MSP zmienia szefa w Hucie Katowice
Związki HK nie chcą roszad personalnych
Wczoraj MSP oficjalnie odwołało Mirosława Wróbla ze stanowiska prezesa Huty Katowice. Zastąpi go Andrzej Capiga, dotychczasowy dyrektor Centrum Bankowości Korporacyjnej Banku Śląskiego. Przyczyną personalnych roszad w HK były odmienne wizje Mirosława Wróbla i przedstawicieli resortu skarbu na restrukturyzację spółki.
Ministerstwo Skarbu Państwa coraz częściej musi walczyć z niepokornymi szefami swoich spółek. W ślady Jerzego Zdrzałki, prezesa PZU, który nie stosował się do zaleceń resortu, poszedł ostatnio Mirosław Wróbel. W piątek MSP zdecydowało o jego odwołaniu. Oficjalna informacja została zaś upubliczniona wczoraj. Resort skarbu nie podał jednak powodu tak drastycznych cięć.
Dał pretekst
O planach odwołania prezesa Wróbla mówiło się już od kilku miesięcy. Jednak ostatnio on sam podsunął MSP dobry pretekst do odwołania ze stanowiska.
Złożył w resorcie skarbu wniosek o podwyższenie kapitału HK (chodzi o konwersję 661 mln zł zobowiązań spółki — głównie wobec PKP, Węglozbytu i Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego — na akcje HK albo jej spółek) i, mimo zaleceń MSP, nie zgodził się go wycofać.
Powrót i awans
Propozycję objęcia stanowiska po prezesie Wróblu otrzymał Andrzej Capiga, dotychczasowy dyrektor Centrum Bankowości Korporacyjnej Banku Śląskiego. Pracował on już w stalowej spółce jako szef kadry pracowniczej, ale w 1991 roku Emil Wąsacz, ówczesny prezes HK, zdecydował, że Andrzej Capiga pożegna się ze stanowiskiem.
Nie zaszkodzi, nie pomoże
Przedstawiciele branży zgodnie twierdzą, że personalne roszady w kierownictwie HK nie mają większego wpływu na sytuację firmy.
— Zmiana prezesa w HK z pewnością będzie się wiązać z wprowadzeniem nowych form zarządzania spółką, ale nie rozwiąże jej problemów — uważa Tadeusz Torz, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Podkreśla on, że huta potrzebuje przede wszystkim środków na inwestycje, by zmienić strukturę sprzedaży (około 60 proc. stanowią dziś nieopłacalne półwyroby), i na restrukturyzację zadłużenia.
— Nie ma znaczenia, kto będzie prezesem HK. Bez pomocy państwa w restrukturyzacji firma nie jest w stanie przetrwać — uważa jeden z anonimowych przedstawicieli branży.
Związkowcy są przeciw
Andrzej Capiga będzie miał zresztą dodatkowe trudne zadanie — zjednanie sobie związkowców. Pracownicy HK nadal bowiem stoją murem za Mirosławem Wróblem.
Marek Nanuś, przewodniczący ZZ Ruchu Ciągłego HK, nie chce oceniać ewentualnej nominacji Andrzej Capigi, nie jest jednak zadowolony z dymisji prezesa Wróbla.
— Ministerstwo Skarbu Państwa i Ministerstwo Gospodarki nie wiedziały, co zrobić z kimś, kto zadaje trudne pytania, więc postanowiły się go pozbyć. Rządowi decydenci nie mają pomysłu, jak pomóc Hucie Katowice, a dotychczasowe deklaracje wsparcia restrukturyzacji firmy pozostały jedynie na papierze. Współpraca z prezesem, który medialne zapewnienia państwowej pomocy dla spółki chciał rzeczywiście wyegzekwować, okazała się niewygodna — dodaje Marek Nanuś.



