Marka partnera ułatwia reklamę
W promocji można wykorzystać inną firmę
TO NIE REKLAMA: Prasa, nie tylko polska, najczęściej nie docenia roli, jaką odgrywają gospodarcze firmy doradcze. W ogłoszeniach podajemy więc konkretne przykłady naszej działalności. To właściwie nie jest reklama, tylko informacja o przeprowadzonych transakcjach — opowiada Przemysław Pohrybieniuk z PricewaterhouseCoopers. fot. ARC
W polskiej prasie coraz częściej pojawiają się reklamy, w których występuje więcej niż jedna firma. Przedsiębiorstwa wykorzystują w ten sposób dobrą reputację swojego partnera do budowania własnego wizerunku.
PricewaterhouseCoopers zamieścił niedawno w prasie nietypową reklamę. Gratulował w niej firmie Watenfall przejęcia Elektrociepłowni Warszawskich.
— Celem tej akcji jest pogratulowanie udanej transakcji i zaznaczenie, że byliśmy wiodącym doradcą Watenfall przy jej przeprowadzaniu. W Europie Zachodniej takie reklamy są na porządku dziennym — opowiada Przemysław Pohrybieniuk z Price-waterhouseCoopers.
Podobne ogłoszenia zamieszcza również firma Arthur Andersen.
— O ile w przypadku działu audytu byłoby to niemożliwe, to dział doradztwa finansowego zamieszcza czasem w prasie tak zwane „tombstones”. Mają one pokazać kompetencję naszej kadry doradczej. Są również reklamą dla firmy, której dotyczą gratulacje. Nasze ogłoszenia ukazują się jednak przede wszystkim w prasie zagranicznej — twierdzi Witold Turopolski z Arthur Andersen.
Ogłoszenia dziękczynne
Techniczną stroną kampanii PricewaterhouseCoopers zajął się Butik Kreatywny — Studio Cytryna.
— Na swój użytek takie reklamy określamy mianem „ogłoszenie dziękczynne”. Oddziałuje ono pozytywnie na wizerunek firmy, podobnie zresztą jak ogłoszenia z okolicznościowymi życzeniami, na przykład przed świętami. Ogłoszenia dziękczynne będą się pojawiać częściej, ale tylko na zamówienia dużych i zasobnych firm. Taka promocja jest droga, a jej skuteczność trudna do określenia — zauważa Ryszard Dudziński ze Studia Cytryna.
Zamieszczanie ogłoszeń dziękczynnych możliwe jest dopiero po zakończeniu całej transakcji.
— Planujemy wstępnie zamieszczenie następnych podobnych ogłoszeń, ale szczegóły muszą być uzgodnione z klientem. Przed zakończeniem transakcji nie ma przecież czego gratulować — mówi Przemysław Pohrybieniuk.
Nieco inny charakter miała prasowa reklama Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era GSM. Era gratulowała w niej swojemu konkurentowi, czyli Polkomtelowi (operatorowi Plus GSM), nagrody za program promocyjny dla głuchoniemych.
— Chcieliśmy poinformować o sukcesie Plusa i pokazać, że z szacunkiem traktujemy naszego największego konkurenta — twierdzi Bogdan Markiewicz z Ery GSM.
Przyznaje, że taki ukłon w stronę konkurencji jest pozytywnie odczytywany przez większość klientów firmy.
Wspólne korzyści
Wizerunki swoich klientów, znanych biznesmenów, wykorzystuje w swoich prasowych kampaniach reklamowych Netia Telekom.
— Naszą grupą docelową są ludzie interesu. Chcemy pokazać, że są w Polsce firmy, które zaufały naszej sieci i są z tego zadowolone. Nie mieliśmy przy tym większych problemów z namówieniem biznesmenów do udziału w naszej akcji. Jest to przecież za darmo doskonała promocja dla ich własnych firm — zapewnia Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.
— Mnóstwo firm na całym świecie wykorzystuje w swoich reklamach różnego rodzaju autorytety, również ze świata biznesu. PricewaterhouseCoopers czy Netia budują w ten sposób swoją reputację, umacniając jednocześnie pozytywny wizerunek swojego klienta. Nazywamy to reklamą korporacyjną — informuje Danuta Raczkiewicz z Leo Burnett.