Mieszko wzmacnia grupę

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2000-10-26 00:00

Mieszko wzmacnia grupę

SŁODKIE MARZENIA: Kierowany przez Tomasza Gajdzińskiego Mieszko dąży do tego, aby w przyszłym roku za granicę trafiło 20 proc. jego wyrobów. fot. GK

Prawie 14 mln zł zapłacił ZPC Mieszko za przejęcie Raciborzanki, zakładu z branży cukierniczej. Zarząd giełdowej spółki podkreśla, że na tym nie poprzestanie i już teraz rozważa możliwość wchłonięcia kolejnych zakładów.

Raciborski Mieszko, w ramach prowadzonej konsolidacji, przejął w tym roku już dwie spółki z branży. Najpierw stał się właścicielem Spółdzielni Inwalidów Przemysłu Cukierniczego Walter, płacąc za udziały w warszawskim zakładzie ponad 3,6 mln zł. Teraz przyszła kolej na Raciborzankę, kolejną firmę cukierniczą.

— Raciborzanka wcześniej produkowała na nasze zlecenie. Teraz została wchłonięta do naszej grupy. Ta inwestycja wiąże się z planowanym wzrostem udziałów na rynku cukierniczym. W związku z tym poważnie rozważamy możliwość dalszych przejęć zakładów cukierniczych, jak również innych z branży spożywczej — podkreśla Tomasz Gajdziński, prezes Mieszka.

Kierownictwo ZPC Mieszko dzięki kolejnym przejęciom nie tylko zamierza umacniać swoją pozycję w kraju, ale widzi duże szanse wzrostu eksportu. Po dziewięciu miesiącach 2000 roku sprzedaje za granicą prawie 9 proc. własnych wyrobów.

— W 2001 roku chcielibyśmy co najmniej podwoić eksport, do 15-20 proc. Liczymy, że wzrost eksportu nie tylko zagwarantuje osiąganie wyższych przychodów. Także powinien przełożyć się na uzyskiwanie coraz wyższych zysków. Sprzedaż naszych produktów za granicę będzie zdywersyfikowana w różnych kierunkach, tak aby nie uzależniać się od jednego rynku zbytu. W pozyskiwaniu nowych rynków pomaga nam partner, światowy koncernem Bimbo, który ma doskonałe kontakty z sieciami i dystrybutorami na całym świecie — mówi Tomasz Gajdziński.

Ostatnie działania zarządu spółki są pozytywnie odbierane przez analityków z rynku spożywczego. Zarówno proces konsolidacji, jak też zacieśnienie współpracy z Bimbo powinno procentować w przyszłości.

— Na razie wszystko układa się po myśli kierownictwa ZPC Mieszko. Jednak muszą uważać, by podczas przejmowania kolejnych spółek nie trafił się im słaby zakład. Perspektywiczna wydaje się współpraca z Bimbo — mówi Bogna Sikorska z CDM Pekao SA.

Świadectwem tegorocznych osiągnięć spółki są jej wyniki finansowe. A wyniki, jakie w tym roku uzyskuje Mieszko, wyraźnie wysuwają raciborską spółkę na pozycję lidera wśród giełdowych spółek cukierniczych. Zarówno Jutrzenka, jak i Wawel nie mogą pochwalić się taką dynamiką wzrostu przychodów i zysków. Po trzech kwartałach 2000 roku przychody ze sprzedaży w Mieszku wzrosły o ponad 50 proc. w porównaniu z tym samym okresem 1999 roku. Natomiast marża operacyjna w tym czasie powiększyła się z 8,7 proc. do 9,2 proc.