Męka wyboru w salonie RTV

opublikowano: 16-07-2014, 09:44

Dlaczego ultrabook jest lepszy od laptopa? Czy cena i marka to najważniejsze parametry przy zakupie smartfona? Który tablet zda egzamin w podróży, a który na placu budowy?

Nie ma tygodnia, żeby producenci elektroniki nie zasypywali rynku dziesiątkami nowinek mobilnych. W miarę wzrostu liczby możliwości wyboru tracimy pewność, że podejmujemy właściwą decyzję – i z salonu RTV (lub ze spotkania z dostawcą biznesowego sprzętu) wychodzimy z pustymi rękami. Udręczonemu mnogością opcji klientowi próbują pomóc specjaliści branży teleinformatycznej. Podpowiadają, czym się kierować przy zakupie wymarzonego sprzętu. Jedno jest pewne: wystrzałowy design, niebotyczna (lub umiarkowana) cena czy popularna marka to nie najważniejsze kryteria, które powinniśmy brać pod uwagą. Najważniejsze, żeby smartfon, tablet lub ultrabook dobrze nam służył, zarówno w biurze, jak i poza nim, tak w pracy, jak i podczas urlopu.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg


Ogranicza nas tylko fantazja
Paweł Kacperek, prezes portalu Lokalizacja.info

Wybór smartfona ogranicza jedynie nasza wyobraźnia i budżet. Warto jednak zdać sobie sprawę, że jeśli ma to być nasze podstawowe narzędzie pracy, przy zakupie nie wolno kierować się wyłącznie wyglądem czy marką sprzętu. Aparat powinien ułatwiać nam wykonywanie codziennych obowiązków, a więc umożliwiać obsługę poczty elektronicznej, przeglądanie stron internetowych i sprawne korzystanie z coraz większej liczby aplikacji.

A najważniejsze są trzy sprawy: pamięć smartfona, pojemność baterii i swobodny dostęp do danych osobistych i firmowych. Niektóre programy, na przykład nawigacyjne, zajmują po kilka gigabajtów. Szybko może się więc okazać, że po zainstalowaniu kilkudziesięciu aplikacji, dodaniu albumów zdjęć i ulubionych utworów muzycznych, wykorzystamy całe zasoby pamięciowe. Co do pojemność baterii – przy kilkudziesięciu aplikacjach działających w tle czynnik ten ma ogromne znaczenie. Dzisiaj niemal każda aplikacja pobiera i przetwarza nasze dane lokalizacyjne, wysyła wiadomości typu push, a także gromadzi tysiące innych danych, często niewidocznych dla użytkowników. To wszystko zaś powoduje zużycie akumulatora.

Wreszcie zarządzanie danymi. Załóżmy, że z powodów służbowych korzystamy z firmowej karty SIM, a jednak bardzo cenimy kontakty prywatne i dlatego zastanawiamy się nad posiadaniem także osobistego aparatu. Może lepszy w tej sytuacji byłby smartfon dual SIM, który umożliwia obsługę dwóch kart SIM jednocześnie? To bardzo praktyczne rozwiązanie. No i nie musimy obciążać kieszeni marynarki dwoma urządzeniami, co jest nieestetyczne i wiąże się z pewnym dyskomfortem.


Wytrzymałość potwierdzona certyfikatami
Marek Ołdakowski, menedżer ds. sprzedaży w spółce Elmark Automatyka

Tablet, podobnie jak każde inne rozwiązanie wykorzystywane w firmie, powinien być dopasowany do potrzeb i specyfiki pracy. Dotyczy to nie tylko zastosowanego systemu operacyjnego, z którym wiąże się możliwość wykorzystania konkretnych aplikacji, ale też parametrów sprzętu. Warto przy tym wziąć pod uwagę okoliczności, w jakich wykorzystywany będzie tablet. Jeśli są one trudniejsze od standardowych, bo np. urządzenie musi pracować w różnych warunkach atmosferycznych, warto zdecydować się na sprzęt wzmacniany typu semi rugged lub fully rugged. Spełnia on surowe wymagania wojskowe i przemysłowe, jest zabezpieczony przed pyłem, kurzem i wilgocią, odporny na upadki, wstrząsy, zalania płynami czy wibracje. Nie są to tylko puste deklaracje – wytrzymałość potwierdzają stosowne certyfikaty wystawiane na podstawie testów przeprowadzonych w niezależnych laboratoriach.

Przy okazji – pod względem parametrów technicznych, w tym zastosowanych procesorów, kart pamięci, dysków twardych, RAM czy wyświetlacza – wzmocnione tablety nie odbiegają od standardowych urządzeń.  Dzięki temu mogą być z powodzeniem stosowane w wielu dziedzinach – od kontrolingu, przez geodezję, branżę energetyczną, na firmach transportowych i logistycznych kończąc. Użycie tego rodzaju sprzętu nie dość, że pozwala na uniknięcie kosztów związanych z uszkodzeniem samego urządzenia, to minimalizuje także ryzyko utraty danych czy przestoju w pracy. A to, z punktu widzenia menedżera, niezwykle istotne zalety.


Im lżejszy sprzęt, tym lepiej
Kajetan Terlecki, menedżer ds. serwisu w spółce Geopryzmat

Ultrabook musi być przede wszystkim wydajny, bo z powodu konstrukcji typu unibody (wszystko w jednej całości) wymienialność procesora, dysku twardego, karty graficznej i innych komponentów bezpośrednio wpływających na parametry pracy jest niska. O ile już w momencie zakupu użytkownik nie zdecyduje się na zaawansowane rozwiązania, w przyszłości będzie narzekał na niemal całkowity brak możliwości usprawnienia urządzenia (chyba że chodzi np. o dołożenie pamięci RAM).

Wybierając sprzęt, warto też zwrócić uwagę na rodzaj dysku twardego. Eksperci zdecydowanie polecają dysk SDD zapewniający dużą szybkość działania komputera, płynność pracy i sprawniejsze uruchamianie aplikacji. Wprawdzie tradycyjne dyski (HDD) mają większą pojemność, ale w przypadku ultrabooka, będącego urządzeniem mobilnym, nie jest ona aż tak ważna – większe pliki (filmy, zdjęcia, prezentacje) z powodzeniem można przechowywać poza urządzeniem.
Użytkownicy pracujący na programach graficznych powinni zastanowić się na wyborem karty graficznej – zintegrowany układ dostępny w większości modeli jest zdecydowanie mniej wydajny niż dedykowana karta. Ogromne znaczenie ma pojemność baterii i zachowywanie przez nią pierwotnej pojemności przez jak najwięcej ładowań.

Na koniec warto wspomnieć o wadze komputera. Im jest ona mniejsza, tym lepiej, bo w końcu ultrabook ma zapewniać mobilność, a dźwiganie ciężkiego sprzętu nie wpisuje się nią w żaden sposób.


Szybkie, lekkie, zawsze gotowe
Juliusz Kornaszewski, specjalista ds. PR w Europie Środkowo-Wschodniej, Intel

Ultrabooki to urządzenia dla wszystkich, którzy cenią komfort pracy, mobilność i bezpieczeństwo. To także doskonałe narzędzia biznesowe, o wiele wygodniejsze niż tradycyjne laptopy, które trudniej z sobą nosić czy wozić. Są lekkie i stylowe, cechują się również bardzo długim czasem pracy na baterii (minimum 8 godzin).

Co równie istotne: każdy komputer, który może być nazwany ultrabookiem, musi spełnić surowe wymogi Intela. Oprócz wspomnianego już długiego czasu pracy bez zasilania zewnętrznego, taki komputer musi też szybko startować. Nowoczesne dyski SSD zapewniają błyskawiczne uruchamianie systemu (w kilka sekund) i płynną pracę. W praktyce komputer uruchamia się z szybkością znaną ze smartfonów czy tabletów. Ważna jest także wydajność takiego produktu, który przy niewielkich wymiarach ma pełnowartościowy procesor Intel Core,  co oznacza, że komputer jest odpowiednio szybki. W pracy biznesowej to cecha obowiązkowa.

Na uwagę zasługuje nowa kategoria ultrabooków, modele konwertowalne (np. Lenovo ThinkPad S1 Yoga, Dell XPS Duo 12), które łączą wydajność laptopa i mobilność tabletu. Wyposażone są w ekrany dotykowe, które można obracać, odczepiać czy zsuwać, co sprawia, że użytkownik może „konsumować” treści w wygodnym trybie tabletu, a podczas pracy wykorzystać tradycyjną, niezastąpioną klawiaturę.






© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Męka wyboru w salonie RTV