MSP upiera się przy kontynuacji prywatyzacji

Agnieszka Berger
16-02-2006, 00:00

Jeśli MSP nie zdoła przekonać rządu do kontynuowania sprzedaży ZEDO i Kozienic, nie będzie 5,5 mld zł z prywatyzacji.

Branża energetyczna to, według Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP), podstawowe źródło tegorocznych wpływów z prywatyzacji.

— Prywatyzacja Zespołu Elektrowni Dolna Odra (ZEDO) i Elektrowni Kozienice pozwoli na uzyskanie lwiej części przychodów zaplanowanych w budżecie — powiedział wiceminister Paweł Szałamacha, do wczoraj kierujący pracą resortu.

Piotr Rozwadowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny m.in. za energetykę, nie pozostawia wątpliwości.

— Jeśli nie dojdzie do sfinalizowania tych dwóch prywatyzacji, uzyskanie zaplanowanych 5,5 mld zł nie będzie możliwe — mówi wiceminister.

Problem w tym, że przeciwnikami sprzedaży firm energetycznych są nie tylko polityczni koalicjanci PiS. Piotr Rozwadowski przyznaje, że oponuje także Ministerstwo Gospodarki (MG). Resort Piotra Woźniaka chce, by ZEDO trafił do Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) tworzonej wokół BOT, a Kozienice zostały sprzedane w pakiecie z poznańskim dystrybutorem prądu — Eneą.

— To spowodowałoby przesunięcie prywatyzacji Kozienic na przyszły rok, na co nie możemy sobie pozwolić — uważa Piotr Rozwadowski.

Zdaniem MSP, zamiast prywatyzacji pakietowej, należałoby sfinalizować sprzedaż obu dużych elektrowni, a także mniejszej Ostrołęki, a w przyszłym roku zaoferować inwestorom Eneę, która — w myśl koncepcji ministerstwa skarbu — byłaby jedynym dystrybutorem niebiorącym udziału w administracyjnej konsolidacji pionowej w ramach dwóch grup — PGE i Południowego Koncernu Energetycznego. Jak pisał wczoraj „PB”, MSP popiera podzielenie państwowych aktywów między trzy grupy. Wówczas gdańska Energa zasiliłaby PGE wraz z 50-procentowym udziałem w PAK. MG uważa, że Energa nie powinna brać udziału w konsolidacji, lecz trafić do sprzedaży pakietowej, co oznacza podział państwowych spółek między cztery grupy. Piotr Rozwadowski przyznaje, że w tej sprawie jest różnica zdań między ministerstwami. Spór ma rozstrzygnąć rząd. De facto uczyni to premier. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprzyja propozycjom MSP — przynajmniej w zakresie liczby grup energetycznych. Wydaje się prawdopodobne, że także w kwestii prywatyzacji popiera resort skarbu, który obawia się o wpływy. Pytanie, jak będzie się na nią zapatrywał Wojciech Jasiński, nowy szef MSP, który wczoraj późnym popołudniem został uroczyście wprowadzony do resortu.

Dotychczas deklarował niechęć wobec pospiesznej prywatyzacji, bo twierdził, że w Polsce sprzedaje się państwowe spółki zbyt szybko i często ze złym skutkiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / MSP upiera się przy kontynuacji prywatyzacji