MBA dla szefa w białym kitlu

Stojące przed szpitalami wyzwania sprawiają, że lekarze coraz częściej muszą uczyć się zarządzania

Swego czasu Peter Drucker, jeden z czołowych teoretyków przywództwa, udzielił wywiadu magazynowi stowarzyszenia Leadership Network. Rozmowa dotyczyła organizacji non profit. „Celem zarządzania jest uczynienie kościoła znakomitym kościołem, a nie znakomitym biznesem” — tłumaczył ekspert zza oceanu konieczność kierowania tymi podmiotami w profesjonalny sposób. Co z tego, że powstały z potrzeby serca? Trzeba nimi zarządzać tak, jakby chodziło o zwykłą firmę. Szkoły, biblioteki, domy kultury, a także fundacje ekologiczne i zrzeszenia obrońców praw człowieka — wiele instytucji nie jest nastawionych na zysk, przeciwnie: realizują misję społeczną, ale to nie znaczy, że nie podlegają prawom rynku. Dlatego ich menedżerowie coraz częściej idą na studia MBA. Dotyczy to także szefów szpitali i przychodni.

— Bez nowoczesnych metod zarządzania trudno stawić czoła takim wyzwaniom, jak rosnące koszty opieki medycznej, zadłużenie szpitali i nowe technologie w medycynie. Nic dziwnego, że kierownicy placówek służby zdrowia, zwykle doświadczeni lekarze, chcą się dokształcać menedżersko. A mają do dyspozycji zarówno ogólne programy, jak i adresowane tylko do ich grupy zawodowej — mówi dr Marek Suchar, prezes firmy doradztwa personalnego IPK i ekspert od edukacji zawodowej.

Różne podejścia

Gdzie mogą się kształcić szefowie w białych kitlach? Na Śląsku studia Master of Business Administration dla Sektora Ochrony Zdrowia oferuje Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach wraz z Uniwersytetem Śląskim i Gdańską Fundacją Kształcenia Menedżerów. Lekarze z Małopolski powinni rozważyć studia MBA in Public Management w Krakowskiej Szkole Biznesu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na Mazowszu w roku akademickim 2017/18 program MBA uruchomił Warszawski Uniwersytet Medyczny we współpracy ze Szkołą Główną Handlową. Studia MBA kojarzone są na ogół z biznesem. Niemniej w ostatnich latach stały się one również ważnym elementem edukacji pracowników administracji publicznej.Potwierdza to m.in. sukces Centrum Kształcenia Podyplomowego (CKP) Uczelni Łazarskiego, które od 2010 r. cieszy się uznaniem lekarzy, ale też urzędników rządowych oraz pracowników administracji centralnej i samorządowej. Koordynatorzy CKP wskazują, że świadczy to o rosnącej potrzebie rozwoju kompetencji menedżerskich, w szczególności umiejętności wdrażania zmian i innowacyjnych rozwiązań. Nie ukrywają radości ze zdobycia w ubiegłym roku statuetki Brązowego Lidera Ochrony Zdrowia w kategorii Innowacyjne Pomysły w Ochronie Zdrowia. Uczelnia została doceniona za nieszablonowe podejście do kształcenia kadr w ochronie zdrowia i aktywną działalność edukacyjną. Z medycznego MBA zrezygnowała natomiast Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie. Błędem byłoby jednak sądzić, że szkoła zamknęła swoje podwoje przed zarządzającymi szpitalami i przychodniami. Stworzyła dwuletnie studia ze specjalizacją skierowane do osób planujących rozwój w danej branży.

— Oto nasza filozofia: najpierw jest się menedżerem, a dopiero potem specjalistą w wąskiej dziedzinie. Dlatego przez pierwszy rok słuchacze poznają uniwersalne zasady działania organizacji i otoczenia biznesowego. Prowadzimy ich od ekonomii i finansów, przez sprawy kadrowe, aż do zagadnień dotyczących współpracy i budowania relacji. Ostatni semestr nauki to doskonalenie kompetencji właściwych dla danej specjalności — wskazuje Małgorzata Oświata, menedżer ds. marketingu i rozwoju ALK.

Nowe powołanie

Uczestnicy medycznych programów MBA najczęściej już od pewnego czasu pełnią funkcje kierownicze. Ale bywa też tak, że pracodawca do szkoły kieruje solidnego i zdolnego specjalistę, który ma zadatki na prawdziwego lidera. Studia są drogie. Typowany na szefa lekarz nie musi się tym jednak przejmować — jego placówka sfinansuje edukację w całości bądź w dużej części. Agata Dzierlińska, ekspert ds. pozyskiwania talentów w Grupie Pracuj, podkreśla, że to standardowa praktyka, stosowana nie tylko w ochronie zdrowia, ale we wszystkich typach instytucji.

— Dobrze rokujący pracownik przygotowywany jest do podjęcia nowych, dodatkowych i — zazwyczaj — trudniejszych obowiązków, co nierzadko wiąże się z awansem i podwyżką. Zapewnia się mu rozwój przez dostęp do wiedzy i umiejętności pożądanych na stanowiskach zarządczych. Ale coś za coś — promowany fachowiec przez określony czas nie zmieni miejsca pracy, co zazwyczaj jest potwierdzane dokumentem — wyjaśnia Agata Dzierlińska. Czy lekarze naprawdę chcą być menedżerami? Według przedstawicieli uczelni biznesowych, niektórzy na studiach MBA odkrywają swoje nowe powołanie — do zarządzania szpitalem i ludźmi.

 

TAK TO WIDZĘ: Słuchacze uczą się nie tylko od wykładowców, ale również od siebie nawzajem. Dlatego ważne, by studiowali razem ze swoimi kolegami po fachu — mówi Agata Dzierlińska, ekspert ds. pozyskiwania talentów w Grupie Pracuj. [FOT. ARC]

Sprawdź program wydarzenia "RODO w HR" >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / MBA dla szefa w białym kitlu