Jak wskazała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji, dokument połączy w jednym planie zarówno inwestycje, jak i reformy.
Minister zaznaczyła, że w planie znajdą się środki m.in. na obszary wiejskie i wsparcie rolnictwa, politykę migracyjną i azylową oraz tradycyjną politykę spójności. Prace nad dokumentem będą prowadzone w szerokim gronie, z udziałem marszałków województw, ministrów oraz strony społecznej.
Samorząd ma mieć nadal silną rolę w rozdzielaniu funduszy
Nowym elementem - jak przekazała Pełczyńska-Nałęcz - będzie oparcie reform na polskiej strategii rozwoju, a nie wyłącznie na propozycjach Komisji Europejskiej. Rząd chce jak najszybciej zakończyć prace nad średniookresową strategią rozwoju Polski na kolejne 10 lat, aby na jej podstawie zaproponować własne reformy i powiązane z nimi inwestycje.
Minister zapowiedziała utrzymanie silnej roli samorządów, wskazując, że 44 proc. środków – podobnie jak w obecnej perspektywie – ma pozostać w dyspozycji urzędów marszałkowskich. Jednocześnie wszystkie plany inwestycyjne mają zostać ujęte w jednym, spójnym dokumencie.
Zwróciła także uwagę na rosnące znaczenie instrumentów centralnie zarządzanych na poziomie UE. W przyszłej perspektywie środki, o które konkurują podmioty z całej Unii, mają wynieść ok. 600 mld EUR, czyli dwukrotnie więcej niż obecnie, z czego 450 mld EUR będzie przeznaczone na instrumenty konkurencyjności. Dla porównania, łączna pula tzw. kopert narodowych ma wynieść ok. 860 mld EUR, przy czym Polska pozostaje największym beneficjentem.
Zdaniem minister oznacza to duże wyzwanie dla Polski, która dotychczas skutecznie wykorzystywała środki z krajowej alokacji, ale miała trudności w pozyskiwaniu funduszy z instrumentów centralnych.
– To musi się zmienić – podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz, wskazując na konieczność lepszego przygotowania polskich podmiotów do konkurowania o środki zarządzane z Brukseli.
