Miliony dla syndyka Elektrimu

KL
opublikowano: 2008-08-05 07:36

Józef Syska, nadzorca sądowy Elektrimu dostanie 2,7 mln zł wynagrodzenia wstępnego. Jego zastępca — 1,8 mln zł.

Na likwidacji Elektrimu można zarobić więcej niż na kierowaniu nim w „spokojnych” czasach. Warszawski sąd upadłościowy przychylił się do wniosku Józefa Syski, nadzorcy sądowego Elektrimu i zgodził się, by wypłacono mu wynagrodzenie wstępne wysokości 2,7 mln zł. Kwota ta zawiera podatek VAT. Zastępca Józefa Syski dostanie 1,8 mln zł, choć wnioskowano o 2,2 mln zł.

Z raportu rocznego Elektrimu z 2006 r. (ostatni opublikowany raport roczny spółki) wynika, że Piotr Nurowski, prezes firmy, zarobił 480 tys. zł, a w spółkach zależnych — 541 tys. zł. Więcej dostał jego zastępca Roman Jarosiński — 570 tys. zł i 876 tys. zł.

Sąd w uzasadnieniu docenił ciężką pracę nadzorcy, którego jedną z największych zasług miały być negocjacje z powiernikiem obligacji Elektrimu (zakończyły się spłatą obligacji).

Więcej we wtorkowym „Pulsie Biznesu”.