Huśtawka nastrojów na amerykańskich rynkach akcji trwa. Po przecenie podczas pierwszej sesji tygodnia we wtorek, w środę nastąpiło odbicie, po czym w czwartek indeksy znów spadły. Niektórzy z uczestników rynku twierdzą, że taki rodzaj zmienności wynika z braku ważnych informacji, a także deficytu dobrych danych makro.
Po 90 minutach piątkowego handlu Dow Jones rósł o prawie 1,0 proc., a S&P500 i Nasdaq o prawie 0,8 proc. Z 11 głównych segmentów S&P500 popyt przeważa w 10. Największym cieszą się akcje spółek przemysłowych (1,4 proc.), materiałowych (1,3 proc.) i energii (0,8 proc.). Jedynym „pod kreską” jest segment użyteczności publiczne (-0,03 proc.).
Akcje Oracle drożeją o prawie 4 proc. po tym jak spółka pochwaliła się lepszymi niż oczekiwano wynikami kwartalnymi i zasygnalizowała wzrost wydatków klientów wynikający z szerszego stosowania pracy zdalnej.
O prawie 14 proc. tanieją akcje startupu Nikola, który wcześniej w tym tygodniu drożał o ponad 40 proc. po wiadomości o nawiązaniu strategicznej współpracy z General Motors, który także objął 11 proc. akcji spółki. To reakcja inwestorów na odpowiedź sturtupu na oskarżenie Hindenburg Research, że jego działalność oparta jest na oszustwie. Powszechnie zwrócono uwagę, że Nikola poza pogróżką wystąpienia na drogę sądową nie odniosła się do stawianych konkretnych zarzutów
Indeks dolara spada o mniej niż 0,1 proc. Spadają rentowności obligacji USA. Złoto tanieje o 0,4 proc. do 1956,50 USD, a cena ropy WTI spada o 0,7 proc. do 37,05 USD.