Najstarszy supermarket

Adam Sofuł
opublikowano: 2007-08-03 00:00

Miał przyciągnąć wiernych na mszę odpustową. Potem zwabił kupców z Europy. Dziś do Gdańska na Jarmark Dominikański ściągają tysiące turystów.

Miał przyciągnąć wiernych na mszę odpustową. Potem zwabił kupców z Europy. Dziś do Gdańska na Jarmark Dominikański ściągają tysiące turystów.

Dominikanie pojawili się w Gdańsku na początku XIII w. Książę pomorski Świętopełk oddał im kościół św. Mikołaja. Być może patron kupców i żeglarzy zainspirował zakonników, jak budować prestiż i potęgę finansową zakonu. Papież Aleksander IV (na zdjęciu u góry) uległ ich prośbom i mocą bulli zezwolił na zorganizowanie jarmarku. 4 sierpnia 1260 r., w dzień św. Dominika, zabrzmiały dzwony i zaczął się pierwszy Jarmark Dominikański.

Od mszy do handlu

Miał przyciągnął jak najwięcej wiernych na mszę odpustową. Udało się. Połączony z modłami festyn wkrótce przeobraził się w wielką imprezę handlowo-kulturalną.

Zygmunt Gloger pisał, że „Dla Gdańska pamiętny był długo jarmark doroczny w dniu św. Dominika, podczas którego w 1310 r. Krzyżacy (...) po raz pierwszy opanowali to bogate miasto polskie, złupili je i wymordowali część ludu i kupców licznie na ten Jarmark zgromadzonych”. Gdańsk przeżył wie- le wojen, oblężeń i bun- tów. Po każdym jarmark się odradzał.

Lata chwały

Gdańsk w XVII w. stał się głównym portem zbożowym na Bałtyku. Rosło też znaczenie jarmarku. Do miasta zawijało kilkaset statków. Ich załogi i kupcy oprócz podziwiania kuglarzy i akrobatów mogli się rzucić w wir handlu. Kupowali futra z Rosji, czeskie szkło, pierniki z Torunia i miejscowe specjały — wódkę i bursztyn.

Jarmark stale się rozrastał. Początkowo zajmował plac Dominikański. Z latami anektował Wały Jagiellońskie i Długą. O mszach odpustowych mało kto pamiętał. O jarmarku słyszeli wszyscy.

Odrodzenie po latach

II wojna przerwała jarmarczną tradycję. W 1972 r. kolegium redakcyjne „Wieczoru Wybrzeża” zastanawiało się, jak uczcić 15-lecie gazety. Alina Główczyńska wpadła na pomysł: A gdyby odtworzyć Jarmark Dominikański?

Pomysł chwycił. Gdańszczanie i turyści znów mogli kupować na jarmarku — wówczas artykuły niedostępne w handlu uspołecznionym. Przez 35 lat od odrodzenia jarmark odzyskiwał dawną świetność. Dziś trwającą trzy tygodnie imprezę odwiedzają tysiące turystów wypatrujących oryginalnych przedmiotów. Kupcom towarzyszą dziesiątki koncertów, festiwali, spektakli i — jak przed wiekami — kuglarze i akrobaci. Kto jeszcze tam nie był, do 19 sierpnia ma szanse zobaczyć jeden z największych europejskich jarmarków.