„Metro” wjechało do Zachęty

Monika Witkowska
30-07-2004, 00:00

Ubrania z kolekcji młodych polskich projektantów można oglądać w stołecznej Zachęcie. Po raz pierwszy moda przestąpiła progi tej galerii. Na świecie projektantów wpuszczano już do muzeów, choćby Armaniego do nowojorskiego Guggenheima czy Vivienne Westwood do Victoria & Albert Muzeum w Londynie.

Tytuł wystawy „Metro”. Otwierają ją stojące na manekinach i wiszące u sufitu kreacje. Wśród nich słynna suknia z piór Arkadiusa, projekt duetu Paprocki & Brzozowski, inspirowany postacią Marii Callas, czarna sukienka na siatce Gosi Baczyńskiej oraz stroje Gosi Krzemień i Tomasza Ossolińskiego specjalizującego się w ekskluzywnych męskich garniturach. Te ostatnie można było zobaczyć na filmie.

Pomysłodawcy wystawy: Marcin Fedisz i Piotr Nawara modeli umieścili i sfilmowali w wagonie metra. Nie pokazują jednak społecznego przekroju pasażerów. Umieszczają tam ludzi młodych, pięknych ubranych w kreacje projektantów. Ale czy piękny strój sprawi, że w wielkich miastach zostaniemy zauważeni — zastanawiają się twórcy wystawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Witkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / „Metro” wjechało do Zachęty