W przyszłorocznej ofercie publicznej zaoferowanych zostanie do 30 proc. akcji PKO BP – powiedział PAP Wiesław Kaczmarek, minister skarbu państwa. Sprzedaż tego banku jest dla niego ważniejsza niż oferta BGŻ. Szef resoru ujawnił też, że do oferty PZU SA może dojść w drugiej połowie przyszłego roku.
- Nie zakładamy sprzedaży pakietu większościowego PKO BP. Górny przedział, który może być przedmiotem oferty publicznej, to do 30 proc. akcji - powiedział Kaczmarek
Według ministra, dla Skarbu Państwa w przyszłym roku kluczowe będzie przeprowadzenie oferty publicznej PKO BP.
- Bardziej nam zależy na ofercie PKO BP niż BGŻ – powiedział minister.
Zdaniem Andrzeja Podsiadły, prezesa PKO BP, bank ten będzie gotowy do debiutu na giełdzie w drugiej połowie przyszłego roku. Według Jacka Bartkiewicza, prezesa BGŻ, do upublicznienia jego banku mogłoby dojść najwcześniej w ostatnim kwartale przyszłego roku.
W tym samym kwartale możliwa jest oferta publiczna PZU SA.
- Gdyby doszło do oferty publicznej, to planujemy ją na trzeci lub czwarty kwartał przyszłego roku, raczej na czwarty. Wyznaczenie daty zależy od paru czynników, od sytuacji na rynku, od zakończenia prac nad przygotowaniem prospektu emisyjnego - powiedział Wiesław Kaczmarek.
W "Kierunkach prywatyzacji SP" w uzasadnieniu projektu budżetu na przyszły rok zapisano, że przychody z prywatyzacji w 2003 r. wyniosą około 9,1 mld zł, z czego do budżetu trafi około 7,4 mld zł. Gros środków ma pochodzić właśnie ze sprzedaży akcji przedstawicieli sektora finansowego.
Szykują się za to mniejsze przychody ze sprzedaży spółek energetycznych. Minister Skarbu Państwa odstąpił od rokowań w sprawie sprzedaży minimum 10 proc. Zespołu Elektrociepłowni Bytom i Elektrociepłowni Zabrze, które ogłosiło 3 czerwca – wynika z poniedziałkowego komunikatu resortu. Powodu odstąpienia od rokowań nie podano.
ONO, PAP


