Po prawie 90 minutach handlu Średnia Przemysłowa Dow Jones rosła o 0,2 proc. choć wcześniej traciła nawet 0,4 proc. S&P500 skorygował do ok. 0,2 proc. stratę dochodzącą do 0,8 proc. Nasdaq, który po ok. 30 minutach sesji spadał o prawie 1,5 proc., traci obecnie ok. 0,9 proc.

Przed sesją spekulowano, że rynek może kontynuować wzrost z poprzedniej sesji dzięki wiadomościom o dalszym wycofywaniu się Chin z ograniczeń covidowych. Dla inwestorów ważniejsze okazały się jednak doniesienia z tego kraju wskazujące na nasilenie epidemii, co może oznaczać problemy dla takich spółek jak Tesla (-7,5 proc.) i Apple (-1,6 proc.). Dodatkowo nagatywnie na nastroje wpływa także wzrost rentowności obligacji USA, w przypadku 10-letnich do ponad 3,83 proc.
Największą podaż widać w segmentach spółek świadczących telekomunikacyjnie usługi (-0,6 proc.), dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,8 proc.) oraz IT (-0,9 proc.). Największym popytem cieszą się akcje dostawców dóbr codziennego użytku (0,4 proc.), spółek przemysłowych (0,6 proc.) i energii (0,7 proc.).
