Najpierw zabezpieczenia, potem polisa

opublikowano: 19-12-2019, 22:00

Firmy, które zadbają odpowiednio o prewencję, mogą liczyć na lepsze oferty ubezpieczeń

Najlepszy klient dla ubezpieczyciela? Taki, który jest świadomy czyhających na niego zagrożeń i dobrze zabezpiecza się na wypadek ich wystąpienia.

Pożar może zniszczyć firmę, szczególnie jeśli nie zadbała
wcześniej o odpowiednie zabezpieczenia i ochronę.
Zobacz więcej

MĄDRZY PRZED SZKODĄ:

Pożar może zniszczyć firmę, szczególnie jeśli nie zadbała wcześniej o odpowiednie zabezpieczenia i ochronę. AdobeStock

Konieczny audyt

Zdaniem Waldemara Walla, dyrektora departamentu likwidacji szkód korporacyjnych w Allianz Polska, ubezpieczyciele najchętniej współpracują ze spółkami, które mają dobre rozwiązania techniczne w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych i plany działania na wypadek, gdyby takie zdarzenia wystąpiły. Mogą one liczyć nie tylko na atrakcyjną składkę, ale też lepsze warunki ochrony.

— Ubezpieczyciele proponują im specyficzne produkty albo klauzule rozszerzające ochronę, które są niedostępne dla innych spółek — zapewnia Waldemar Wall.

Jaka różnica będzie między przedsiębiorcą świadomym i aktywnym na polu prewencji a niezainteresowanym podejmowaniem takich aktywności?

Ten drugi dostanie po prostu odmowę ubezpieczenia.

— W konsekwencji podmiot, który nie dba o prewencję, może pozostać trwale bez polisy albo otrzymać ofertę, której warunki lub cena uniemożliwią mu prowadzenie podstawowej działalności w komfortowych warunkach — przestrzega Waldemar Wall.

Ponadto odpowiednie zabezpieczenie, o którym firma zawczasu pomyśli, pozwoli też ograniczyć rozmiary i intensywność ewentualnych szkód. Miłosz Ośmiński, dyrektor ds. dystrybucji strategicznej w STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi, zwraca uwagę, że dzisiaj standardem są już tzw. audyty bezpieczeństwa, w nomenklaturze ubezpieczeniowej określone surveyami. Na ich podstawie inżynierowie do spraw oceny ryzyka dają określone zalecenia i rekomendacje, których wdrożenie ma się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa firmy.

Jak poprawić ochronę

Podczas takiego audytu celem jest zbadanie szeroko pojętej kondycji technicznej i organizacyjnej firmy i znalezienie ułomności w stosowanych przez nią zabezpieczeniach.

— Na tej podstawie powstaje raport zaleceń i powinności, które mają ograniczyć albo wyeliminować potencjalne zagrożenia. Warto zaznaczyć, że nikt nie zna lepiej swoich procesów technologicznych i sposobów eliminacji zagrożeń niż sam przedsiębiorca, a więc współpraca z zakładem ubezpieczeń w tym zakresie jest koniecznością — tłumaczy Waldemar Wall.

Ubezpieczyciel często ma wiedzę, której przedsiębiorcy brakuje.

— Spotkałem się z sytuacją, w której przedsiębiorca planujący uruchomienie nowych kotłów zamierzał zastosować do ich wykonania określony rodzaj stali. Ubezpieczyciel uczestniczący w tworzeniu programu ochrony dla inwestycji zwrócił uwagę, że choć stal ta spełnia wszelkie wymogi technologiczne, to z jego doświadczeń wynika, że ma tendencję do pękania po określonym czasie. W związku z tym firma zdecydowała się zmienić rodzaj stali, z której miały być wykonane kotły. Dzięki temu uniknęła nie tylko dodatkowych kosztów, które wiązałyby się z wymianą sprzętu, ale też zminimalizowała ryzyko ewentualnego wypadku, gdyby pęknięcia nie zostały odpowiednio wcześnie wykryte — wspomina Tomasz Lewicki, kierownik biura rewizji w EIB.

Przed szkodą o szkodzie

Generalnie audyt powinien obejmować wszystkie aspekty zarządzania ryzykiem i sytuacjami kryzysowymi w przedsiębiorstwie.

— Włącznie z oceną systemu komunikacji między pracownikami w razie nieprzewidzianych zdarzeń. Celem jest znalezienie wszystkich słabych punktów zabezpieczeń stosowanych przez przedsiębiorcę — podkreśla Tomasz Lewicki.

Warto, aby przedsiębiorca przekazał firmie ubezpieczeniowej jak najwięcej danych.

— Należy pamiętać, że im więcej informacji na temat działalności firmy, jej procedur i systemów bezpieczeństwa przekaże się zarówno w czasie audytu, jak i tuż przed zawarciem umowy ubezpieczenia, tym lepiej towarzystwo oceni ryzyko i zaproponuje adekwatny zakres polisy oraz sumy ubezpieczenia — zwraca uwagę Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych (SPBUiR).

