NAJSZYBCIEJ ROSNĄ SOFTWARE I USŁUGI

Karol Wieczorek
opublikowano: 1999-12-20 00:00

NAJSZYBCIEJ ROSNĄ SOFTWARE I USŁUGI

W roku 2000 rynek IT w Polsce osiągnie wartość 3 mld USD

PKB BEZ WPŁYWU: Rozwój branży IT nie jest pochodną, ale czynnikiem sprawczym przemian branżowych. Tam, gdzie racjonalnie zaimplementuje się techniki informatyczne, zwiększa się efektywność całych gałęzi gospodarki. Dlatego na razie w Polsce tempo wzrostu rynku informatycznego nie jest bezpośrednio uzależnione od malejącej lub rosnącej dynamiki PKB, lecz raczej od tempa przemian w poszczególnych branżach — mówi Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analityczno-badawczej DiS. fot. GK

Trzecie wydanie raportu firmy badawczo-analitycznej DiS, dotyczącego rynku oprogramowania i usług, zatytułowanego ROUŐ99, opisuje zjawiska rynkowe związane z wydarzeniami lat 1996-98 oraz połowy 1999 roku. Autorzy raportu pokusili się też o prognozy na lata 1999-2002. Napawają one optymizmem. W roku 2000 wielkość rynku IT przekroczy 3 mld USD. Jednak już w roku 2002 jego wartość może wzrosnąć do 4 mld USD.

W Polsce działa ponad 500 firm produkujących, a często i wdrażających własne oprogramowanie. Przeważają tu firmy małe, których roczne przychody nie przekraczają 100 tys. zł. Jest to jednak sektor dynamiczny. Zdaniem analityków DiS, w roku 1998 udział oprogramowania w wartym blisko 2,5 mld USD rynku IT w Polsce wzrósł do ponad 18 proc.

Z kolei rynkowi usług informatycznych udało się zachować 30-procentową dynamikę wzrostu, właściwą dynamice całego rynku IT.

— Wysoką dynamikę wzrostu notują niemal wszystkie rodzaje usług informatycznych, zarówno elektroniczne przetwarzanie danych, jak i serwis, konsultacje, szkolenia czy Internet. DiS wyróżnia szkolenia i konsultacje jako rynki rosnące najszybciej, czyli o 40-50 proc. rocznie — informuje Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analityczno-badawczej DiS.

Rozsądne inwestycje IT

Wpływ na szybki rozwój sektora oprogramowania i usług dostawcy zawdzięczają w głównej mierze inwestycjom przedsiębiorstw przemysłowych oraz firm z sektora finansowego.

Zdaniem autorów raportu, środki przeznaczane na informatykę w naszym kraju są wydatkowane coraz bardziej racjonalnie, a więc głównie tam, gdzie zaistniały pewne przesłanki do wnioskowania, że inwestycje przyniosą korzyści w przewidywalnej przyszłości. Dopiero bowiem w ślad za restrukturyzacją kolejnych działów gospodarki polskiej przychodzi potrzeba szybszej informatyzacji.

W ostatnich latach największy wpływ na rozwój IT w naszym kraju mają bankowość, finanse, ubezpieczenia, a także telekomunikacja. Obok rozwiązań wspomagających zarządzanie coraz większą rolę zaczęły odgrywać specjalizowane rozwiązania inżynierskie oraz systemy informacji geograficznej (GIS).

— Oprogramowanie CAD/ CAM/CAE oraz GIS to wskaźnik rozwoju myśli technicznej w gospodarce, szczególnie w takim jej sektorze jak przemysł maszynowy. Można mieć chyba powody do zadowolenia, gdyż sprzedaż oprogramowania techniczego w roku 1998 wzrosła o ponad 23 proc., przekraczając dynamikę całego rynku IT — twierdzi Andrzej Dyżewski.

Internet jak burza

Szybciej od tych rynków będzie rósł przez najbliższe lata jedynie sektor usług związanych z Internetem. Trudno go dzielić na przykład na dostawców przeglądarek, firm obsługujących sklepy internetowe czy tworzących strony WWW, ponieważ wielu z nich zajmuje się świadczeniem kilku rodzajów usług jednocześnie.

Dodatkowym utrudnieniem w badaniu rynku internetowego w naszym kraju jest zjawisko powszechnego subwencjonowania tego typu działalności, charakterystyczne dla największych polskich firm internetowych, które utrzymują się z wewnętrznych lub zewnętrznych dotacji. Lider tego rynku, nie kto inny jak narodowy operator TP SA, pozornie nie zarabia na świadczeniu usług internetowych, jedynie taryfikując połączenia ze swoim popularnym serwerem, dostępnym bez dodatkowych opłat. Jednak w pierwszych miesiącach działalności TP SA dotowała prace swojego serwera z innych zysków. Z kolei dotacje Komitetu Badań Naukowych utrzymują na rynku drugiego obecnie w kraju dostawcę usług internetowych, czyli NASK. Trzeci dostawca jest też dotowany, to operator serwera Onet, firma Optimus Pascal należąca do grupy Optimusa. O inwestowaniu w Internet poważnie myślą też inne spółki, szczególnie notowane na GPW.

— Liczba usługodawców Internetu przekroczyła już granicę 200, przy czym nadal w większości są to małe kilkuosobowe firmy. Jeśli nieliczni dotowani potentaci nie zmonopolizują rynku, w najbliższym czasie mamy szansę na upowszechnienie się zaawansowanych serwisów internetowych — twierdzi Andrzej Dyżewski.