Marka partnera ułatwia reklamę

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-03-02 00:00

Marka partnera ułatwia reklamę

W promocji można wykorzystać inną firmę

TO NIE REKLAMA: Prasa, nie tylko polska, najczęściej nie docenia roli, jaką odgrywają gospodarcze firmy doradcze. W ogłoszeniach podajemy więc konkretne przykłady naszej działalności. To właściwie nie jest reklama, tylko informacja o przeprowadzonych transakcjach — opowiada Przemysław Pohrybieniuk z PricewaterhouseCoopers. fot. ARC

W polskiej prasie coraz częściej pojawiają się reklamy, w których występuje więcej niż jedna firma. Przedsiębiorstwa wykorzystują w ten sposób dobrą reputację swojego partnera do budowania własnego wizerunku.

PricewaterhouseCoopers zamieścił niedawno w prasie nietypową reklamę. Gratulował w niej firmie Watenfall przejęcia Elektrociepłowni Warszawskich.

— Celem tej akcji jest pogratulowanie udanej transakcji i zaznaczenie, że byliśmy wiodącym doradcą Watenfall przy jej przeprowadzaniu. W Europie Zachodniej takie reklamy są na porządku dziennym — opowiada Przemysław Pohrybieniuk z Price-waterhouseCoopers.

Podobne ogłoszenia zamieszcza również firma Arthur Andersen.

— O ile w przypadku działu audytu byłoby to niemożliwe, to dział doradztwa finansowego zamieszcza czasem w prasie tak zwane „tombstones”. Mają one pokazać kompetencję naszej kadry doradczej. Są również reklamą dla firmy, której dotyczą gratulacje. Nasze ogłoszenia ukazują się jednak przede wszystkim w prasie zagranicznej — twierdzi Witold Turopolski z Arthur Andersen.

Ogłoszenia dziękczynne

Techniczną stroną kampanii PricewaterhouseCoopers zajął się Butik Kreatywny — Studio Cytryna.

— Na swój użytek takie reklamy określamy mianem „ogłoszenie dziękczynne”. Oddziałuje ono pozytywnie na wizerunek firmy, podobnie zresztą jak ogłoszenia z okolicznościowymi życzeniami, na przykład przed świętami. Ogłoszenia dziękczynne będą się pojawiać częściej, ale tylko na zamówienia dużych i zasobnych firm. Taka promocja jest droga, a jej skuteczność trudna do określenia — zauważa Ryszard Dudziński ze Studia Cytryna.

Zamieszczanie ogłoszeń dziękczynnych możliwe jest dopiero po zakończeniu całej transakcji.

— Planujemy wstępnie zamieszczenie następnych podobnych ogłoszeń, ale szczegóły muszą być uzgodnione z klientem. Przed zakończeniem transakcji nie ma przecież czego gratulować — mówi Przemysław Pohrybieniuk.

Nieco inny charakter miała prasowa reklama Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era GSM. Era gratulowała w niej swojemu konkurentowi, czyli Polkomtelowi (operatorowi Plus GSM), nagrody za program promocyjny dla głuchoniemych.

— Chcieliśmy poinformować o sukcesie Plusa i pokazać, że z szacunkiem traktujemy naszego największego konkurenta — twierdzi Bogdan Markiewicz z Ery GSM.

Przyznaje, że taki ukłon w stronę konkurencji jest pozytywnie odczytywany przez większość klientów firmy.

Wspólne korzyści

Wizerunki swoich klientów, znanych biznesmenów, wykorzystuje w swoich prasowych kampaniach reklamowych Netia Telekom.

— Naszą grupą docelową są ludzie interesu. Chcemy pokazać, że są w Polsce firmy, które zaufały naszej sieci i są z tego zadowolone. Nie mieliśmy przy tym większych problemów z namówieniem biznesmenów do udziału w naszej akcji. Jest to przecież za darmo doskonała promocja dla ich własnych firm — zapewnia Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.

— Mnóstwo firm na całym świecie wykorzystuje w swoich reklamach różnego rodzaju autorytety, również ze świata biznesu. PricewaterhouseCoopers czy Netia budują w ten sposób swoją reputację, umacniając jednocześnie pozytywny wizerunek swojego klienta. Nazywamy to reklamą korporacyjną — informuje Danuta Raczkiewicz z Leo Burnett.