Minister cyfryzacji zakończy telepat

opublikowano: 27-09-2015, 22:00

Mimo protestów telekomów Andrzej Halicki wydał rozporządzenie, które zamknie licytację częstotliwości LTE.

Przed wyborami rządowi zaczęło się spieszyć. W piątek po południu opublikowano nowelizację rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji w sprawie aukcji częstotliwości. Na jego mocy w połowie października zakończy się trwająca od lutego licytacja telekomów, walczących o częstotliwości 800 i 2600 MHz, które będą wykorzystywane do dostarczenia szybkiego internetu LTE.

Stało się tak mimo tego, że nowe reguły gry mocno krytykowali niemal wszyscy uczestnicy postępowania i organizacje branżowe, a także politycy opozycji. Zgodnie z rozporządzeniem po 115 dniu aukcyjnym licytacja, w której suma ofert przekroczyła już 7,6 mld zł, zostanie przerwana. Piątek był 111 dniem aukcyjnym, w tym tygodniu licytacja zostanie wstrzymana na podniesienie depozytów.

Jeśli najwyższe oferty dwóch telekomów na któryś z dostępnych bloków (5 w paśmie 800 MHz, gdzie oferty przekraczają 1,4 mld zł za blok, i 14 w paśmie 2600 MHz, gdzie sięgają 38 mln zł) będą identyczne, odbędzie się dogrywka, w której ostateczne oferty zostaną złożone w kopertach. W aukcji o częstotliwości z pasma 800 MHz walczą Orange, T-Mobile, P4 (operator sieci Play) i spółka NetNet, należąca do syna znaczącego akcjonariusza Cyfrowego Polsatu.

O pasmo 2600 MHz walczy również Polkomtel, operator sieci Plus, który z jednego z bloków w „osiemsetce” już korzysta dzięki współpracy ze spółką Sferia. Pomysł ministra Andrzeja Halickiego na zakończenie aukcji krytykowali niemal wszyscy gracze branżowi — niemal, bo większych uwag nie miało do niego Orange, dysponujące dziś najmniejszym zasobem częstotliwości spośród wszystkich operatorów. P4 i Polkomtel w liście skierowanym m.in. do prezydenta apelowały o niewprowadzanie rozporządzenia, podkreślając, że zmienianie reguł gry w czasie trwania postępowania jest niekonstytucyjne i rodzi olbrzymie ryzyko prawne. W piątek podobne stanowisko zajęło T-Mobile.

Adam Sawicki, prezes polskiego oddziału niemieckiego telekomu, w oświadczeniu rozesłanym do mediów napisał, że aukcja okazała się porażką. „Jednym z powodów takie go stanu rzeczy jest błędne domniemanie, że wszyscy uczestnicy aukcji będą dążyli do jej racjonalnego zakończenia. Niestety, nierówna sytuacja wyjściowa, wynikająca z różnic w posiadanych zasobach częstotliwości, oraz brak zapisów gwarantujących wywiązanie się ze zobowiązań doprowadziły nas do tej sytuacji bez wyjścia” napisał Adam Sawicki.

Według niego, przyjęcie rozporządzenia w formie zaproponowanej przez ministra Andrzeja Halickiego doprowadzi do paraliżu rynku telekomunikacyjnego, który pogrąży się w wieloletnich sporach sądowych. Prezes T-Mobile apelował o przyjęcie któregoś z rozwiązań pata aukcyjnego, zaproponowanych w ubiegłym tygodniu przez działającą przy resorcie Radę ds. Cyfryzacji. Mimo branżowych apeli ministerprzyjął jednak swoje rozwiązanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu