Miliardy na wodzie

opublikowano: 30-03-2016, 22:00

Inwestycja w dolną Wisłę zwróci się nie tylko jako alternatywna droga dla towarów z bałtyckich portów.

Dolna Wisła to droga wodna o ogromnym potencjale transportowym, turystycznym, energetycznym i ekologicznym.

Długość żeglownych dróg wodnych w Europie wynosi około 10 tys. km. Z tego tylko 100 km w Polsce (na zdjęciu: Odra w Szczecinie).
Zobacz więcej

SKROMNIE:

Długość żeglownych dróg wodnych w Europie wynosi około 10 tys. km. Z tego tylko 100 km w Polsce (na zdjęciu: Odra w Szczecinie). ANDRZEJ SZKOCKI

— Łączy porty morskie w Gdańsku i Gdyni z centrum kraju. Biorąc pod uwagę problemy z transportem z zaplecza portów morskich, dolna Wisła mogłaby stanowić alternatywę dla transportu samochodowego i kolejowego, zwiększając przepustowość portu, co oczywiście wpłynie korzystnie na jego konkurencyjność i rozwój — uważa prof. Krystyna Wojewódzka-Król, ekspertka Programu Żegluga Śródlądowa, realizowanego przez Inicjatywę Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce (Global Compact Poland)

Nie tylko transport

W Polsce wykorzystujemy zaledwie 11 proc. potencjału hydroenergetycznego rzek. Dla porównania: we Francji jest to prawie 100 proc., w Norwegii 84 proc., a w Niemczech 80 proc.

— W świetle ostatnich doświadczeń szczególnie pilne wydaje się zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego. Susza, której doświadczyliśmy choćby w roku ubiegłym, uniemożliwia prawidłowe chłodzenie elektrowni węglowych znajdujących się nad Wisłą i może prowadzić go ich wyłączenia, a także do reakcji łańcuchowej, zwanej blackoutem. Zasięg takiego zjawiska może być regionalnyalbo międzynarodowy. Prognozowane skutki są dramatyczne i niezwykle kosztowne.

Ponowne uruchomienie elektrowni wymaga dużej ilości prądu, którego nie można uzyskać z wyłączonych elektrowni węglowych. Ratunkiem mogą się okazać elektrownie wodne, które można uruchomić w krótkim czasie — wyjaśnia prof. Krystyna Wojewódzka- Król. Poza tym Polsce doskwiera deficyt wody, który zagraża chociażby rozwojowi rolnictwa i funkcjonowaniu ekosystemów leśnych (zwiększając zagrożenie pożarowe).

Energia to nie wszystko

Ważnym problemem wynikającym z nieuregulowanego stanu wody w polskich rzekach jest zagrożenie powodziowe. — Co więcej — około 1500 ha użytków rolnych jest zagrożonych katastrofą stopnia wodnego we Włocławku, który jako element kaskady miał pracować samodzielnie jedynie kilka lat, a pracuje już ponad 45. Jak widać, straty wynikające z braku kompleksowego zagospodarowania dróg wodnych są znaczne. Odpowiednie ich zagospodarowanie zapewniłoby korzyści ekonomiczne, ekologiczne i społeczne — wskazuje prof. Krystyna Wojewódzka-Król.

Jakie są koszty? Według pani profesor, badania efektów społeczno-gospodarczych kompleksowego zagospodarowania dolnej Wisły wykazują bardzo wysoką efektywność takiego przedsięwzięcia. Można prowadzić inwestycje w sposób, który pozwoli na stopniowe uzyskiwanie efektów po zakończeniu kolejnych etapów przedsięwzięcia.

— Na przykład budowa stopni wodnych udrażniających ujściowy odcinek drogi wodnej pozwoli na stworzenie centrum logistycznego w rejonie Solca Kujawskiego. Odciążyłoby ono porty morskie i przejęłoby znaczną część obsługi logistycznej na ich zapleczu, pełniąc funkcję portu wewnętrznego, który w kolejnych latach obsługiwałby 5-7 mln ton ładunków przechodzących przez porty morskie — opowiada Krystyna Wojewódzka-Król.

Budowa stopni wodnych dawałaby stopniowy wzrost efektów energetycznych, zaś zbiorniki retencyjne powyżej stopni dawałyby szansę na walkę z suszą i powodzią. Mogłyby być także wykorzystywane turystycznie. W ten sposób korzyści z zagospodarowania dolnej Wisły rosłyby w kolejnych latach inwestycji, osiągając oczywiście największy poziom po jej zakończeniu.

— Przekonanie o ogromnych nakładach inwestycyjnych, niezbędnych do zagospodarowania dolnej Wisły nie znajduje potwierdzenia w badaniach. Koszty wahają się od 0,5 mld do prawie 1,7 mld zł rocznie, a korzyści rosną od 2 mld zł do 18,5 mld w ostatnim roku inwestycji — wylicza Krystyna Wojewódzka-Król. Zagospodarowanie dolnej Wisły spowoduje również powstaniewielu efektów wpływających na rozwój okolicznych regionów.

— W świetle licznych korzyści zagospodarowania dolnej Wisły wykorzystanie tego ogromnego potencjału staje się pilnym wyzwaniem — mówi Krystyna Wojewódzka-Król.

Bezpieczniej niż na szosie

Anna Lewandowska, koordynatorka programów Bałtyk oraz Żegluga Śródlądowa realizowanych przez Global Compact Poland, przypomina, że sieć rzeczna w naszym kraju jest jedną z lepiej rozwiniętych w Europie. Nie wykorzystujemy jednak ponad 3,6 tys. km szlaków wodnych. A transport śródlądowy jest ekologiczny, tani i bezpieczny. Szacuje się, że całkowite koszty zewnętrzne takiej żeglugi są siedem razy niższe niż transportu samochodowego.

— Niestety, w Polsce od kilkunastu lat żegluga śródlądowa przewozi 0,2 proc. towarów, gdy średnia europejska wynosi około 7 proc. Wspólna praca świata biznesu, nauki i administracji daje efekty w postaci lepszego wykorzystania transportowego, energetycznego, gospodarczego oraz środowiskowego polskich rzek zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju — podsumowuje Anna Lewandowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu