MG: będzie pomoc dla stoczni

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-07-19 00:00

Wczoraj w Sejmie Jacek Piechota, minister gospodarki, obiecał wsparcie dla sektora stoczniowego. Grupa Stoczni Gdynia otrzyma gwarancje budżetowe do kwoty 150 mln USD (ponad 600 mln zł), a poznańskie zakłady Cegielskiego poręczenia lub dokapitalizowanie sięgające 150 mln zł.

Posłowie zażądali od rządu konkretnych informacji dotyczących planów pomocy dla sektora stoczniowego. Wczoraj w Sejmie plany rządu wobec branży przedstawił Jacek Piechota, minister gospodarki.

— Po upublicznieniu kłopotów Stoczni Szczecińskiej banki uznały przemysł stoczniowy za sektor wysokiego ryzyka i niemal wszystkie spółki z branży mają obecnie kłopoty z uzyskaniem kredytów na bieżącą działalność. Bez wsparcia rządu do końca roku sektor stoczniowy mógłby w Polsce zatonąć — mówił minister Piechota.

Od kilku tygodni rząd deklarował wsparcie dla Stoczni Szczecińskiej Nowa, spółki budowanej na pozostałościach po upadającej Stoczni Szczecińskiej. Wczoraj pojawiły się również konkretne deklaracje wsparcia dla innych firm sektora. Jacek Piechota zapewnia, że Grupa Stoczni Gdynia otrzyma gwarancje budżetowe do kwoty 150 mln USD (ponad 600 mln zł). Wcześniej Janusz Szlanta, prezes GSG podkreślał, że spółka będzie zabiegać o wsparcie SP. Natomiast poznański Cegielski, dostawca silników dla stoczni, liczył na dokapitalizowanie przez budżet kwotą 10 mln USD (ponad 40 mln zł). Dostanie więcej.

— Hipolit Cegielski Poznań może liczyć na gwarancje lub dokopitalizowanie do kwoty 150 mln zł — informuje Jacek Piechota.

Podkreśla jednocześnie, że poznański producent ma zobowiązania z tytułu opłat licencyjnych, sięgające 21 mln zł i nieuregulowanie tej kwoty może oznaczać utratę przez spółkę pozwoleń na budowę silników.

Minister Piechota zapewnił, że w pomocy stoczniom będzie wykorzystywana nie tylko ustawa o poręczeniach i gwarancjach SP (pozwala na gwarancje rządowe do 60 proc. kredytu i odsetek) czy możliwość dopłat eksportowych. Jacek Piechota liczy na tzw. pakiet Kołodki, czyli preferencje dla banków, które zaangażują się kredytowo w branże wysokiego ryzyka (zaliczanie nieściągalnych kredytów do kosztów podatkowych, czy zwolnienia podatkowe dla banków, które decydują się na konwersję wierzytelności na akcje).