Ze sporą pompą, w asyście Waldemara Budy, ministra rozwoju i technologii, oraz Marka Brzezińskiego, ambasadora USA, w środę w Warszawie oficjalnie ruszyło centrum usług biznesowych biotechnologicznej grupy Moderna. Producent jednej ze szczepionek na covid, wyceniany na Nasdaq na 60 mld USD, w praktyce rozpoczął działalność usługową w Polsce już w ubiegłym roku.
— Plan uruchomienia w Warszawie centrum usług dla grupy ogłoszono w maju 2021 r. Ja zostałem zrekrutowany we wrześniu i rozpocząłem budowę zespołu. Mamy teraz na pokładzie 150 osób i poszukujemy dziesiątek kolejnych. Plan na ten rok zakładał, że zakończymy go z liczbą 230 i do niej zmierzamy. Wynajęliśmy biuro, w którym może pracować ponad 300 osób, i tyle pewnie będziemy mieli w przyszłym roku — mówi Łukasz Wielochowski, szef Moderna Enterprise Solutions Hub w Warszawie.
Jakie będzie życie Moderny po szczepionce na covid?
Zakładałem firmę 12 lat temu. Od samego początku stawialiśmy na technologię mRNA. Podejście było takie, że albo nam się nie uda i po prostu zbankrutujemy, albo mRNA okaże się technologią przyszłości, a my będziemy mieli platformę, dzięki której możliwe będzie produkowanie szczepionek i leków na wiele chorób. Udało nam się i wierzę, że będziemy w stanie wyprodukować szczepionkę, która będzie w stanie co roku chronić ludzi przed wirusami atakującymi układ oddechowy. Nie chodzi tylko o covid, ale też grypę, RSV i inne wirusy, które co roku odpowiadają za śmierć milionów osób. Dzięki sprzedaży szczepionki na covid mamy bardzo silny bilans i możemy dużo inwestować, czego elementem jest nasze centrum usług w Warszawie.
W co konkretnie inwestujecie?
Z jednej strony są to inwestycje we własną bazę produkcyjną. My przed pandemią praktycznie nie mieliśmy produkcji, a teraz wytwarzamy miliony dawek szczepionki. Poza naszą pierwszą fabryką w Bostonie zapowiedzieliśmy inwestycje w zakłady produkcyjne m.in. w Australii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Kenii. Z drugiej strony mocno inwestujemy w poszukiwanie nowych szczepionek i terapii. Mamy prawie 50 projektów w badaniach, a drugie tyle w laboratorium. To portfolio porównywalne z największymi globalnymi koncernami farmaceutycznymi. Rozwijamy przede wszystkim szczepionki na choroby wirusowe: w tym momencie na świecie zidentyfikowano ponad 200 wirusów atakujących ludzi, z czego szczepienia chronią tylko przed dwudziestoma. Pracujemy też m.in. nad spersonalizowaną szczepionką na raka skóry. Nowotwory uwarunkowane są genetycznie i szczepionka powinna uwzględniać indywidualne mutacje genetyczne. Na pierwszy rzut oka produkowanie indywidualnych szczepionek dla każdego pacjenta wydaje się science fiction, ale każda szczepionka jest personalizowana i dostosowywana do konkretnego typu nowotworu. Czekamy na wyniki badań klinicznych, które powinniśmy otrzymać do końca tego roku. Rozwijamy też program leczenia chorób rzadkich.
Wyceny niemal wszystkich spółek biotechnologicznych w ostatnim roku mocno spadły, w przypadku Moderny jest to spadek o prawie 60 proc. To powód do zmartwień?
Kurs giełdowy jest interesujący dla tych, którzy kupują albo sprzedają akcje, ja się do nich nie zaliczam. Zapowiedziałem zresztą, że dużą część majątku przekażę na cele charytatywne. W wyniku pandemii notowania spółek biotechnologicznych poszły trochę za wysoko, teraz, w gorszym otoczeniu makroekonomicznym, poszły zbyt mocno w dół. Na naszą działalność nie ma to wpływu. Dowodzi natomiast, że dla spółek biotechnologicznych — zwłaszcza takich, które dopiero szukają leków, a nic jeszcze nie produkują — giełdy nie są najlepszym miejscem. My mogliśmy zadebiutować już w 2013 r., ale świadomie się z tym wstrzymywaliśmy, przeprowadzając nietypowe w branży duże prywatne rundy finansowania. Zrobiliśmy to trzy razy, nim w końcu w 2018 r. weszliśmy na giełdę.
Co sprawia, że sektor biotechnologiczny w Europie nie rozwija się tak jak w USA?
To jest w dużej mierze kwestia pieniędzy. W Europie w ostatnich latach dokonał się spory postęp i stworzono przy publicznym wsparciu całkiem niezły system venture capital, który pozwala projektom biotechnologicznym na pozyskiwanie finansowanie na wczesnym etapie. Problem pojawia się później, bo dostęp do kapitału na wzrost jest utrudniony. Najważniejsza różnica jest taka, że w USA zaangażowane w spółki giełdowe z danego sektora fundusze inwestycyjne mogą do 10 proc. aktywów lokować w spółkach prywatnych z tej samej branży. W krajach europejskich regulacje są różne, ale w praktyce fundusze nie mogą wchodzić w nienotowane spółki. W biotechnologii efekt jest taki, że firmy debiutują po prostu zdecydowanie za wcześnie, gdy nie notują jeszcze żadnych przychodów. Gdy już są na giełdzie, pojawia się presja inwestorów na wyniki, a notowania i wyceny spadają, co utrudnia przejście z etapu badawczego do komercjalizacji projektów. To jest ogólnoeuropejski problem, ale jednocześnie nie jest to problem, którego nie da się rozwiązać. Wystarczy zmienić regulacje w taki sposób, by biotechnologia miała łatwiejszy dostęp do kapitału instytucjonalnego.

