Mniej ČEZ-u w Polsce

opublikowano: 27-05-2019, 22:00

Czeski koncern energetyczny chce być mniej zależny od węgla, dlatego myśli o sprzedaży polskich aktywów wytwórczych

ČEZ, czeska grupa energetyczna kontrolowana przez państwo, zaczyna się wyprzedawać. Pod młotek ma trafić jej majątek w Bułgarii, Rumunii i Turcji, ale planuje też sprzedaż dwóch polskich elektrowni. „W celu obniżenia emisji dwutlenku węgla w ramach grupy, rozważamy wycofanie się z Polski, gdzie mamy dwa źródła węglowe” — powiedział w poniedziałek rozmowie z dziennikiem „Hospodářské noviny” Daniel Beneš, prezes ČEZ.

Strategia szerokiej regionalnej ekspansji, z której teraz
ČEZ się wycofuje, była opracowana m.in. przez Daniela Beneša, obecnego szefa
koncernu. Menedżer jest bowiem z związany z firmą od 15 lat. Najpierw był jej
wiceprezesem, a od 2011 r. jest prezesem
Zobacz więcej

ZA GRANICĘ I Z POWROTEM:

Strategia szerokiej regionalnej ekspansji, z której teraz ČEZ się wycofuje, była opracowana m.in. przez Daniela Beneša, obecnego szefa koncernu. Menedżer jest bowiem z związany z firmą od 15 lat. Najpierw był jej wiceprezesem, a od 2011 r. jest prezesem Fot. Marek Wiśniewski

Były plany, ale nie wyszło

ČEZ zadebiutował na warszawskim parkiecie w październiku 2006 r., niedługo po tym, jak jego akcje weszły na giełdę w Pradze. Przedstawiciele koncernu nie kryli, że zdecydowali się na podwójne notowania w związku z ówczesnymi planami akwizycyjnymi. ČEZ, który został wcześniej inwestorem strategicznym w zakładach ze Skawiny i Chorzowa, chciał wtedy uczestniczyć w prywatyzacji polskiego sektora energetycznego. Temat pojawił się kilka lat później, gdy rząd w Pradze chciał przeprowadzić kolejny etap prywatyzacji energetycznej spółki wykorzystując w tym celu parkiet. Pojawiły się wtedy głosy, że gdyby robiono to nie tylko poprzez giełdę w Pradze, ale również GPW, ČEZ miałby większe szanse na kupienie Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Premier woli w kraju

O wycofaniu się ČEZ-u z Bałkanów mówi się już od dawna, jednak informacja o możliwej sprzedaży aktywów w Polsce to nowość. Chodzi o podkrakowską Elektrownię Skawina oraz chorzowską elektrociepłownię ELCHO, które czeski koncern kupił w 2006 r. Elektryczna moc zainstalowana pierwszego z tych zakładów to 330 MW, drugi ma 204 MW mocy elektrycznej i 500 MW cieplnej. ČEZ należy w 69,8 proc. do czeskiego rządu. Premier Andrej Babiš powiedział, że rozmowie z czeskim dziennikiem, że nie wie nic o takich planach koncernu.

„Nie ma takich informacji, nie rozmawiałem z ČEZ-em o tym. Zawsze krytykowałem ČEZ za jego ekspansję zagraniczną, która się pod wieloma względami nie powiodła.Powinni inwestować w Czechach w energetykę atomową. Nowy blok już dawno powinien być zbudowany” — powiedział „HN” premier.

Nowa strategia koncernu, która ma być uchwalona w przyszłym miesiącu przez jego akcjonariuszy, przewiduje, że ČEZ ma się w większym stopniu koncentrować na czeskim rynku.

„Według mnie koncepcja nowej strategii jest zgodna z tym, jak dziś państwo zapatruje na zagraniczne aktywa koncernu” — powiedział gazecie Ondřej Landa, wiceprzewodniczący rady nadzorczej ČEZ-u i wiceminister finansów.

