Ropa drożała dzięki doniesieniom sugerującym rosnącą szansę na zawarcie choćby częściowego porozumienia handlowego między USA i Chinami. Zaczęła oddawać zysk po „minutes” Fed, które pokazały wzrost obaw w banku centralnym dotyczących kondycji amerykańskiej gospodarki. Dodatkowym „niedźwiedzim” sygnałem w środę była wiadomość o czwartym z rzędy tygodniowym wzroście zapasów ropy w USA.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z listopadowych kontraktów spadał o mniej niż 0,1 proc. do 52,59 USD. Wcześniej w czasie sesji rósł nawet do 53,74 USD. Ropa Brent z grudniowych kontraktów drożała o 0,1 proc. do 58,32 USD na giełdzie w Londynie.