Coraz częściej celem cyberprzestępców nie jest system, technologia czy komputer, ale człowiek. Oszust nie musi już włamywać się do systemu bankowego, jeśli potrafi przekonać nas, żebyśmy sami kliknęli w fałszywy link, podali kod BLIK, zeskanowali spreparowany kod QR albo wykonali przelew na „bezpieczne konto”. Coraz częściej przestępcy wykorzystują sztuczną inteligencję, dzięki której wiadomości, rozmowy telefoniczne czy nagrania głosowe brzmią wiarygodnie.
Takie sytuacje mogą spotkać każdego. SMS o rzekomej dopłacie do przesyłki. Telefon od osoby podszywającej się pod pracownika banku. Wiadomość od „znajomego” z prośbą o pilną pożyczkę. Fałszywa oferta inwestycyjna z udziałem znanej osoby. Wszystkie te scenariusze mają jeden wspólny element – wywierają presję obliczoną na to, że zareagujemy szybko i pod wpływem emocji.
Dlatego coraz częściej mówimy nie tylko o cyberbezpieczeństwie, ale o cyberodporności. Dla każdego z nas będzie to ważna umiejętność – zdolność do zatrzymania się na chwilę, zweryfikowania informacji i podjęcia świadomej decyzji. Nie chodzi o to, aby znać się na informatyce. Wystarczy wyrobić sobie kilka prostych nawyków: nie działać pod presją czasu, sprawdzać nadawcę wiadomości, nie klikać bez zastanowienia i w razie wątpliwości zadzwonić do instytucji, która rzekomo się z nami kontaktuje.
To szczególnie ważne, ponieważ skala zagrożeń stale rośnie, a przestępcy są coraz sprytniejsi. Jak wynika z raportu CERT Polska, w 2025 r. wpłynęło 658 320 zgłoszeń dotyczących potencjalnych zagrożeń, a liczba zarejestrowanych incydentów cyberbezpieczeństwa wzrosła do 260 783, czyli wyniosła o 152 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie phishing i oszustwa wykorzystujące socjotechnikę pozostają najczęściej obserwowanym sposobem działania cyberprzestępców.
Najlepszą odpowiedzią na te zagrożenia nie jest życie w ciągłym strachu ani eliminacja wygodnych rozwiązań cyfrowych. Jest nią świadome korzystanie z technologii. Banki, operatorzy infrastruktury i instytucje publiczne nieustannie rozwijają mechanizmy chroniące użytkowników. Jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie zastąpią zdrowego rozsądku. Czasem o bezpieczeństwie naszych pieniędzy decyduje jedna decyzja i jedna chwila – zatrzymanie się przed kliknięciem, wykonaniem przelewu czy podaniem danych.
W cyfrowym świecie to właśnie człowiek pozostaje najważniejszym elementem systemu bezpieczeństwa. I to dobra wiadomość, bo cyberodporności można się nauczyć.
Partnerem publikacji jest KIR
