mBank: Ryzyko korekty jest wysokie

opublikowano: 08-03-2017, 22:00

Analitycy banku biorą pod uwagę scenariusz, w którym ceny akcji wyraźnie spadną w marcu. Radzą, by wykorzystać tę okazję do zakupów.

W pięć sesji WIG20 stracił na wartości około 2,5 proc., a fakt, że indeks w pierwszych dniach marca nie przebił szczytu z 23 lutego (2256 pkt.), sugeruje słabnący zapał kupujących. Zdaniem analityków mBanku, dynamika wcześniejszego wzrostu (od początku roku do szczytu WIG20 zyskał prawie 16 proc., a od końca listopada bez większej korekty rósł 14 tygodni) i techniczne opory na wykresach indeksów MSCI Emerging Markets i dolarowej wersji WIG20 powodują, że ryzyko korekty w marcu jest wysokie.

Zobacz więcej

Borys Skrzyński

— Przyczyną korekty mogą być zarówno słabsze dane makro, zdarzenia polityczne lub wypowiedzi przedstawicieli któregoś z kluczowych banków centralnych. Ponadto sezon wyników w Stanach Zjednoczonych dobiega końca, a wraz z nim może wygasać pozytywny impuls dla rynków w krótkim terminie — uważa Michał Marczak, analityk mBanku. Specjalista zaznacza jednak, że pomimo długiej serii zwyżek wśród inwestorów nadal nie widać euforii. Wskaźniki sentymentu dla indeksów DAX i S&P500 wskazywały pod koniec lutego rosnące obawy o zachowanie rynku w krótkim terminie. I choć na większości rynków utrzymuje się niska zmienność, to część inwestorów spodziewa się jej wzrostu w maju, a więc w okresie wyborów prezydenckich we Francji.

Mocnym argumentem za tym, że ewentualny spadek cen akcji będzie tylko wartą wykorzystania okazją, są dane makro — zarówno te z najważniejszych gospodarek, jaki z rodzimej.

— W światowej gospodarce nadal panuje najlepsza koniunktura od kilku lat. Przyspieszył wzrost gospodarczy nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie, Chinach czy nawet na rynkach wschodzących, mimo umocnienia dolara. W Polsce wzrost PKB w czwartym kwartale 2017 r. (2,7 proc. r/r) był wyższy, niż jeszcze kilka tygodni temu zakładali makroekonomiści. Potwierdza się teza, że w trzecim kwartale osiągnęliśmy punkt wzrostu i w kolejnych kwartałach gospodarka powinna się rozpędzać, a szczególnie w ujęciu nominalnym dynamika wzrostu powinna być najwyższa od 2012 r. — dodaje Michał Marczak.

Jego zdaniem, w czwartym kwartale PKB może urosnąć o 4 proc. r/r, co będzie miało przełożenie na wyniki spółek.

— Zdecydowanie lepiej prezentuje się rynek pracy, co utrzymuje w mocy założenie o silnej krajowej konsumpcji, jak również poprawiająca się koniunktura w branży budowlanej. Nic też obecnie nie wskazuje, żeby zakładane w 2017 r. odbicie w obszarze inwestycji miało nie nastąpić — mówi analityk mBanku.

Do pozytywów można też zaliczyć napływ kapitału do rodzimych funduszy. W styczniu akcyjne TFI pozyskały netto łącznie 400 mln zł, najwięcej od połowy 2015 r. W tym okresie z funduszy pieniężnych odpłynęło 100 mln zł. Michał Marczak uważa, że w kolejnych miesiącach tendencja ta powinna przyspieszyć.

Spółki pod lupą

Analitycy mBanku uważają, że akcje polskich banków nie są wyceniane atrakcyjnie na tle regionalnych rywali. Faworytami w sektorze finansowym są więc PZU, Prime Car Management i Skarbiec. W branży chemicznej i paliwowej polecaną spółką jest PGNiG, natomiast rekomendacja dla Lotosu spadła po ostatniej zwyżce kursu spółki z „redukuj” do „sprzedaj”. Pozytywnych czynników, które mogłyby wspierać kurs, mBank nie dostrzega w sektorze energetycznym. Słabych wyników finansowych analitycy spodziewają się po Asseco Poland, dobrych — po Ailleronie. Utrzymano pozytywne nastawienie do Agory. Wśród spółek przemysłowych największe szanse na wzrost notowań analitycy dostrzegają w Elementalu, Ergisie, Pfleidererze, Stelmecie, Tarczyńskim i Uniwheels. Słabiej, ich zdaniem, powinny się natomiast zachowywać Alumetal, Boryszew i Kruszwica.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu