Najlepsi na Pomorzu

Wojciech Kowalczuk
opublikowano: 2008-03-20 00:00

Reprezentanci 262 najdynamiczniej rozwijających się firm Pomorza spotkali się wczoraj w Gdańsku w Operze Bałtyckiej.

Reprezentanci 262 najdynamiczniej rozwijających się firm Pomorza spotkali się wczoraj w Gdańsku w Operze Bałtyckiej.

Przedstawiciele pomorskich Gazel spotkali się nie tylko po to, aby odebrać pamiątkowe dyplomy i statuetki. W czasie dyskusji na temat źródeł finansowania działalności firm przedsiębiorcy zwracali uwagę na kłopoty, które napotkali w trakcie ubiegania się o dotacje unijne. Sporo miejsca poświęcili również gorącej ostatnio tematyce giełdowej.

Sporo róż, dużo kolców

Rafał Olszewski z firmy PKS Gdańsk Oliwa zwrócił uwagę na przerost biurokracji przy opracowywaniu i rozpatrywaniu wniosków o unijne pieniądze. Jego zdaniem, nasi urzędnicy oczekują od przedsiębiorców więcej, niż wymaga Bruksela.

— Wniosek o dotację przygotowałem samodzielnie. Pochłonęło to półtora miesiąca mojego życia. Wiele elementów tego wniosku uważam za zbyteczne — wtórował mu Antoni Filar, przedsiębiorca ze Sztumu.

Filar dodał jednak, że przygotowanie inwestycji dało mu tyle doświadczenia, że nawet gdyby nie otrzymał dofinansowania, to i tak zdecydowałby się na jej realizację.

Nie wszystkim się jednak powiodło. Mariusz Kmiecik, którego firma buduje obecnie hotel w Gdyni, opowiadał, że kiedy ubiegał się o dofinansowanie usług doradczych, otrzymywał je bez problemu i to aż trzy razy. Poległ natomiast na wniosku o dofinansowanie inwestycji.

— Chciałem skorzystać z funduszy na dofinansowanie turystyki i hotelarstwa. W ich przypadku wnioskodawca ma tylko 6 miesięcy na szczegółowe określenie potrzeb. Tymczasem w Polsce realizacja inwestycji hotelarskiej trwa 3-4 lata. I tu jest pułapka, bo przedsiębiorca ma za mało czasu na określenie, na co w określonym momencie będzie potrzebował pieniędzy — przestrzegał Mariusz Kmiecik.

Gorący temat — giełda

Krzysztof Postrach, koordynator Szkoły Giełdowej przy Politechnice Gdańskiej, zachęcał pomorskie Gazele Biznesu, aby mimo trwającej bessy nie rezygnowały z planów debiutu na giełdzie. Poparł go jeden z gości gdańskiej gali.

— Zadebiutowaliśmy na parkiecie w styczniu 2007 r. Przygotowanie zabrało nam więcej niż półtora miesiąca, ale się opłacało. Uzyskaliśmy tą drogą 14 mln zł. Uporządkowaliśmy strukturę i finanse firmy. Nauczyliśmy się nie bać mówić otwarcie o tym, ile mamy — wyliczał Jarosław Jarzyński, prezes informatycznej spółki Prokad.

Na pytanie, czy zauważył również wzrost prestiżu swojej firmy, odpowiedział „owszem, dostaję teraz dużo więcej korespondencji, również tej niechcianej…”.

Gdańską imprezę patronatem objęli: wicewojewoda pomorski Michał Owczarczak, marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: