Majątek premiera Donalda Tuska mieści się mniej więcej w środku rządowej stawki — szef rządu zgromadził około 152 tys. zł. Przez rok jego oszczędności urosły o około 113 tys. zł.

Premier wyraźnie zasilił też swoje konto walutowe. Ma na nim ok. 2,4 tys. USD (rok temu tylko 350 USD). W 2013 r. zarobił jako premier 198,7 tys. zł brutto. Łącznie z dietą i wynagrodzeniem poselskim, wpływami z najmu oraz wynagrodzeniem żony z tytułu praw autorskich, dochód szefa rządu wyniósł 343 tys. zł.
Premier ma też 86 tys. zł ulokowanych w jednostkach funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Wspólnie z żoną, synem i synową spłaca kredyt hipoteczny w wysokości 450 tys. zł, zaciągnięty w 2010 r. w Polbanku. Premier ma dwa mieszkania: 65,5 mkw. i 40 mkw. Prywatnie jeździ toyotą auris rocznik 2007.
Oszczędności ministra finansów Mateusza Szczurka to 570 tys. zł oraz 46 tys. EUR. Jego dorobek nie wynika z ministerialnej pensji, bo tekę objął 27 listopada 2013 r. Wcześniej pracował jako menedżer wysokiego szczebla w ING Banku Śląskim. Minister finansów jest współwłaścicielem domu o pow. 240 mkw., położonego na działce o pow. 1,3 tys. mkw. Prywatnie jeździ toyotą avensis rocznik 2005 oraz fordem galaxy rocznik 2009. Jest miłośnikiem starych samochodów. Ma w garażu forda cortinę Mk1 z 1966 r.
Dość skromnie wygląda stan konta Tomasza Siemoniaka, ministra obrony narodowej — jedynie 4,5 tys. zł. Walut obcych nie posiada. Brak oszczędności może wynikać z faktu, że minister spłaca kilka kredytów na łączną kwotę około 226 tys. CHF. Prywatnie jeździ volvo S70 z 1997 r.
Elżbieta Bieńkowska, wicepremier od 27 listopada 2013 r. (wcześniej minister rozwoju regionalnego), w ubiegłym roku zarobiła 209 tys. zł. Na koncie ma tylko 4 tys. zł oszczędności (rok wcześniej 1,5 tys. zł). W oświadczeniu majątkowym wykazała mundur kolejarski wart 2,5 tys. zł. Prywatnie jeździ fordem mondeo, rocznik 2009. Gdy obejmowała funkcję wicepremiera, w oświadczeniu majątkowym wymieniła akcje należące do męża, ale objęte wspólnością majątkową, m.in. JW Construction, Tauronu, Polimeksu-Mostostalu, Midasa. W najnowszym oświadczeniu z 27 marca 2014 r. nie ma już informacji o akcjach.
Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, jako jedyny członek rządu mieszka we własnym pałacu. XIX-wieczna posiadłość w podbydgoskim Chobielinie to dwór o pow. 800 mkw., 14-hektarowy park, staw, leśniczówka i lamus. Według szacunków, wartość posiadłości to kilka milionów złotych. Minister ma na koncie niewiele: około 17 tys. zł, 265 USD, 656 GBP i 1,4 tys. EUR. Jednak ponad 68 tys. USD ulokował w funduszach indeksowych. Lubi inwestować w fundusze emerytalne — w ING OFE ma ponad 81 tys. zł, w TIAA-CREF około 98 tys. USD, a w E*TRADE IRA około 27 tys. USD. Ma też motocykl MW-650 z lat 70., VW golfa z 2001 r. oraz nissana quashquaia z 2010 r.
Wicepremier Janusz Piechociński ma na koncie 138 tys. zł. Od czasu składania ubiegłorocznego oświadczenia zgromadzone na nim fundusze skurczyły się o 321 tys. zł. Zaoszczędził też 2,1 tys. USD i 950 EUR. Ma również dom o pow. 180 mkw. i dwa mieszkania: 48 mkw. i 55 mkw. oraz jest współwłaścicielem działek rolnych: 1,5 ha i 5,7 ha. Wicepremier nie ma natomiast prywatnego samochodu.
Okazuje się, że będąc ministrem, można nie mieć nic na koncie. Przykładem jest Włodzimierz Karpiński, szef resortu skarbu. W oświadczeniu majątkowym w rubryce „środki pieniężne zgromadzone w walucie polskiej” wpisał „nie posiadam”. To samo w walutach obcych. W 2013 r. uzyskał łączny dochód w wysokości 226 tys. zł. Wytłumaczeniem braku jakichkolwiek oszczędności może być fakt spłacania przez ministra 118 tys. CHF kredytu na budowę domu. Ma dwa fordy: kugę (2008 r.) i focusa (2003 r.).
W czołówce zasobnych ministrów plasuje się też Bartłomiej Sienkiewicz, szef resortu spraw wewnętrznych. Na koncie odłożył około 490 tys. zł i 8 tys. USD. Jest posiadaczem obrazu Witkacego o wartości około 25 tys. zł oraz szabli tureckiej z XIX w., wartej około 100 tys. zł. Jeździ mitsubishi outlanderem (2007) i alfa romeo (2012 r.).
Najwięcej pieniędzy ze wszystkich członków rządu zgromadziła Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki. Na koncie ma 71 tys. zł (ale 415 tys. zł zainwestowała w fundusze i polisy), 104,5 tys. EUR oraz 28,5 tys. GBP. W przeliczeniu na polską walutę jej oszczędności wynoszą około 1 mln zł, nie zarobiła tyle w rządzie, w którym jest dopiero od początku grudnia 2013 r. Wcześniej była m.in. europosłanką PO.