Na Wall Street zaatakował popyt

JO
08-10-2008, 16:04

Tracące grubo ponad 2 proc. kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy słusznie zapowiadały otwarcie na minusie rynku kasowego. Inwestujący na Wall Street jednak bardzo szybko rzucili się do  kupowania akcji.

DJIA stracił na otwarciu 1,2 proc., S&P 500 oddał nieco więcej bo 1,5 proc. Najgorzej wypadł Nasdaq, lecąc w dół aż 2,5 proc.

Mimo rozpoczęcia na minusie sesji na Wall Street tamtejsze indeksy bardzo szybko wskoczyły do zielonej strefy rynku. Impulsem do kupowania akcji była skoordynowana decyzja sześciu banków centralnych (również Fedu), które w jednej chwili obniżyli stopy procentowe o 50 pkt. bazowych. Jednak czy nadzieje na wzrosty inwestujących na Wall Street zostaną równie szybko rozwiane jak na europejskich parkietach? Na naszym kontynencie wystarczyło zaledwie półtorej godziny, aby WIG20 znalazł się w punkcie sprzed decyzji banków centralnych.

O godz. 15:51 DJIA rósł o 1,68 proc., Nasdaq szedł w górę o 1,5 proc. Natomiast S&P500 nieśmiało podnosi się z kolan. Udało mu się powrócić powyżej 1 tys. pkt. zyskując około 0,7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Na Wall Street zaatakował popyt