Ponadto przedsiębiorcy planujący zabezpieczenia powinni przygotować się na okres po ewentualnej szkodzie. W tym kontekście konieczne jest stworzenie planu ciągłości działania na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

3650b480-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Ubezpieczeniowe wieści
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE
Ubezpieczeniowe wieści
autor: Karolina Wysota
Wysyłany co dwa tygodnie
Karolina Wysota
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Dla wielu firm, szczególnie tych działających w branży przemysłowej, nawet krótka chwila przestoju linii produkcyjnejoznacza straty liczone w milionach, dlatego o potencjalnej szkodzie warto myśleć, zanim ona się wydarzy — na przykład w obiektach, które oprócz funkcji produkcyjnych pełnią też magazynowe. O tej porze roku są one bardzo obciążone i każdy przestój czy zablokowanie procesów skutkuje potężnymi perturbacjami w realizacji zamówień, które nie zawsze będzie można nadgonić — a część z nich w nowym roku stanie się nieaktualna — zwraca uwagę Rafał Baranowski, dyrektor operacyjny w SPIE Building Solutions, firmie zajmującej się w Polsce m.in. obsługą techniczną obiektów przemysłowych i logistycznych.

KOMENTARZ EKSPERTA 

Techniczne wsparcie w bezpiecznym prowadzeniu biznesu

Dla małych, średnich czy dużych firm dbałość o bezpieczeństwo prowadzenia biznesu oznacza zapewnienie jak największych przychodów ze sprzedaży towarów czy usług.

Osiąganie zysku czy zapewnienie ciągłości działania może być interpretowane jako szereg czynności mających zapewnić płynne dostawy surowców, sprawną produkcję, wyspecjalizowany dział marketingu i sprzedaży oraz zdywersyfikowanych odbiorców. Życie pisze najróżniejsze scenariusze, a te związane z nieprzewidzianymi skutkami przerwy w działalności potrafią zaskoczyć. Na podstawie własnego doświadczenia zawodowego w likwidacji szkód, a obecnie w technicznej ocenie ryzyka, mogę stwierdzić, że profesjonalna analiza działalności firmy często kończy się wnioskami zaskakującymi dla pracowników czy właścicieli.

Mówiąc o bezpieczeństwie prowadzenia biznesu w kontekście ubezpieczeniowym, pierwsze, co przychodzi na myśl, to ubezpieczenie utraty zysku. W dużym uproszczeniu ubezpieczenie to pozwala uzyskać odszkodowanie w zakresie planowanego zysku brutto i/lub kosztów stałych na wypadek szkody majątkowej. Nie zawsze jednak wypłata odszkodowania pozwala uniknąć ryzyka bankructwa lub utraty kluczowych kontrahentów. Otrzymanie odszkodowania po zakończeniu procesu likwidacji szkody może okazać się niewystarczające, aby powrócić na rynek.

Czy można być mądrym przed szkodą? Można. Nawet jeżeli nie ma się opracowanego i wdrożonego Planu Ciągłości Działania (BCM). Przezorny przedsiębiorca może skorzystać z porad ubezpieczyciela, do którego kieruje zapytanie o ubezpieczenie majątku. Zalecenia, które powstają po wizycie w zakładzie, pozwalają wyeliminować potencjalne zagrożenia mające wpływ na bezpieczeństwo produkcji. Aktualnie firmy mają szeroki dostęp do usług diagnostycznych (rozszerzone badania transformatorów, urządzeń elektroenergetycznych, termowizja itd.), które pozwalają bardziej szczegółowo monitorować te elementy, na które, z oczywistych powodów, dział handlowy nie zwraca uwagi. Te obszary mogą jednak spowodować utratę mediów energetycznych i wstrzymać na długo produkcję. W zaleceniach ubezpieczycieli może pojawić się też punkt dotyczący opracowania i wdrożenia wspomnianego Planu Ciągłości Działania, np. zgodnie z ISO:22301.

Generali wprowadziło dla klientów szereg usług dodatkowych, które ich wspierają. To m.in. wykonywanie badań termowizyjnych lub finansowanie szkoleń dla pracowników klientów w zakresie ich prawidłowego wykonania, szkolenia z użycia podręcznego sprzętu gaśniczego czy pomoc w opracowaniu BCM. To koszyk działań prewencyjnych i przygotowawczych, które mogą przełożyć się na zwiększenie bezpieczeństwa biznesu. Specjaliści od sprzedaży i marketingu mogą zajmować się tym, co robią najlepiej, natomiast przedsiębiorcy mogą zwrócić się do Generali, jako swojego ubezpieczyciela, o to, w czym się specjalizujemy — o techniczne wsparcie.

Bartłomiej Mateńka, dyrektor departamentu inżynierów oceny ryzyka, Generali

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu