Na Śląsku powstanie 10 parków wodnych
Realizacja obiektów ma kosztować inwestorów łącznie około 650 mln zł
W śląskich i podbeskidzkich miastach jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać projekty budowy parków wodnych. Pierwszy z nich, ulokowany w Tarnowskich Górach, ma zostać otwarty już w lutym 2001 r. Inwestycje kosztować mają od 45 do 120 mln zł.
Zgodnie z deklaracjami inwestorów, do końca 2004 r. ma powstać na Śląsku i Podbeskidziu aż dziesięć parków wodnych. O klientów rywalizować będą obiekty w Bielsku-Białej, Chorzowie, Czechowicach-Dziedzicach, Częstochowie, Katowicach, Rybniku, Szczyrku, Tarnowskich Górach, Tychach oraz Zabrzu. Jednak poszczególne aquaparki różnią się między sobą wyposażeniem, powierzchnią i skalą wydatków. Koszty planowanych inwestycji wahają się bowiem od 45 do 120 mln zł.
Tarnowskie Góry pierwsze
Pierwszy ma zostać oddany do użytku park wodny w Tarnowskich Górach. Obecnie w fazie końcowej jest rozruch technologiczny obiektu, rozpoczęty w połowie grudnia 2000 r.
— Prace wykonują firmy, które były jednocześnie realizatorami inwestycji — firma Rystal z Kielc, Elimp z Warszawy, Gazoplast z Tarnowskich Gór oraz katowicki oddział firmy MCX. Inwestorem jest Agencja Inicjatyw Gospodarczych, której głównym akcjonariuszem jest gmina Tarnowskie Góry — mówi Krzysztof Gajdka, rzecznik prasowy UM z Tarnowskich Gór.
Obiekt ma zostać otwarty na początku lutego 2001 r. Jednak zdaniem Eugeniusza Michalika, prezesa AIG, jeżeli prace przy badaniu stanu technicznego obiektu przeciągną się, termin jego otwarcia może się przesunąć na marzec 2001 r.
W pierwszym w regionie śląskim parku wodnym ma znaleźć się rzeka, baseny oraz trzy zjeżdżalnie o łącznej długości ponad 220 m. Powstać mają również gabinety odnowy biologicznej z trzema saunami, solarium, salami fitness oraz część gastronomiczna.
Drugi w Szczyrku
Park wodny, który ma szansę zostać otwarty jako drugi, powstaje przy Centrum Kongresów i Rekreacji Orle Gniazdo w Szczyrku. Inwestor przedsięwzięcia, spółka Expol Hotele, będąca jednocześnie właścicielem obiektu, spodziewa się, że zostanie on uruchomiony w grudniu 2001 r.
— Z atrakcji wodnych będzie mogło korzystać od 2,5 do 3 tys. osób dziennie. Będzie to obiekt otwarty, nie tylko dla gości Orlego Gniazda, ale i turystów z zewnątrz — tłumaczy Robert Poczman, przewodniczący rady nadzorczej spółki Expol Hotele z Warszawy.
Na wybudowanie najdroższych obiektów w regionie zdecydowała się spółka Elimp z Warszawy, która chce uruchomić park wodny na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie, oraz giełdowy Centrozap, który jest zainteresowany budową obiektu w katowickiej dzielnicy Muchowiec. Koszt inwestycji w przypadku obiektu w Chorzowie wynosi 100 mln zł, natomiast w Muchowcu — 120 mln zł.
Ireneusz Król, prezes Centrozapu, twierdzi, że prace przy budowie obiektu ruszą wiosną 2001 r., a termin ich zakończenia przewiduje się na połowę 2002 r.
— Obecnie finalizują się rozmowy z podmiotem zagranicznym, z którym Centrozap zamierza powołać spółkę. Przedmiotem jej działania ma być zarządzanie obiektem — tłumaczy Ilona Saft, rzecznik Centrozapu.
Według planów, w parku wodnym ma powstać kilka basenów, w tym ze sztuczną falą, wodospad oraz fontanna. Zaprojektowano również cztery zjeżdżalnie, grotę oraz dziką rzekę.
Natomiast spółka Elimp, inwestor przedsięwzięcia w Chorzowie, która również chce powołać zarządzającą obiektem spółkę zależną, podzieliła prace na dwa etapy: w pierwszym chce wybudować baseny zamknięte oraz kąpielisko otwarte.
Według planów, w 2002 r. w dwóch sąsiadujących ze sobą miastach powstać mają podobne obiekty. Jednak inwestorzy obu parków nie obawiają się konkurencji.
— Badania wskazują, że na Śląsku, gdzie mieszka prawie 5 mln osób, jest jeszcze miejsce dla kilku takich obiektów. Doświadczenie pokazuje, że w Warszawie, gdzie jest ich najwięcej, parki wodne cieszą się nie słabnącą popularnością. Szacujemy, że z aquaparku będzie rocznie korzystać 300-400 tys. osób — twierdzi Ryszard Wasiak, prezes spółki Elimp.
Duże i małe
Zdaniem twórców parków wodnych, obiekt o nazwie aquapark powinien spełnić określone kryteria. O jego klasie decyduje raczej wielkość i wyposażenie w wodne atrakcje niż koszt inwestycji.
