywczej (jako barwnik). Technologia stworzona przez wrocławskich naukowców ma zwiększyć wydajność procesu produkcyjnego astaksantyny oraz zmniejszyć koszty inwestycyjne. Miejsce na rynku powinno się znaleźć. — Obecnie produkt jest drogi [1 kg zsyntezowanego antyoksydantu kosztuje 15 tys. USD] i trzeba na niego czekać nawet 6 tygodni. Pracujemy nad optymalizacją procesu produkcyjnego. Potem [w 2016 r.] rozpoczniemy komercjalizację — mówi Anna Aranowska-Bablok.
MarMar
Technologia spółki, w portfelu Adiuvo od 2011 r., ma chronić przed zbyt wysokim poziomem cukru we krwi po posiłku. Jej produkt hamuje aktywność enzymów biorących udział w trawieniu oraz wchłanianiu cukru i może zmniejszyć pik glukozy w pierwszych minutach po posiłku. Anna Aranowska-Bablok informuje, że jeszcze nie zapadła decyzja, czy będzie sprzedawany w formie kapsułek, saszetek, tzw. shotów czy produktów z segmentu żywności funkcjonalnej. Ostatnio spółka potwierdziła jego skuteczność w badaniach na ludziach. — Produkt znajdzie zastosowanie m.in. u osób z zespołem metabolicznym [z większym ryzykiem rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 — red.]. Może też wspomagać odchudzanie. W pierwszej kolejności, jeszcze w tym roku, chcemy wejść na rynek amerykański. Europę zostawiamy sobie na przyszły rok — wyjaśnia Anna Aranowska-Bablok. Spółka przywołuje dane opublikowane przez „Nutrition Business Journal” — w 2012 r. amerykański rynek produktów nutraceutycznych, dla osób borykających się z dużymi skokami poziomu cukru, był wart 1,1 mld USD.
Portfel z przyszłością
Cambridge Chocolate Technologies (CCT)
W brytyjską firmę, za którą stoją naukowcy z Cambridge, Adiuvo zainwestował w 2013 r. Jest najbardziej zaawansowana w komercjalizacji produktów spośród spółek z portfela funduszu. Od kilku tygodni sprzedaje pod własną marką czekoladę funkcjonalną EstheChoc. Jej działanie ma polegać na podwyższaniu poziomu przeciwutleniaczy w skórze i poprawianiu transportu tlenu do tkanek, żeby zapobiegać procesom starzenia. — Technologia jest chroniona zbiorem zgłoszeń patentowych. W Cambridge przeprowadzono też badania na 3 tys. pacjentów, które potwierdziły jej skuteczność — informuje Anna Aranowska-Bablok. EstheChoc jest już dostępna w Wielkiej Brytanii, m.in. w słynnym domu towarowym Harrods. W Polsce spółka sprzedaje ją na razie tylko w kanale e-commerce. Kończy uzgodnienia z dystrybutorami — m.in. salonami SPA, gabinetami kosmetycznymi i perfumeriami. Równolegle prowadzi rozmowy w sprawie wejścia do USA, Brazylii i na rynki Europy Zachodniej, w tym Skandynawii. — Debiut w tych krajach jest planowany na ten rok — mówi Anna Aranowska-Bablok. Rynek, na którym chce zaistnieć CCT, jest niemały — według szacunków, na które powołuje się spółka, globalna sprzedaż funkcjonalnych przekąsek wynosi 17 mld USD, a segment czekolady funkcjonalnej to około 460 mln USD.
Carocelle
Spółka biotechnologiczna, która wykorzystuje tę samą opatentowaną technologię, co CCT. W ofercie będzie miała suplementy diety w kapsułkach, m.in. z likopenem (przeciwutleniacz chroniący przed chorobami układu krążenia i nowotworami), reswaratrolem, a także luteiną stosowaną w ochronie wzroku. Podobnie jak produkty CCT, jej wyroby trafią przede wszystkim na rynki zachodnioeuropejski i amerykański. — Pierwsze wdrożenia za granicą zaplanowane są na drugą połowę 2015 r. Sprzedaż w kraju rozpocznie się jeszcze w tym półroczu — zapowiada Anna Aranowska-Bablok.
AlgaeLabs
Spółka biotechnologiczna, w portfelu Adiuvo od 2009 r., specjalizuje się w syntezie z alg astaksantyny, najsilniejszego naturalnego antyoksydantu. Produkt końcowy znajdzie zastosowanie w kilku branżach — kosmetycznej i suplementów diety (jako opóźniający starzenie się skóry), żywności dla zwierząt i spożywczej (jako barwnik). Technologia stworzona przez wrocławskich naukowców ma zwiększyć wydajność procesu produkcyjnego astaksantyny oraz zmniejszyć koszty inwestycyjne. Miejsce na rynku powinno się znaleźć. — Obecnie produkt jest drogi [1 kg zsyntezowanego antyoksydantu kosztuje 15 tys. USD] i trzeba na niego czekać nawet 6 tygodni. Pracujemy nad optymalizacją procesu produkcyjnego. Potem [w 2016 r.] rozpoczniemy komercjalizację — mówi Anna Aranowska-Bablok.
MarMar
Technologia spółki, w portfelu Adiuvo od 2011 r., ma chronić przed zbyt wysokim poziomem cukru we krwi po posiłku. Jej produkt hamuje aktywność enzymów biorących udział w trawieniu oraz wchłanianiu cukru i może zmniejszyć pik glukozy w pierwszych minutach po posiłku. Anna Aranowska-Bablok informuje, że jeszcze nie zapadła decyzja, czy będzie sprzedawany w formie kapsułek, saszetek, tzw. shotów czy produktów z segmentu żywności funkcjonalnej. Ostatnio spółka potwierdziła jego skuteczność w badaniach na ludziach. — Produkt znajdzie zastosowanie m.in. u osób z zespołem metabolicznym [z większym ryzykiem rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 — red.]. Może też wspomagać odchudzanie. W pierwszej kolejności, jeszcze w tym roku, chcemy wejść na rynek amerykański. Europę zostawiamy sobie na przyszły rok — wyjaśnia Anna Aranowska-Bablok. Spółka przywołuje dane opublikowane przez „Nutrition Business Journal” — w 2012 r. amerykański rynek produktów nutraceutycznych, dla osób borykających się z dużymi skokami poziomu cukru, był wart 1,1 mld USD.