Mieszkańcy protestują przeciwko inwestycjom

Małgorzata Zgutka
01-04-1999, 00:00

Mieszkańcy protestują przeciwko inwestycjom

Mielczanie chcą pracy i jednocześnie blokują poczynania inwestorów

MOŻE DZIAŁAĆ: Fabryka Onduline, identyczna jak obecnie budowana w SSE Mielec, funkcjonuje we Francji na terenie Parku Krajobrazowego nad Loarą. Tam nikomu nie przeszkadza — wyjaśnia Ryszard Królikowski, zastępca dyrektora ds. finansowo-ekonomicznych w mieleckim oddziale Agencji Rozwoju Przemysłu. fot. ARC

Rozwój Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec spotkał się z protestami części jej mieszkańców, którzy skarżą się na nadmierne zanieczyszczenie środowiska i zbyt intensywny ruch kołowy w obrębie miasta. Ich zastrzeżeń nie podzielają władze miasta i Agencja Rozwoju Przemysłu, zarządzająca strefą.

Masowe protesty w Mielcu pojawiły się po uruchomieniu zakładu firmy Krono-Wood, produkującej panele i sklejkę.

— Po uruchomieniu fabryki w październiku ubiegłego roku wybuchła burza. Mieszkańcy zaprotestowali przeciwko zanieczyszczeniom emitowanym przez nią do środowiska — wyjaśnia urzędniczka w mieleckim oddziale Agencji Rozwoju Przemysłu.

Na wniosek mieszkańców zakład został skontrolowany przez Inspektora Ochrony Środowiska, który nie potwierdził ich zarzutów.

Dyżurni oponenci

— Istnieje grupa ludzi, którzy mają zastrzeżenia do każdej nowej inwestycji. Ostatnio ich opór napotkała również budowa fabryki Onduline. Gdy dowiedzieli się, że będą tam powstawały pokrycia dachowe, to od razu przeciwko niej zaprotestowali. Działalność zakładu mylnie kojarzy się z peerelowską produkcją szkodliwej papy — tłumaczy Ryszard Królikowski, zastępca dyrektora ds. finansowo-księgowych oddziału mieleckiej Agencji Rozwoju Przemysłu.

Twierdzi, że nic nie jest w stanie zmienić postawy mieszkańców.

— Niemal co miesiąc fabryki bada Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. Mimo iż nie stwierdza on nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu, mieszkańcy nadal mają zastrzeżenia — tłumaczy Ryszard Królikowski.

Nie rozumie protestów przeciwko strefie, która daje ponad 3,5 tysiąca miejsc pracy. Dotychczas działalność uruchomiło tam 35 podmiotów. Docelowo, po osiągnięciu pełnych mocy produkcyjnych, będą mogły one zatrudnić 5 tys. pracowników.

— W strefie wciąż są wolne tereny. Mamy nadzieję, że będą powstawały nowe zakłady. Wszystkie dodatkowe miejsca pracy nabierają szczególnego znaczenia po ogłoszeniu upadłości Zakładu Lotniczego w Mielcu — mówi Ryszard Królikowski.

Praca tak, inwestycje nie

Urząd Pracy w Mielcu ocenia, że po zwolnieniu z zakładu 1200 osób, stopa bezrobocia przekroczy tam 20 proc.

— To zamknięte koło. Mieszkańcy oczekują, że władze podejmą działania, by ludzie mieli pracę. Tymczasem gdy robi się coś w tym kierunku, to zawsze znajdą się chętni do oprotestowania tych działań — twierdzi Józef Witek z Urzędu Miasta.

Przyznaje, że kilka rodzin potrafi wstrzymać ważne dla strefy inwestycje.

— Do strefy musi być dobry dojazd. Tymczasem niemal o każdą nową drogę trzeba bić się z okolicznymi mieszkańcami. Kilkanaście rodzin, które skierowały protest do sądu, potrafiło wstrzymać budowę planowanej szosy wylotowej na Tarnów. Do tej pory droga w tym kierunku wiedzie przez rynek Mielca — wyjaśnia Józef Witek.

Podobną burzę wywołały plany budowy drogi w stronę Warszawy.

— Drogę staraliśmy się poprowadzić nie przez centrum, lecz obrzeżami. Zaprotestowali mieszkańcy pobliskich domków — wyjaśnia Ryszard Królikowski.

Według niego, problemem Mielca jest rozdrobniona struktura własności ziemi. W tej sytuacji zawsze w pobliżu inwestycji znajdzie się ktoś, kto będzie chciał się jej przeciwstawić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mieszkańcy protestują przeciwko inwestycjom