Pełny serwis
Moderna nie ujawnia wysokości nakładów na budowę polskiego centrum, ale chodzi o kwotę „kilkudziesięciu milionów złotych”.
— To pierwsze i największe centrum usług w ramach grupy. W tym roku rozpoczęto budowę drugiego, w USA, które będzie obsługiwać rynek amerykański, ale będzie mniejsze od naszego. Warszawa będzie dla Moderny głównym hubem usługowym na świecie — mówi Łukasz Wielochowski.
tyle dawek szczepionki mRNA na covid sprzedała w ubiegłym roku Moderna. Przełożyło się to na 17,7 mld USD przychodów
Centrum świadczy szeroki zakres usług, od operacji finansowych, zakupów i HR przez wsparcie prawne i usługi dla łańcucha dostaw po analizy bezpieczeństwa farmakologicznego i procedury regulacyjne.
— Połowa obecnie zatrudnionych w centrum zajmuje się usługami finansowymi, a jedna trzecia medycznymi — informuje Łukasz Wielochowski.
Moderna została założona w 2010 r. przez naukowców związanych z Uniwersytetem Harvarda. Rok później do firmy dołączył Stéphan Bancel, francuski menedżer, który wcześniej kierował m.in. firmami BioMérieux i Eli Lilly. Spółka od początku koncentrowała się na innowacyjnych terapiach, wykorzystujących mechanizm modyfikacji RNA, by wywołać reakcję obronną organizmu np. na wirusa. Już w 2012 r. wycena spółki przekroczyła 1 mld USD, a Moderna zaczęła podpisywać duże umowy z większymi grupami farmaceutycznymi, na rzecz których prowadziła badania. W grudniu 2018 r. firma zadebiutowała na Nasdaq po ofercie publicznej wartej ponad 600 mln USD, która była wówczas największym IPO w historii branży. Na tym etapie Moderna wciąż nie wprowadziła na rynek żadnego produktu, ale sprzedawała już wcześniej prawa do niektórych swoich projektów badawczych. Przełomem dla firmy była pandemia koronawirusa. Moderna była jedną z pierwszych firm, które wprowadziły szczepionkę do badań klinicznych i szybko wykazała efektywność technologii. W grudniu 2020 r. jej szczepionka została dopuszczona do użytku w USA i Kanadzie, w miesiąc później w Unii Europejskiej. Tylko w pierwszym półroczu tego roku przychody firmy sięgnęły 10,8 mld USD i były o ponad 70 proc. wyższe niż rok wcześniej. Tylko w tym okresie spółka zarobiła na czysto 5,9 mld USD. Mimo sporych wydatków na badania i szeroko zakrojonego skupu akcji Moderna wciąż ma do dyspozycji ponad 18 mld USD. „Forbes” wycenia obecnie majątek Stéphane’a Bancela, na który składa się przede wszystkim posiadane pośrednio i bezpośrednio około 8 proc. akcji spółki, na 5,1 mld USD.
Polska specjalność
W Polsce duże centra usług ulokowało już kilka globalnych firm farmaceutycznych. Najgłośniej było o inwestycjach firmy AstraZeneca, która od 2018 r. zadeklarowała inwestycje rzędu 3 mld zł w polskie zaplecze. Zatrudnia tu ponad 2 tys. osób, pracujących przede wszystkim w globalnym centrum badań klinicznych, które zarządza pracami nad kilkudziesięcioma potencjalnymi lekami z portfolio firmy. Ma też tu oddzielne finansowe, zakupowe i HR-owe centra usług.
Duże inwestycje zrealizowała też m.in. grupa GSK, która w Poznaniu i Warszawie ma centra usług finansowych, IT, badań i rozwoju oraz HR. Kilkaset osób we Wrocławiu zatrudnia Merck.
— Na tym etapie trudno powiedzieć, jak duże będzie nasze centrum. Moderna jest w wyjątkowej sytuacji, bo błyskawicznie rośnie i tworzy od podstaw całe zaplecze biznesowe. Zakładamy, że duża jego część będzie się mieścić właśnie w Warszawie — mówi Łukasz Wielochowski.
Polska przyciąga centra usług ze względu na relatywnie niskie koszty pracy i wykształconych pracowników. W centrach farmaceutycznych na tle rynku zarabia się dobrze — firma ABSL w corocznym raporcie o sektorze nowoczesnych usług biznesowych w Polsce informuje, że producenci leków oferują najwyższe w tej branży wynagrodzenia, przeciętnie o 16 proc. wyższe od średniej.
— Rekrutacja nie jest łatwa. Oprócz podstawowego wynagrodzenia oferujemy wszystkim pracownikom premie w postaci akcji spółki, co w branży nie jest standardem. Naszym plusem jest też to, że budujemy centrum od podstaw, na własnych warunkach, a nie po prostu rekrutujemy do przenoszonego tu z innego kraju. Nie obawiamy się gorszej koniunktury — akurat polska branża usług biznesowych przy okazji poprzedniego kryzysu nie tylko przeszła go suchą stopą, ale też mocno się rozwinęła — mówi Łukasz Wielochowski.
