Minister od serca

  • Alina Treptow
16-06-2015, 00:00

Marian Zembala zamieni salę operacyjną na gabinet Czeka go trudny zabieg, bo przede wszystkim zszywanie wizerunku resortu

W ubiegłym tygodniu niespodziewana burza polityczna zmyła z rządowego pokładu osiem osób. To pokłosie wycieku akt z tzw. afery podsłuchowej. Teraz rozkołysaną łódź Platformy Obywatelskiej premier Ewa Kopacz próbuje wprowadzić na właściwy kurs i liczy na nowy, mocny wiatr w żagle dla swojego gabinetu. Pierwszym oficerem medycznym został profesor Marian Zembla.

LECZENIE WIZERUNKU:
Zobacz więcej

LECZENIE WIZERUNKU:

Zdaniem ekspertów, prof. Marian Zembala ma wszelkie kompetencje, aby szefować Ministerstwu Zdrowia, jednak na kilka miesięcy przed wyborami jedyne, co może mu się udać, to poprawić wizerunek resortu i całej rządowej ekipy. [FOT. ARC] ARC

— Każda z tych osób wie, co znaczy służba obywatelom, wie, co znaczy ciężka praca i wie, co znaczy znajomość problemów zwykłych ludzi — komplementowała świeżych członków gabinetu Ewa Kopacz.

Minister od serca

Nowy minister zdrowia to prawdziwa gwiazda medycyny, i to w skali światowej. Lekarz, kardiochirurg, transplantolog i kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii oraz dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. W 2014 r. z ramienia PO uzyskał mandat radnego sejmiku śląskiego, jest też przewodniczącym rady naukowej przy ministrze zdrowia. Jest doceniany przez kolegów po fachu. W 2014 r. zajął pierwsze miejsce na Liście Stu „Pulsu Medycyny” w kategorii najbardziej wpływowy lekarz oraz drugie w klasyfikacji osób związanych z ochroną zdrowia.

— Wspólnie z profesorem Religą stworzył, a potem rozwinął w Zabrzu nowoczesną polską kardiochirurgię i transplantologię serca zarówno dorosłych, jak i dzieci — przypominała szefowa rządu. Współpraca ze Zbigniewem Religą zaprowadziła w ubiegłym roku Mariana Zembalę ze sterylnych sal operacyjnych do zupełnie nowego świata — kina. W filmie „Bogowie”, historii pierwszego udanego przeszczepu serca, nie zagrał samego siebie, ale jego historia — obok prof. Religi — była jedną z kluczowych w filmowej fabule. To i bogate CV powinny mu pomóc na starcie rządowej kariery w Ministerstwie Zdrowia.

Doświadczenie w zarządzaniu szpitalem może mu zaś przydać się w zarządzaniu zawsze zbyt niskim w stosunku do potrzeb budżetem. Teraz jednak zamiast za miliony będzie odpowiadał za miliardy złotych. W budżecie państwa na ochronę zdrowia zaplanowano na ten rok blisko 7 mld zł.

Pod presją czasu

Zdaniem Krzysztofa Łandy, prezesa Fundacji Watch Health Care, głównym zadaniem nowego ministra zdrowia będzie jednak… ocieplenie wizerunku — ministerstwa i rządu.

— Prof. Zębala budzi pozytywne skojarzenia, lekarz kardiolog, od wielu lat ratujący ludzkie życie. Co więcej, współpracownik prof. Religi. Wyborcom powinien przypaść do gustu — mówi Krzysztof Łanda. Jego zdaniem, na tyle można liczyć, bo na więcej czasu może zabraknąć, a trudno mówić o poważnej reformie systemu ochrony zdrowia, gdy do wyborów zostały cztery miesiące.

— Chyba że nowy minister ma już przygotowany pakiet reform, w co wątpię. Jedyne, co powinno się udać w ciągu tych najbliższych miesięcy, to dokończenie konkursu na prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz kontynuację bieżącej działalności resortu. Na wprowadzenie rejestru usług medycznych, dodatkowych ubezpieczeń komplementarnych, poprawę koszyka świadczeń gwarantowanych, wymianę urzędników, którzy odpowiadają za tworzenie złego prawa, czy poprawę pakietu onkologicznego nie starczy czasu — podkreśla Krzysztof Łanda.

Inny ekspert, specjalizujący się w legislacji branży medycznej i farmaceutycznej, również jest zdania, że czas gra na niekorzyść nowego ministra. — W związku ze zbliżającymi się wyborami priorytetem będzie — nośna politycznie — ustawa o zdrowiu publicznym. Innych zmian już się nie spodziewam. A szkoda, bo do korekty czeka długa kolejka ustaw. Po pierwsze — należałoby naprawić pakiet onkologiczny. Po drugie — należy szybko wdrożyć przepisy, które ukrócą nielegalny eksport leków — uważa chcący zachować anonimowość ekspert.

— Może profesor nas wszystkich zaskoczy i wprowadzi świeży powiew do ministerstwa, szczególnie że nadal ma kontaktz pacjentami i ich problemami — dodaje ekspert. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow, Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Minister od serca