Mesko zyska na offsecie

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-04-07 00:00

Mesko ma szansę otrzymać maksymalnie 300 mln USD, które amerykański zespół F-16 przeznaczy na projekty offsetowe. Dzięki temu polska firma i norweskie Nammo utworzą spółkę, której zagraniczny partner przekaże nowe technologie.

Spółki z zespołu F-16, utworzonego przez Lockheeda Martina, amerykańskiego dostawcę samolotów wielozadaniowych, mają zrealizować w Polsce projekty offsetowe warte 6 mld USD. Jacek Piechota, wiceminister gospodarki i pracy oraz szef zespołu offsetowego, informował kilka dni temu w „PB”, że wynegocjowano już projekty warte 3 mld USD.

Według naszych informacji, zakłady Mesko ze Skarżyska-Kamiennej są już bliskie otrzymania offsetowego wsparcia. Projekt może być wart nawet 1,5 mld USD offsetowych (nakłady łącznie z zapisanymi w ustawie mnożnikami).

— Na razie trudno powiedzieć, jak duże będą faktyczne inwestycje. Gdyby na przykład do projektu zastosować najwyższy mnożnik, czyli 5, wówczas realne nakłady sięgnęłyby 300 mln USD. Część z tego to kwota inwestycji, część sprzedaż produkcji. Offset jest przewidziany na 10 lat— tłumaczy prezes Artur Łysakowski.

Można przypuszczać, że na wysoki mnożnik mogą liczyć proponowane spółce dostawy najnowszych technologii.

Możliwości produkowania nowych rodzajów amunicji ma stworzyć Mesku norweski partner Nammo. Firmy mogą utworzyć joint venture, do którego Norwegowie przekażą technologię produkcji nowoczesnych pocisków i rakiet.

— To jednak plan w horyzoncie 5- -8 lat. Początkowo nowa spółka zatrudni tylko kilka osób, które będą pracować nad wdrożeniem nowoczesnej produkcji w naszej firmie — dodaje prezes.

Jego firma ma przed sobą przeprowadzenie restrukturyzacji.

— Offset jest dla nas dźwignią, która pozwoli rozpocząć program naprawczy. Musimy zrestrukturyzować zobowiązania przekraczające 100 mln zł, dlatego też skorzystaliśmy z tzw. pakietu ustaw Kołodki — informuje prezes.