Poza czterema wymienionymi już państwami oraz rynkiem rodzimym grupa jest też obecna na Słowacji, w Niemczech i we Francji. Daniel Beneš nie odniósł się w żaden sposób do przyszłości zachodnioeuropejskich aktywów grupy. Jak piszą „HN”, ze sprzedaży zagranicznego majątku firma chce pozyskać „dziesiątki miliardów koron” (to co najmniej kilka mld zł), które ma przeznaczyć na budowę odnawialnych źródeł, bloków atomowych oraz na modernizację sieci dystrybucyjnej.

Wskazanie na PGE

Robert Maj, analityk Ipopema Securities, podkreśla, że przy ewentualnej transakcji wiele będzie zależało od determinacji ČEZ -u.

— Grupa nie jest pod żadnym przymusem, planuje po prostu zmniejszenie zależności od węgla i gromadzi gotówkę na ewentualną rozbudowę atomu — zauważa analityk.

Robert Maj widzie też duże prawdopodobieństwo, że polskie Ministerstwo Energii będzie chciało mieć kontrolę nad tym procesem. Niewykluczone, że wpisze te spółki na listę aktywów strategicznych, w przypadku których zmiana właściciela wymaga aprobaty ministra energii.

— W mojej ocenie najbardziej prawdopodobnym kupcem mogłaby być PGE, choć geograficznie najbliżej tym spółkom do Tauronu. Tauron jednak w tej chwili ma problem z ustabilizowaniem poziomu zadłużenia. PGE teoretycznie mogłaby się tym zająć, ale pamiętajmy, że projekt Polityki Energetycznej Państwa do 2040 przewidujeinwestycje w atom i wiatraki na morzu. To zadanie również dla PGE — podkreśla Robert Maj.

Analityk przewiduje, że ciepłownicze ELCHO, biznesowo bardziej atrakcyjne, może zostać sprzedane w pakiecie z elektrownią Skawina.

— ČEZ podaje, że jego polskie aktywa wytwórcze generują ok. 1 mld CZK EBIT- DA rocznie. Nie znamy zadłużenia tych firm, ale można się spodziewać wartości transakcji na poziomie 4-5 razy EBITDA — szacuje Robert Maj.

Niespodzianka od EPH

PGE odmówiła komentowania planów ČEZ -u. Warto jednak przypomnieć, że w 2017 r. ta największa polska grupa energetyczna przejęła aktywa wycofującego się francuskiego koncernu EDF. W tym samym roku państwowa Enea przejęła elektrownię Połaniec od wycofującego się koncernu Engie. W 2012 r. aktywa szwedzkiego Vattenfalla kupił zaś państwowe PGNiG. Niespodziankę może jednak zrobić czeska grupa energetyczna EPH, kontrolowana przez Daniela Kretinsky’ego. Chciała kupić od EDF elektrownię Rybnik, ale dostała od ministra energii czarną polewkę. Wygląda na to, że się nie zniechęciła.

— Nie komentujemy spekulacji dotyczących naszych akwizycyjnych zamiarów, jednak monitorujemy możliwości zakupu na wybranych rynkach, do których należy m.in. także Polska — deklaruje Daniel Častvaj, szef marketingu i komunikacji czeskiego koncernu EPH.

ESCO zostaje

Poza wytwarzaniem ČEZ ma w Polsce kilka innych spółek, np. ČEZ ESCO Polska (usługi związane z efektywnością energetyczną) czy ČEZ Towarowy Dom Maklerski.

— Nasze aktywa w Polsce radzą sobie świetnie, mają dobre wyniki, więc nie jesteśmy pod presją szybkiego zbycia aktywów. Chcemy rozwijać segment usług i produktów ESCO i zapewnić sobie czołową pozycję na tym rynku. Ta działalność będzie nadal intensywnie rozwijana również w Polsce — mówi Sebastian Włodarski, rzecznik prasowy ČEZ-u w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer, Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu