Na barykadach byliśmy wyżsi

opublikowano: 15-11-2022, 12:58
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Łatwiej przychodzą nam spontaniczne zrywy narodowe niż systematyczna praca zorientowana na wspólny cel — uważa Elżbieta Wagner, dyrektor Instytutu Edukacji Spersonalizowanej Educare.

Swego nie znacie:
Swego nie znacie:
Podziwiamy zagraniczne osiągnięcia gospodarcze, obcą myśl techniczną, a o polskich przedsiębiorcach czy wynalazcach wiemy tak mało. To ich sukcesy powinna nagłaśniać polska szkoła — mówi Elżbieta Wagner, dyrektor Instytutu Edukacji Spersonalizowanej Educare.
Marek Wiśniewski

PB: Jak uchronić polską młodzież z jednej strony przed nacjonalizmem, a z drugiej przed kosmopolityzmem?

Elżbieta Wagner: Obie postawy są niewłaściwe. Nacjonalizm to skrajna i wypaczona forma patriotyzmu, która polega na przekonaniu, że górujemy nad przedstawicielami innych nacji. Kosmopolityzm natomiast to nieidentyfikowanie się ze swoim narodem, krajem pochodzenia, uważanie się za obywatela świata. Taką globalną tożsamość postrzegam jako iluzję.

To znaczy?

Nie wiem, czy kosmopolityzm to coś realnego, bo czy aż tak bardzo można się oderwać od swoich korzeni, by bez problemu zmieszać się z inną kulturą i być w pełni szczęśliwym? Moje rozmowy ze znajomymi i członkami rodziny, którzy żyją z dala od ojczyzny, wskazują, że jest to niemożliwe. Zawsze pojawia się tęsknota za krajem, której nie zagłuszy żaden zagraniczny sukces i nawet najpiękniej rozwijająca się kariera międzynarodowa.

Praktyczny czy romantyczny, z uśmiechem czy na serio — jaki powinien być patriotyzm jutra?

Trochę taki i trochę taki. Na pewno praktyczny, aby kraj mógł się rozwijać, a jednocześnie romantyczny, bo to nas, Polaków, wyróżnia. Romantyzm to urocza cecha i szkoda byłoby ją stracić. Oczywiście patriotyzm powinien jednym razem wyrażać się przez uśmiech, innym przez powagę — stosownie do sytuacji, okoliczności, środowiska.

Jakiego patriotyzmu nam nie potrzeba?

Takiego, który prowadzi do zamknięcia się na innych, zaniechania współpracy międzynarodowej, ograniczającego nasz rozwój jako Europejczyków.

Mamy patriotyczną młodzież?

Młodzież dobrze rozumie, czym jest patriotyzm, nawet jeśli czasem wydaje się od niego dystansować. To przekora charakterystyczna dla nastolatków. Oni przy nas, dorosłych, często buntują się przeciwko temu, czego we własnym gronie bronią. Jeśli przekazujemy im określone wartości, nie oczekujmy, że będą im przyklaskiwać. Przeciwnie, w naszej obecności mogą je odrzucać. Nie uważajmy tego za coś złego. Kontestacja jest postawą właściwą dla tego etapu rozwojowego.

I nie ma powodu do rozdzierania szat?

W żadnym wypadku. W młodzież trzeba wierzyć. Im więcej damy jej swobody, tym większą wykaże się odpowiedzialnością. W trudnych sytuacjach zachowa się właściwie.

Stefan Kisielewski pisał: „Gdy upadło powstanie, Wokulski wziął się za zarabianie pieniędzy. Powiodło mu się, lecz bohaterem narodowym nie został po dziś dzień”. Czy nie uważa pani, że uczniom ciągle stawia się za wzór osoby ginące za ojczyznę, a nie przedsiębiorców, wynalazców, innowatorów?

Ale można stawiać uczniom za wzór osoby z obu tych kategorii. I tak nierzadko się robi. Dużo zależy od pomysłowości i kreatywności szkoły i nauczycieli. Nie brakuje miejsc, w których pokazuje się młodym Polakom ludzi nauki i biznesu, którzy często osiągali sukcesy w skrajnie niesprzyjających warunkach. Młodzież pociągają takie postacie.

„Lepszy żywy obywatel niż martwy bohater” — śpiewa Maria Peszek w utworze „Sorry, Polsko”. Według badań młodzi Polacy nie chcą umierać za ojczyznę. Co to mówi o pokoleniu, które wchodzi w dorosłość?

To naprawdę mówi niewiele. Młodzi ludzie często składają deklaracje, które dopiero określona sytuacja może zweryfikować. Trudno powiedzieć, jaką przyjęliby postawę i jakie podjęli działania, dopóki nie ma zagrożenia. Dotyczy to także starszych pokoleń.

Jak pisała Wisława Szymborska — tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

Właśnie. Oby nigdy nie trzeba było w taki sposób sprawdzać swojego patriotyzmu, ale dopóki nie ma tej konieczności, lepiej darować sobie pytania, jak młodzi ludzie zachowaliby się w obliczu wojny, napaści wroga.

Z jakich narodowych cech mamy prawo być dumni?

Charakteryzujemy się skłonnością do zrywów. Jesteśmy zdolni do prężnego działania w obliczu ekstremalnych wyzwań. Bardziej kierujemy się gorącym sercem niż zimną kalkulacją i na bazie tego dużo można zbudować. Mamy także duże poczucie humoru. Cechuje nas gościnność, towarzyskość, upodobanie do tradycji, które jednak nie wyklucza nowoczesności, ambicji i patrzenia w przyszłość.

Z misją

Instytut Edukacji Spersonalizowanej Educare to miejsce rozwoju kompetencji zawodowych, inspiracji i współpracy dla kadr pedagogicznych i zarządzających placówkami oświatowymi. Organizuje m.in. szkolenia dla nauczycieli i dyrektorów dotyczące standardów jakości, których wdrożenie może zamienić polskie szkoły w nowoczesne ośrodki edukacyjne na miarę XXI w.

Nad czym jako społeczeństwo powinniśmy popracować?

Typowe dla ekstremalnych sytuacji spontaniczne zrywy nie przekładają się na systematyczne i konsekwentne działanie na co dzień. Potrafimy się skrzyknąć i zorganizować w wyjątkowo trudnych momentach, ale gdy kryzys zostaje opanowany i presja znika, zaczyna przeważać indywidualizm. Często zarzuca się nam, że nie umiemy współpracować w biznesie, polityce, w życiu społecznym. Nie sposób temu zaprzeczyć. Chciałabym więc, byśmy rozwijali ducha współpracy w każdych warunkach i by polska szkoła wyposażyła w tę kompetencję uczniów. Marzy mi się, by nasza młodzież nabrała przekonania, że bardziej opłaca się dążyć do celów razem, niż działać w pojedynkę i na własny rachunek.

Jak uczy pani patriotyzmu swoje dzieci?

Nie wiem, czy kiedykolwiek skupiałam się na uczeniu ich patriotyzmu. Po prostu chciałam, by moje dzieci znały historię Polski, wiedziały, jaki wkład mieli Polacy w tworzenie europejskiego depozytu kultury i skąd biorą się nasze tradycje. Przede wszystkim zależy mi, by były otwarte na inne narody, języki, kultury...

w tym tygodniu: „Polska bez kompleksów”

goście: Aga Szóstek — autorka książki „Strategia umami”, Elżbieta Wagner — dyrektor instytutu Educare, Danuta Nierada — dyrektor kreatywna State of Poland

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane