„Drug Dealer Simulator” (DDS) to największy hit z portfolio giełdowego Movie Games. Gra, która miała premierę w 2020 r., znalazła do tej pory około 800 tys. nabywców. Obecnie spółka przygotowuje się do premiery drugiej odsłony tytułu, który ma się pojawić przed końcem półrocza. Ma wobec niego duże oczekiwania.
— Zakładamy, że druga odsłona gry także znajdzie wielu fanów, tym bardziej że od dnia premiery będzie miała tryb co-op. Dodatkowo mamy zaplanowany bardzo szeroki marketing DDS2. Kampania marketingowa ruszy 11 marca, a w jej ramach mamy zaplanowanych około 20 wydarzeń — mówi Mateusz Wcześniak, prezes Movie Games.
Twierdzi, że na liście życzeń Steamu jest obecnie około 200 tys. zapisów na DDS2. Budżet najnowszej gry to 2,5 mln zł, w tym rekordowe 0,5 mln zł ma trafić na marketing.
— Od początku wszystkie przychody z gry trafiają do nas. Po ich zwrocie pewna część, relatywnie nieduża, trafi też do zespołu produkcyjnego. W przeciwieństwie do pierwszej odsłony w tym przypadku planujemy płatne dodatki — informuje prezes Movie Games.
Choć gra jest na ukończeniu, spółka zdecydowała się wprowadzić związany z nią program motywacyjny. 2 kwietnia nadzwyczajne walne Movie Games ma zdecydować o emisji 514,6 tys. akcji serii I, które trafią do pracowników po 1 zł za sztukę.
— Zdecydowaliśmy się na propozycję programu motywacyjnego z uwagi na chęć większego zmotywowania i związania z nami zespołu. Będzie to też rekompensata, bo praktycznie od dłuższego czasu nie dawaliśmy podwyżek, nie było też premii po premierze DDS. Nie mogliśmy takiego programu wprowadzić wcześniej, gdyż w ubiegłym roku skupiliśmy się na reorganizacji firmy — informuje Mateusz Wcześniak.
Kapitał Movie Games dzieli się obecnie na 2,57 mln akcji. Na GPW jedna akcja wyceniana jest na 25,4 zł, do pracowników trafią więc akcje o wartości około 13 mln zł przy kapitalizacji spółki 64 mln zł. Pracownicy otrzymają je pod warunkiem podpisania umowy o ich niezbywaniu (lock-up) do końca kwietnia 2026 r.
Umowy objęcia akcji mają być podpisane do 15 czerwca. Pojawią się w nich zapisy mówiące o konieczności współpracy z Movie Games. Jeśli dojdzie do zakończenia umowy, spółka ma opcję call na odkupienie akcji po cenie nominalnej.
Osoby uprawnione będą częściowo zwalniane z lock-umów w wyniku realizacji kolejnych celów. 1/3 akcji zostanie zwolniona, jeśli do końca czerwca odbędzie się premiera DDS2, a gra znajdzie co najmniej 150 tys. nabywców, kolejna 1/3, gdy sprzedaż gry osiągnie 0,5 mln sztuk, a ostatni pakiet po osiągnięciu 0,8 mln.
— Zdaję sobie sprawę, że zasady programu czy jego wartość mogą wzbudzić pewne emocje i dyskusje, a wręcz brak entuzjazmu. Zwrócę jednak uwagę, że podobny program był wprowadzony w Road Studio i świetnie się sprawdził. Związał zespół ze spółką i kurs po jego uchwaleniu znajdował się na prawie dwukrotnie wyższym poziomie niż w chwili zwołania walnego — mówi Mateusz Wcześniak.
W praktyce z zasad programu wynika, że jedynym warunkiem otrzymania akcji jest opłacenie akcji i podpisanie lock-upu. Jednak do czasu realizacji celów wynikających z programu pracownik nie będzie mógł nimi handlować.
— Wszystkim zależy na tym, żeby zwiększać wartość posiadanych akcji. Nie zakładamy, że cele zostaną osiągnięte dopiero po zakończeniu obowiązywania lock-upów — mówi prezes producenta gier.
Przyznaje, że poza związaniem zespołu ze spółką jest inny cel — pracownicy wyrazili wolę zawiązania porozumienia akcjonariuszy.
— Będzie ono dodatkowym narzędziem ograniczającym free float, ale też zwiększającym władztwo korporacyjne. Takie rozwiązanie przyniesie też większy pluralizm decyzyjny. Łatwiej będzie zarządzać spółką, biorąc pod uwagę obecną strukturę akcjonariatu — mówi Mateusz Wcześniak.

