Kilka rad, jak nie dać sobie ukraść notebooka
Stalowe linki, torby, kłódki, nadajniki GPS, urządzenia szyfrujące dane i inne sposoby, czyli jak nie dać sobie ukraść laptopa.
Raz na jakiś czas w prasie można przeczytać o urzędniku państwowym, prokuratorze, biznesmenie, któremu ukradziono laptopa z superważnymi informacjami.
— Analitycy szacują, że z decydentami podróżuje około 60 proc. istotnych danych firmowych. Nie trzeba już skomplikowanego włamania do firmy i wielomiesięcznej pracy, żeby poznać poufne informacje. Wystarczy ukraść laptop menedżerowi — mówi Piotr Kluczwajd z firmy Clico, oferującej m.in. rozwiązania z dziedziny bezpieczeństwa IT.
Dla własnego dobra i dobra firmy należy więc niebezpieczeństwo kradzieży zminimalizować.
Najpierw ostrożność
Do zapewnienia bezpieczeństwa laptopowi potrzebna jest przede wszystkim ostrożność.
— Zalecamy nieeksponowanie notebooka w miejscach publicznych, a jeśli ktoś już musi w takich okolicznościach skorzystać z komputera, powinien obserwować otoczenie. Również korzystanie z notebooka w pociągach wymaga wzmożonej ostrożności. W samochodzie natomiast nigdy nie należy go kłaść w widocznym miejscu i pamiętać o zamykaniu drzwi od wewnątrz — radzi Sylwester Zdziobłowski, dyrektor zarządzający z Lenovo Technology Polska.
Trudno jednak być czujnym przez cały czas. Z pomocą przychodzą więc producenci akcesoriów — toreb, kłódek, linek. Antywłamaniowe plecaki oferuje m.in. firma Red Bird, wyłączny dystrybutor marki PacSafe w Polsce.
— Dzięki stalowej siatce zalaminowanej między dwiema warstwami materiału uzyskujemy klatkę, do której trudno się dostać. Co najważniejsze, wzmocniony linką stalową pas nośny oraz kłódka szyfrowa, którą jest zakończony, umożliwia przypięcie takiej torby w biurze, samochodzie, restauracji — tłumaczy Arkadiusz Majewski, właściciel spółki Red Bird.
GPS na pomoc
Lenovo, Dell oraz korporacja Alcatel-Lucent proponują też bardziej wyrafinowane zabezpieczenia.
— Ciekawostką może być oferowane w notebookach oprogramowanie Computrace One firmy Absolute Software. Umożliwia ono śledzenie wszystkich komputerów zakupionych przez firmę. W przypadku kradzieży urządzenia można go zlokalizować, a jego zawartość zdalnie i trwale usunąć z dysku twardego — opowiada Sylwester Zdziobłowski.
Licencje na podobne rozwiązanie postanowił wykupić koncern Dell. Program Computrace LoJack ma umożliwić namierzenie skradzionego komputera. Z kolei Alcatel-Lucent oferuje OmniAcess 3500 Non-Stop Laptop Guardian.
— W dużym skrócie idea całego rozwiązania polega na tym, aby użytkownicy laptopów mogli korzystać z tego samego poziomu bezpieczeństwa, co użytkownicy komputerów stacjonarnych — mówi Roman Sadowski z Alcatel-Lucent.
W przypadku kradzieży laptopa dzięki modułowi GPS można szybko zlokalizować skradziony sprzęt i np. zarchiwizować lub skasować obecne na twardym dysku dane.
Lepiej szyfrować
Jeśli jednak już laptop został ukradziony, a nadajnik GPS nie pomógł, pewną pociechą może być to, że dane zaszyfrowano.
— Rozwiązania do ochrony danych dokonują ich zaszyfrowania algorytmami kryptograficznymi, praktycznie na całe powierzchni dysku twardego. Dzięki temu nawet w wypadku kradzieży urządzenia odczytanie zawartych w nim informacji jest praktycznie niemożliwe — mówi Piotr Kluczwajd.
3
Wojciech Chmielarz