— Na miano parku wodnego zasługuje obiekt, złożony z basenów rekreacyjnych z rurami, zjeżdżalniami, w otoczeniu zieleni, wyposażony w obiekty towarzyszące: sauny i solaria. Jego celem jest rekreacja. Nie ma więc ścisłej definicji, jednak poszczególne parki wodne można sklasyfikować na podstawie ich porównania z istniejącymi już obiektami np. w Krakowie czy Europie Zachodniej — uważa Marek Pakuła, prezes Pracowni Architektonicznej Studio A z Kielc, które projektowało obiekty w Krakowie oraz w Nowinach pod Kielcami.
Zdaniem prezesa Pakuły, park wodny w Krakowie plasuje się w pierwszej czwórce parków wodnych w Europie.
— Aquapark w Katowicach, którego powierzchnia wynosić ma około 16 tys. mkw., prawdopodobnie będzie największym tego typu obiektem w Europie — ocenia Marek Pakuła.
Inwestor poszukiwany
Budowa parków wodnych w Tychach i Rybniku została natomiast zainicjowana przez tamtejsze urzędy miejskie. Muszą one jednak pozyskać inwestorów, zainteresowanych wejściem do spółki i współfinansowaniem projektu.
— Zarząd miasta podjął decyzję o przeznaczeniu na ten cel terenu zlokalizowanego w rejonie ul. Sikorskiego i al. Bielskiej. O wyborze inwestora i ostatecznym kształcie projektowanego przedsięwzięcia zadecyduje przetarg, który ma się odbyć w marcu 2001 r. — mówi Anna Hadrych z UM w Tychach.
Podobną strategię przyjął UM w Rybniku, który chce sprywatyzować obiekt MOSiR w Kamieniu koło Rybnika. Gmina zamierza powołać zarządzającą obiektem spółkę, w której będzie posiadać udziały. Na budowę obiektu miasto już uzyskało 1,4 mln zł z funduszu PHARE. Resztę środków mają wnieść przyszli udziałowcy spółki.
— Prowadzimy zaawansowane rozmowy z biznesmenami z południowej Polski oraz holdingiem z Kielc. Prawdopodobnie zostaną one sfinalizowane pod koniec lutego 2001 r. — tłumaczy Piotr Szczyrbowski, wiceprezydent Rybnika.
Natomiast inwestorem aquaparku w Bielsku-Białej jest spółka Nemo Świat Wodny, której udziałowcami są gmina Bielsko-Biała, spółka komunalna Zieleń Miejska, Mostostal Zabrze oraz niemiecki przedsiębiorca Dieter Behrmann.
— Spółka czeka obecnie na bank, który zechce kredytować inwestycję. Prawdopodobnie zostanie on wyłoniony w przetargu — 23 stycznia 2001 r. Wówczas nie będzie już przeszkód do rozpoczęcia inwestycji — mówi Jacek Kachel z UM w Bielsku-Białej.
Na wejście zagranicznego inwestora do spółki liczy również MOSiR z Zabrza, który chciałby rozpocząć budowę parku wodnego już w czerwcu 2001 r.
Rozrywka i rehabilitacja
Nietypową formułę ma mieć natomiast park wodny na terenie Europunktu Dolina Wisły w Czechowicach-Dziedzicach.
— Prowadzimy obecnie rozmowy z firmą z USA, która chce zainwestować w aquapark na zarządzanym przez spółkę Mak terenie Europunktu. Prace związane z budową obiektu, który będzie kosztować około 40 mln zł, mają ruszyć w 2002 r. — opowiada Kazimierz Leśniak ze spółki Mak.
Park wodny w Czechowicach- -Dziedzicach ma mieć charakter rozrywkowo-rehabilitacyjny.
— Inwestor zamierza podjąć współpracę ze szpitalem uzdrowiskowym w Goczałkowicach Zdroju. Do dyspozycji klientów będą więc kąpiele lecznicze oraz zabiegi rehabilitacyjne — wyjaśnia Kazimierz Leśniak.
Inny charakter ma mieć również park wodny, który ma powstać w pierwszym etapie budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego w Parku Wypoczynku Lisiniec w Częstochowie.
— Zamierzamy uzupełnić standardowe atrakcje aquaparku o basen pływacki — tłumaczy Marek Staroń, prezes Projektmanagement Schlesien z Częstochowy, jeden z inwestorów przedsięwzięcia.
okiem eksperta
Taka liczba parków wodnych na Śląsku nie ma racji bytu — są to obiekty kosztowne i wbrew pozorom sezonowe, gdyż najwięcej zainteresowanych trafia do nich latem. Potencjalnym zagrożeniem jest również każdy basen kryty, który może odbierać klientów. Największe szanse powodzenia mają obiekty, które w promieniu 100 km nie mają konkurencji. Aqua Park Polkowice jest własnością gminy, więc jest to obiekt działający w systemie not-for-profit. W chwili rozpoczęcia działalności jego obłożenie wynosiło niemal 100 proc., obecnie waha się ono w granicach 55-60 proc. Nie sądzę również, by taka inwestycja zwróciła się szybciej niż po 10 latach.
Jan Pędrak
prezes Aqua Parku Polkowice