Zaczęła się dosyć optymistycznie od kontynuacji zwyżki głównych indeksów, jednak szybko do głosu doszła strona podażowa, którą do działania zachęcały przede wszystkim doniesienia z Ukrainy i dalszy wzrost napięcia polityczno-militarnego w tym rejonie. Stopniowo atmosfera ulegała jednak uspokojeniu i po spadku wskaźników w czerwone regiony od połowy sesji zaczęło się odrabianie strat.

Ostatecznie na finiszu indeks DJ IA rósł o 0,55 proc. wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,68 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,29 proc.
Z istotnych danych makro jakie we wtorek zostały opublikowane warto wspomnieć o zaskakującym spadku wskaźnika aktywności przemysłu przetwórczego w regionie Nowego Jorku. Empire State Index zniżkował w kwietniu do 1,3 pkt z 5,6 w marcu, podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu do 8 pkt.
Z kolei dwukrotnie wyższa od prognoz ekonomistów okazała się inflacja, która w marcu wyniosła 0,2 proc.
Natomiast poniżej prognozowanego poziomu 50 pkt znalazł się indeks rynku nieruchomości NAHB, który wzrósł w marcu o jedynie 1 pkt dochodząc do 47 pkt.
Rosła wycena akcji Coca-Coli. Największy na świecie producent napojów spożywczych wypracował w minionym kwartale wyniki, które pokryły się z oczekiwaniami analityków, przy czym wolumen sprzedaży w ujęciu globalnym wzrósł o 2 proc. w czym dużą zasługę miały rynki wschodzące.
W górę szedł też kura akcji Johnson & Johnson, największego na świecie producenta artykułów do higieny i ochrony zdrowia. Rynkowy potentat odnotował w I kwartale 34 proc. wzrost zysku i podwyższył prognozę finansową na 2014 r. Według najnowszej projekcji zysk na akcję ma wynieść 580 do 5,90 USD z wyłączeniem czynników o charakterze jednorazowym. Wcześniej spółka zakładała przedział 5,75-5,85 USD.