Na amerykańskich rynkach akcji większość spółek zdrożała w środę, jednak taniały to o największym wpływie na indeksy: dużej kapitalizacji i technologiczne, czego wynikiem jest ich drugi spadek z rzędu. Taniały spółki półprzewodnikowe. Zwiększoną podaż ich akcji wywołały nieoficjalne doniesienia, że chińscy celnicy zostali powiadomieni o zakazie wwozu produkowanych przez Nvidię (-1,44 proc.) nowoczesnych chipów H200, stosowanych w centrach danych AI. Taniały również wyraźnie akcje Broadcom (-4,15 proc.) i Micron Technology (-1,4 proc.). Większy spadek branżowego indeksu PHLX Semiconductor (-0,6 proc.) hamował dalszy wzrost kursów Intela (3,0 proc.) i AMD (1,2 proc.) po podwyższeniu ich rekomendacji przez KeyBanc.
Inwestorzy nadal sprzedawali akcje banków choć spośród trzech, które opublikowały przed sesją wyniki kwartalne, tylko Wells Fargo (-4,6 proc.) rozczarował. Zwiększona podaż akcji Citigroup (-3,3 proc.) i Bank of America przyczyniła się do drugiego z rzędu spadku SP500 Banks o ponad 2 proc. Na decyzje inwestorów nadal wpływa niepewność, którą wywołał prezydent Donald Trump wzywając banki do obniżenia oprocentowania kart kredytowych.
Spółki energii drożały najmocniej w środę, co wynikało ze zwyżki ceny ropy napędzanej obawą amerykańskiego ataku na Iran. Prezydent Donald Trump groził nim w ostatnich dniach tłumacząc taki ruch koniecznością powstrzymania brutalnego tłumienia przez władze protestów Irańczyków. Kurs Exxon Mobil (2,9 proc.) osiągnął historyczne maksimum. Wśród najmocniej drożejących spółek ze Średniej Przemysłowej Dow Jones był Chevron (2,0 proc.). Branżowy State Street Energy Select Sector SPDR ETF (2,3 proc.) osiągnął najwyższy kurs od grudnia 2024 roku. Tuż przed zakończeniem sesji prezydent Trump zasygnalizował jednak, że do interwencji, która według Reutersa miała nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin, może nie dojść, w związku z zakończeniem najcięższych represji przez władze Iranu. Spowodowało to gwałtowny spadek kursu ropy, co może zapowiadać realizację zysków na akcjach spółek naftowych podczas kolejnej sesji.
Obligacje USA drożały, ale bardziej z powodu awersji inwestorów do ryzyka, widocznej w popycie na złoto i srebro, niż z powodu danych makro opublikowanych w środę, które generalnie nie zmieniły oceny perspektyw polityki pieniężnej. Neel Kashkari, szef Fed w Minneapolis Federal wyraził w środę obawę, że obniżki stóp mogą przyczynić się do wzrostu inflacji. Zostało to jednak zrównoważone przez wypowiedź Anny Paulson, szefowej Fed w Filadelfii, która powiedziała, że spodziewa się obniżek stóp później w tym roku w związku ze słabnięciem inflacji.
Na zamknięciu drożało prawie dwie trzecie spółek z S&P500. Popyt przeważał w 6 z 11 głównych segmentach indeksu. Najlepiej notowane były spółki energii (2,3 proc.), dóbr codziennego użytku (1,2 proc.) i nieruchomości (1,1 proc.). Najmocniej taniały spółki dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,75 proc.), IT (-1,45 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,55 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones wzrosły kursy 16 z 30 spółek. Najmocniej drożały Merck & Co. (2,5 proc.), Johnson & Johnson (2,3 proc.) i Verizon Communications (2,1 proc.). Na dole tabeli znalazły się technologiczne blue chipy Nvidia (-1,44 proc.), Microsoft i Amazon.com (po -2,4 proc.).
55 proc. spółek z Nasdaq Composite drożało na zamknięciu. Indeks spadł jednak pod ciężarem wyprzedaży największych. Taniały akcje wszystkich spółek z tzw. wspaniałej siódemki i jej indeks tąpnął aż o 1,6 proc. Kolejną sesję największy spadek kursu notowała Meta Platforms (-2,5 proc.), a zbliżone zniżki notowały Amazon.com i Microsoft (po -2,4 proc.). Najlepiej notowane wśród technologicznych blue chipów ponownie było Alphabet (-0,04 proc.), które jak dotąd jest najmocniej w tym roku drożejącą spółką ze „wspaniałej siódemki”.
