Koniec III kw. w budownictwie mieszkaniowym wykazał się lekkim wzrostem wobec odczytu z sierpnia we wszystkich kategoriach. Mieszkań oddanych do użytku we wrześniu było o 16,5 proc. więcej niż miesiąc wcześniej, pozwoleń na budowę o 2,1 proc. więcej, a mieszkań, których budowę rozpoczęto, więcej aż o 22,8 proc. Porównując z danymi z września sprzed roku najważniejszy wskaźnik nowych budów jest jednak aż o 27,8 proc. niższy, a w przypadku pozwoleń na budowę o 19,4 proc.

W trzech pierwszych kwartałach roku deweloperzy i pozostali inwestorzy rozpoczęli budowę prawie 164,8 tys. mieszkań, w porównaniu z tym samym okresem 2021 r. o 23,8 proc. mniej. W przypadku deweloperów wynik jest jeszcze gorszy, bo rozpoczęli budowę ponad 93,8 tys. mieszkań, czyli o 26,7 proc. mniej.
Zmalała także liczba pozwoleń na budowę i zgłoszeń z projektem budowlanym. Od stycznia do końca września uzyskano ich prawie 236,9 tys., czyli mniej r/r o 17,2 proc., przy czym deweloperzy wypadli nieźle w porównaniu z pozostałymi inwestorami, dostając ich o 1,7 proc. więcej.
Wszyscy inwestorzy oddali do użytku prawie 167 tys. mieszkań, tj. o 1,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2021 r. Deweloperzy oddali ich 99,4 tys., co oznacza wzrost r/r o 2,3 proc. Liczba mieszkań oddanych to wskaźnik pokazujący efekty decyzji podjętych 2-3 lata wcześniej, kiedy nikt nie przewidywał obecnej sytuacji na rynku.
Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, podkreśla, że wrześniowy wynik 8,7 tys. rozpoczętych budów mieszkań przez deweloperów, mimo że wzrost w porównaniu z sierpniem wyniósł aż 67,5 proc., jest rezultatem bardzo słabym w porównaniu ze średnią miesięczną osiąganą w ciągu ostatnich lat. Przyszłość też nie zapowiada się kolorowo.
— Deweloperzy w dalszym ciągu będą zmuszeni równoważyć rynek, ograniczając liczbę nowych inwestycji, a inwestorzy indywidualni wskutek m.in. sytuacji na rynku kredytowym będą budować coraz mniej domów — mówi Jarosław Jędrzyński.
